Avalon » Serie komiksowe » Weapon X vol. 2 » Weapon X vol. 2 #10

Weapon X vol. 2 #10

Weapon X vol. 2 #10

"The Underground" - part 4

Postacie
Cytat

Brent Jackson do Dyrektora: "But hey, more power to ya. But I gotta admit I could never get involved with a mutant myself. Wouldn't want to be labeled a 'mutie lover'... but that's just me."

Streszczenie

Masakra Mutantów. Setki, jeśli nie tysiące, mutantów straciło życie jednego dnia. Niemal cała rasa została wytępiona jednej nocy. Dyrektor pokazuje zdjęcia z masakry dokonanej niegdyś na Morlockach w tunelach znajdujących się pod Nowym Jorkiem. Korytarze zasłane są ciałami. Fama głosi, że nawet gdy panuje cisza to słychać krzyki umierających. Dyrektor żałuje, że w ciągu jednego dnia wymordowano całą rasę przydatnych mutantów. Osoba, do której zwraca się Dyrektor doskonale wie o czym on mówi, była świadkiem krwawej łaźni. Mowa o Marrow, którą z masakry uratował Gambit. Dyrektor przypomina, że Morlocków zmasakrowali Marauders, a wraz z nimi Sabretooth. Sarah potwierdza te dobrze znane fakty suchym "tak". Dyrektor kontynuuje, Marrow zapewne nie pasowało zbytnio, gdy Creed ponownie trafił do Weapon X, więc pewnie ucieszy ją wieść, że nie ma go już w szeregach Programu. Tą informację Sarah ma zachować dla siebie, gdyż inni agenci nie zostali jeszcze powiadomieni. Sabretooth uciekł pomimo nałożonych mu "mentalnych kajdanek" i systemów alarmowych kompleksu. Jak mu się to udało na razie nie obchodzi Dyrektora, jedyne na czym mu zależy to sprowadzenie Victora z powrotem. Malcolm pyta swą podkomendną co by powiedziała, gdyby to właśnie jej zlecił sprowadzenie Creeda, żywego lub martwego. Marrow uśmiechając się lekko wypowiada jedynie słowo "dziękuję".


Gdzieś indziej. Ciszę przerywają błagalne okrzyki. Blaquesmith zdaje raport Nathanowi - Maverickowi jak na razie nie udało się odnaleźć motywów stojących za masakrami dokonanymi na ludziach. Wśród błagań o litość przesłuchujący mówi, że potrzebuje odrobinę więcej czasu. Blaquesmith wyjaśnia, że problem nie tkwi w tym, że Reaper i Wildside nie chcą mówić, oni po prostu nie mogą. Za to muszą być odpowiedzialne blokady mentalne. W takim wypadku Nathanowi pozostaje tylko jedno wyjście i nie jest tym faktem zachwycony. Blaquesmith mówi mu, że nadszedł wreszcie czas, by poradził sobie z problemami jakie ma ostatnio z kontrolą nad swoją telepatią. Decyzja zapadła. Blaquesmith wchodzi do "pokoju przesłuchań" by poinformować Mavericka, że Nathan spróbuje "alternatywnej" metody. Mutant urywa w pół zdania zszokowany efektami "pracy" swojego kolegi. Zasłaniając usta prosi go aby uprzątnął po sobie.


Kwatera główna Programu Weapon X. Brent Jackson informuje Dyrektora, że miejsce przetrzymywania zaginionych agentów - Reapera i Wildside'a - zostało odnalezione. Grupa uderzeniowa zostanie natychmiast skompletowana. Dyrektor zatrzymuje wychodzącego Brenta mówiąc mu o doskonale wykonanej robocie. Jackson jest zaskoczony ręką wyciągniętą w jego kierunku. Nagła "serdeczność" Dyrektora wobec Brenta jest dość nietypowa. Malcolm wyjaśnia, że wszystko jest w porządku i nigdy nie czuł się lepiej. Dlatego właśnie chce odłożyć na bok wszelkie niesnaski, które ich dzieliły. Jackson już wszystko rozumie, ta "nagła" zmiana nastawienia nadeszła zapewne dzięki Aurorze. Kobieta plus "nowa" twarz razem pewnie sprawiły, że życie Dyrektora stało się wiele przyjemniejszym. Malcolm nie zaprzecza, Aurora uczyniła go bardzo szczęśliwym. Rozmowa schodzi na inne, mniej pogodne tory gdy Brent wspomina o tym, że Aurora jest mutantką. Jackson zauważa, że Dyrektor nienawidzi homo superior tak bardzo, że najchętniej pozbyłby się ich wszystkich, a jednak zakochał się w jednej z nich. Agent tym bardziej mu gratuluje, choć sam nie chciałby żeby przylgnęła do niego etykieta "kochasia mutantki", ale to tylko jego zdanie. Jackson wychodzi zostawiając swego "nowego" kumpla kompletnie zbitego z tropu.


Tymczasem w siedzibie Podziemia, Blaquesmith przygotowuje Nate'a do telepatycznej sesji. Cable słyszy pierwsze pytanie - czy ataki na ludzi były losowe, czy tylko miały tak wyglądać. Cable, Wildside i Reaper odpowiadają po kolei, po kawałku zdania - nie były losowe, były wykalkulowane. Kolejne pytanie - wykalkulowane przez kogo? Kto stoi za tymi atakami? Trzy głosy odpowiadają - Dyrektor Programu Weapon X. Meltdown słysząc to nie może powstrzymać okrzyku radości. Blaquesmith strofuje ją natychmiast, jeśli zdarzy się jeszcze jeden taki wybuch to Maverick może zabrać odpowiedzialną osobę na jedną ze swoich "sesji". Cable słyszy kolejne pytanie - dlaczego Weapon X to robi? Odpowiedź brzmi - by wzniecić histerię wymierzoną przeciwko mutantom, by siać przerażenie. Jeśli ludzie baliby się ich to zabieranie homo superior z domów nie wydawałoby się takie złe. Blaquesmith drąży dalej, pyta gdzie zabierani są mutanci. Nathan już nie bez wysiłku wydobywa informacje z głów agentów Weapon X, porwani homo superior trafiają

do Nigdylandii.


Blaquesmith prosi Cable'a by powiedział co się dzieje w Nigdylandii. Nate jest maksymalnie skupiony, już niemal ma informacje, których potrzebuje, gdy nagle... połączenie zostaje przerwane. Stało się to czego Nathan się obawiał - usmażył umysły "przesłuchiwanych" osobników.

Kwatera główna Programu Weapon X. Dyrektora wciąż prześladują słowa wypowiedziane przez Brenta Jacksona - "kochaś mutantki". Huczą mu w głowie niczym młot pneumatyczny. Do siedzącego przy biurku ukochanego zakrada się Jeanne-Marie i zasłania mu oczy. Malcom odpycha ją brutalnie, krzycząc, że nie jest w nastroju. Aurora nazywa go "bydlakiem", gdyż zranił ją w rękę. Malcolm przez chwilę patrzy na kobietę przed sobą, "kochaś mutantki" wciąż huczy w jego głowie. Nagle Dyrektor chwyta masywny przycisk do papieru i uderza nim Jeanne-Marie w twarz. Kobieta pada na ziemię jednak on nie przestaje. Malcolm w morderczym szale zadaje kolejne ciosy...


Tymczasem w siedzibie Podziemia rozlega się alarm. Agenci Weapon X spenetrowali zewnętrzny system zabezpieczeń, po chwili odcięli zasilanie kompleksu. Członkowie Podziemia stają gotowi do walki. Drzwi do pomieszczenia rozlatują się na kawałki, wśród dymu można zauważyć cztery postaci. Jeden z osobników mówi Nate'owi, że "komitet powitalny" wcale nie jest potrzebny, oni nie przybyli tu walczyć. Brent Jackson przybył wraz z Sauronem, Washoutem i Wild Childem by... dołączyć do Cable'a.

Autor: Idanow

Galeria numeru

Weapon X vol. 2 #10

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.