Avalon » Serie komiksowe » X-Force » X-Force #129

X-Force #129

X-Force #129

"X-Storm"

Postacie
Cytat

Anarchist do Spike'a Freemana: "Are you trying to be the Antichrist or does this stuff come natural?"

Streszczenie

Po powrocie na Ziemię, Guy zdaje relację z misji Spike'owi Freemanowi. Orphan mówi, że w ostatnich słowach Edie podała nową nazwę dla grupy: "X-Statix". Niestety, właścicielowi grupy nie przypadła ona do gustu, zwłaszcza, że ma już inną propozycję. Na zewnątrz siedziby X-Force, tłum rozhisteryzowanych fanów szuka potwierdzenia plotek o losie U-Go Girl. Część z nich ma koszulki i plakaty z jej zdjęciami, inni palą świeczki, a jeszcze inni płaczą lub modlą się do Boga. Jedna z dziennikarek mówi, że nie ma żadnego oficjalnego komunikatu potwierdzającego podejrzenia o śmierci Edie, ale wiadomo, że z misji nie powrócił Spike, o którym można poczytać na internetowej stronie X-Force, w dziale "Martwi".


W budynku, zdenerwowany Orphan pyta Freemana, czemu jeszcze nie podał komunikatu o śmierci Edie. Ten tłumaczy, że z marketingowego punktu widzenia, lepiej jest poczekać, bo niepewni fani rzucają się na przedmioty związane z U-Go Girl. Wściekły Guy rzuca w niego figurką Edie. Niestety nie trafia i zrozpaczony pochyla się nad figurką, próbując ją poskładać. Tike pyta Spike'a, czemu jest taki niedelikatny w stosunku do Guya. Freeman tłumaczy, że to po prostu biznes i musi dbać o swoje interesy, bo rynek jest ciężki. Jako swych rynkowych konkurentów podaje X-Men, X-Factor i Fantastic Four. Guya nie obchodzą te argumenty i mówi, że nie będzie udawał, że Edie dalej żyje. Spike mówi, że nie wymaga tego od niego, chce tylko, że by przez kilka dni uchylał się od odpowiedzi na to pytanie. Rozkazuje mu nie mówić o tym nikomu bez pozwolenia, ale wściekły Guy mówi mu, że jeszcze moment, a skręci mu kark.


W pokoju Mylesa, on sam i Billy Bob leża na łóżku. Wygląda na to, że wreszcie wykonali kolejny krok w swoim związku. Rozmowa schodzi na temat śmierci U-Go Girl i obaj zgadzają się, że umarła zdecydowanie zbyt młodo. Phat włącza telewizor i widzi, że Guy wyszedł do dziennikarzy.


Dziennikarze zasypują go pytaniami na temat losu Edie. Orphan mówi im prawdę o jej śmierci, co powoduje wybuch złości u Spike'a Freemana, który ogląda jego oświadczenie razem z Anarchistem i Dead Girl. Ta dwójka siedzi na kanapie, przytulona do siebie. Dookoła widać butelki po alkoholu, który wyraźnie uderzył im do głów. Tike zabiera Dead Girl na randkę, zostawiając wkurzonego Spike'a samego.


Dom matki Edie oblegają dziennikarze, którzy blokują jej i córeczce Edie wejście do środka. Z pomocą przychodzi im dobrze zbudowany mężczyzna, który pomaga im przepchać się przez tłum reporterów. Przedstawia się jako Solomon O'Sullivan i zapowiada, że od dziś będzie reprezentował interesy rodziny Sawyer. Po wejściu do środka, tłumaczy matce Edie, że chce jej zapewnić należne jej korzyści ze śmierci Edie. Matka ma wątpliwości czy powinna zarabiać na tragicznej śmierci córki, ale agent przekonuje ją, że X-Force nie będą mieli takich dylematów.


Telewizja pokazuje wspólne wyjście Anarchista i Dead Girl. Komentatorzy podają informacje o najnowszych plotkach związanych z grupą. Nie poprawia to podłego nastroju Guya, który znowu zaczyna kłócić się ze Spikiem. Pyta go co mu zrobi, za ujawnienie informacji o U-Go Girl. Nie może go przecież zwolnić, a utrata tygodniowej pensji go nie przeraża. Freeman mówi, że może zadzwonić do koncernów farmaceutycznych i jeszcze raz wyciągnąć temat Paco Pereza. Guy tylko histerycznie się śmieje i krzyczy, że nic go to nie obchodzi. Freeman każe mu się pozbierać, bo jutro mają oglądać eliminacje, które mają wyłonić nowych członków zespołu.


Następnego dnia, reporter tłumaczy telewidzom sposób wyłonienia nowych członków zespołu. Przedstawiciele "farmerskich" zespołów X-Force przybyli na pustynię Mojave, gdzie w walce mają udowodnić swą przydatność. Widzimy mutantów o przeróżnych umiejętnościach. Mutant, którego ciało może przybierać postać drzewa, przegrywa z innym, który wyglądem przypomina wielką mrówkę, która odgryza jeden z jego palców wielkim szczypcami. Dziennikarzowi zabiera mikrofon inny mutant, który przedstawia się widzom, jako Arlo Summers, zwany Antimatterem. Vivisector zastanawia się, czemu musieli tym razem osobiście zjawić się w tym miejscem, a nie jak zwykle oglądnąć kasetę z podsumowaniem walk. Anarchist tłumaczy, że Spike Freeman uznał, że będzie to korzystne dla wizerunku zespołu. Nagle na członków zespołu leje się woda. Okazuje się, że to wina jednego z walczących mutantów. Myles sprawdza jego dane i mówi reszcie zespołu, że to Washout [ten sam, który pojawiał się w serii "Weapon X" - przyp. Lex]. Z jego profilu wynika, że w dzieciństwie chronicznie moczył się do łóżka, aż pewnego dnia udało mu się przejąć kontrolę nad wydzielaniem cieczy ze swojego organizmu i użyć tej mocy przeciwko poligamicznej sekcie w której się wychował. Członkowie zespołu żartują sobie z niego i pozostałych kandydatów, bezskutecznie próbując poprawić humor Orphanowi. Tike chce wiedzieć, gdzie jest Venus Dee Milo, która posiada zdolności teleportacyjne. Guy wścieka się na niego, gdy mówi, że jest tak podobna do zmarłej Edie, że niedługo nie będą nawet zauważać, że już jej z nimi nie ma. Orphan opanowuje nerwy i wyjaśnia, że Venus wykonuje jakąś misję i że sprawdzą jej umiejętności później. Poprawia go Solomon O'Sullivan, który mówi, że jest agentem Venus i kilku innych mutantów, którzy prezentują dziś swoje umiejętności i to on będzie negocjować ich kontrakty. Proponuje swoje usługi członkom X-Force, ale Tike mówi, że wszyscy mają już agentów i nie potrzebują jego pomocy. Solomon mówi, że może i mają, ale ich agenci nie zrozumieją go tak dobrze jak ktoś taki jaki oni i pokazuje im swoje ciało. Okazuje się, że też jest mutantem, a jego skóra wypisuje różne słowa, wiadomości, których do końca nie rozumie. Guy woła resztę zespołu, ale odchodząc Anarchist zabiera od O'Sullivana kawałek jego skóry z numerem telefonu agenta. Reporterzy znowu atakują zespół, zadając pytania o nową nazwę zespołu (podobno ma nią być X-Storm) i okoliczności śmierci Edie. Te pytania, to zbyt dużo dla Orphana, który odpycha reporterów. Gdy jeden z nich pyta Phata o jego związek z Vivisectorem, ten również reaguje agresywnie.


Już po powrocie do domu, Guy siedzi w swoim pokoju z rewolwerem w ręce. Zastanawia się na głos, czy jego zachowanie ma sens i co by na to powiedziała Edie. Nagle zamiast pistoletu w jego ręce znajduje się przetykacz do WC. Orphan orientuje się, że nie jest sam i wzywa Lacunę do pokazania się. Woodstock pojawia się, trzymając jego rewolwer i tłumaczy, że nie chciała, żeby przypadkiem zrobił sobie krzywdę. Guy wyrywa jej pistolet i mówi, żeby pilnowała swoich spraw, ale Lacuna nie poddaje się i znowu zabiera mu broń, zastępując ją różą. Pyta o prawdziwość pogłosek, które mówią, że nie podoba mu się nowa nazwa grupy i zaprasza go do studia, żeby powiedział o tym całemu światu. Guy pyta ją dlaczego miałby ujawnić milionom telewidzów najbardziej intymne szczegóły swojego życia.


Jakiś czas później Myles i Billy Bob rozmawiają o swych uczuciach. W tle widać wywiad Lacuny z Guyem, podczas którego wyjawia on ostatnie słowa U-Go Girl. Vivisector jest zły na Phat, bo nie podobała mu się jego reakcja na pytanie dziennikarza i chce wiedzieć, czemu zachowuje się tak homofobicznie. Konflikt przeżywa też druga para grupy - Dead Girl nie wierzy, że Tike traktuje ich związek wystarczająco poważnie.


Freeman znowu rozmawia z Orphanem o nowej nazwie zespołu. Oznajmia mu, że zmienił zdanie, po jego świetnym występie w programie Lacuny. Guy ze złością mówi, że to nie było przedstawienie - ujawnił swoje prawdziwe uczucia. Dla właściciela X-Force nie ma to znaczenia. Liczą się setki e-maili, telefonów i listów z prośbami o zmianę nazwy na X-Statix. Nie rozumie czemu Guy jest na niego zły, przecież spełnił jego prośbę. Orphan tłumaczy, że zrobił to ze złych powodów - nie obchodzi go ostatnie życzenie Edie, tylko reakcja opinii publicznej. Spike próbuje go przekonać, że należy do zespołu i jest po jego stronie. Guy chce żeby to udowodnił i zastąpił go w cowieczornym rytuale z rewolwerem. Freeman bez wahania bierze broń, przykłada sobie do głowy i pociąga za spust. Szczęście mu sprzyjało i spokojnie rzuca pistolet Orphanowi, który jest zaskoczony, że Freeman pociągnął za spust i mówi, że Spike jest takim samym dziwakiem, jak pozostali członkowie grupy. Następnego dnia X-Force otwierają szpital dla dzieci pod patronatem Doopa. Po oficjalnej ceremonii Guy wygłasza oświadczenie dla prasy. Mówi, że w grupie nie ma nieporozumień i konfliktów, a od tej pory zespół będzie nazywał się...

Autor: Lex

Galeria numeru

X-Force #129

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.