Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #57

X-Men #57

X-Men #57

"Man"

Postacie
Cytat

Iceman: "Look, guys... I'm the Prof's biggest fan."
Cannonball: "*Achem*"
Iceman: "I am. But... what if... what if it happens again?"
Valerie Cooper: "No reason to ask that question, Drake... Don't kid yourselves, X-Men... 'If it happens again..?'... None of us will survive."

Streszczenie

Profesor Xavier prosi, aby Cerebro odnalazło Charlesa Francisa Xaviera. System rozpoczyna wyszukiwanie psi-sygnatury, po chwili pada odpowiedź - mutant oznaczony jako "Profesor X" już nie istnieje. Obawy Charlesa potwierdziły się, jeśli najbardziej zaawansowany na świecie system do wykrywania homo superior nie może go odnaleźć, to może to oznaczać tylko jedno - Onslaught pozbawił go mocy. Charles wydaje kolejne polecenie, Cerebro ma wykasować wszelkie dane dotyczące "Profesora X", zarówno te w posiadłości jak i na Wyspie Muir, Massachusetts Academy [Szkoła dla Młodych Talentów i siedziba Generation X - dop. utalentowany pan Idanow] oraz w Podziemiu Mutantów. Komputer potwierdza skasowanie plików.


Charles przejeżdża przez posiadłość obserwując, że odbudowa domu X-Men dopiero się zaczęła. Patrząc na popękane zdjęcie swych pierwszych studentów rozmyśla o tym, co zabrał wszystkim swym podopiecznym - wiarę i zaufanie. Takich zniszczeń być może nigdy nie uda się naprawić. Kontemplację Profesora przerywa dzwonek do drzwi.


Scott otwiera drzwi frontowe, wita go Valerie Cooper [Przewodnicząca Komisji do Spraw Mutantów oraz łącznik X-Factor - dop. Idanow]. Cyclops, korzystając z okazji, pyta Val czy są jakieś wieści o jego bracie [Alex ostatni raz był widziany jako sługa Onslaughta]. Takowych niestety nie ma, Havok jest nadal pośród zaginionych co oznacza, że stara się, aby go nie odnaleziono. Val jednak nie przybyła w sprawie X-Factor, jest tutaj jako Przewodnicząca Komisji ds. Mutantów, by... zabrać profesora Xaviera. Logan, który usłyszał słowa Valerie, pyta się czy niedosłyszał, bo ona pewnie chciała powiedzieć "porozmawiać z Chuckiem". Val zbywa niezbyt zadowolonego Wolverine'a mówiąc, by nie utrudniał i tak trudnej sprawy. Cooper wchodzi do salonu gdzie Sam i Bobby oglądają któreś z rzędu przemówienie Greydona Creeda. Wolverine subtelnie grozi Valerie, lecz ona spokojnie mówi mu, aby schował pazury. Tak czy inaczej Profesor pójdzie z nią. Schodzący ze schodów Bishop jest podobnego zdania co Logan. Nie obchodzi go jej jurysdykcja, Xavier nie zostanie zabrany wbrew własnej woli. Scott uspokaja Bishopa i Logana, lecz nie jest "głosem rozsądku", o którym wspomina Val. Nie ma tu nad czym debatować. Xavier zostaje. Kropka. Valerie podziwia przywiązanie do drużyny i pomaganie sobie nawzajem, ale X-Men są zaślepieni. Czy im się to podoba czy nie, ona musi zabrać Xaviera. Dla jego własnego dobra oraz dla bezpieczeństwa reszty świata. Do pomieszczenia wlatuje Storm, która, chcąc nie chcąc, zgadza się z Val. Charles przeżył załamanie zdolności mentalnych po tym jak uwolnił zło, które pochłonęło życie większości największych bohaterów. Ich zdolności pociągają za sobą wielką odpowiedzialność, nie ma innego wyboru jak pozwolić Valerie zająć się Profesorem. W inny sposób nie da się zaspokoić jej usprawiedliwionej obawy, że zagrożenie pokroju Onslaughta znów nie powstanie. Bobby cicho przyznaje Ororo rację, wszyscy po prostu bali się do tego przyznać. Logan jednak nadal sprzeciwia się, X-Men zawsze troszczyli się o swoich.


Manhattan, Park Waszyngtona. Hank McCoy dzięki przetwarzaczowi obrazu relaksuje się w parku. Zauważa, że nowojorczycy po terrorze Onslaughta w tak szybkim tempie wracają do normalności. Do normalności, czyli do uprzedzeń w stosunku do mutantów. Wkrótce pojawia się Trish Tilby, prowadząca wiadomości CBNN, oraz do niedawna sympatia Henry'ego. Dziennikarce wydawało się, że po ich ostatnim spotkaniu Hank nie będzie chciał jej widzieć. Beast wyznaje, że gdy Trish opublikowała informacje o Wirusie Spuścizny, to wydawało mu się, że go zdradziła. Hank kontynuuje mówiąc, że porwanie przez swego złego sobowtóra pozwoliło mu przemyśleć kilka spraw, skoncentrować się na rzeczach, które są dla niego naprawdę ważne.


Posiadłość Xaviera. Phoenix zgadza się z Val. Jean była w umyśle Profesora, doświadczyła jego traumy. Mogą minąć nawet lata zanim Charles oddzieli własne wspomnienia od tych stworzonych przez Onslaughta. Dla mutanta, którego siłą jest umysł, coś takiego musi być druzgocące. W pewnym sensie, dla niego to jest nawet gorsze niż śmierć. Bobby nieśmiało pyta, co by było gdyby "to" znów się stało. Val włącza telewizor na kanał gdzie w wiadomościach są relacje o zniszczeniach w Nowym Jorku oraz o kwiatach składanych przed drzwiami siedziby Fantastic Four. Jeśli "to" znów się stanie, nikt z nie przeżyje.


Tymczasem nad Manhattanem, J. Jonah Jameson wspomina w restauracji chwilę, gdy ogłoszono, że Sentinele zbliżają się do miasta. Wydawca Daily Bugle spotyka się z kimś kto reprezentuje ludzi, którzy chcą by jego gazeta przestała robić niezdrowy szum wokół kandydata na fotel prezydencki, Greydona Creeda. W tej chwili. Jonah odpowiada Bastionowi, bo tak ów "reprezentant" się nazywa, że jeśli on próbuje go zastraszyć, to marnuje swój i jego czas. Bastion wie, że Jameson nie da się przestraszyć, właściwie wie o nim niemal wszystko. Jonah rzuca mu swój portfel, by uzupełnił swe wiadomości. Bastion przyznaje, że źle ocenił swego rozmówcę. On naprawdę wierzy w swoje przekonania. Jameson przysuwa się bliżej i szeptem wyjaśnia, że jak tylko zdemaskuje Creeda, to weźmie się za Bastiona i jego Operację: Zero Tolerancji [Operation: Zero Tolerance - dop. tolerancyjny Idanow]. Na odchodne Jonah słyszy, że jego towarzysz czeka na to z niecierpliwością.


Posiadłość Xaviera. Joseph mówi zaskoczonej jego widokiem Val, że chce ona ukarać Charlesa za coś czego nie zrobił. Jean wyjaśnia, że nie mówiono nic o karaniu nikogo. Rząd chce jakiegoś zapewnienia, że zagrożenie jakim był Onslaught zakończyło się. Cyclops ma jednak wątpliwości, wszyscy zawdzięczają coś Profesorowi, on niezliczoną ilość razy ocalił świat przed zagładą. Przy tym poczynił wiele wyrzeczeń. Do dyskusji dołącza się Quicksilver, broniących Xaviera być może ponoszą emocje. To czego dotąd dokonał Profesor nie wymaże zniszczeń, które dokonały się po tym jak zrodził się z niego Onslaught. Cyclops stwierdza, że zasługi Profesora powinny być rozpatrywane w szerszym kontekście. Logan ma proste rozwiązanie dyskusji, nikt nie zabierze Charlesa nigdzie, chyba że po czyimś trupie. Głos dobiegający z góry pyta się zebranych, czy jest już tak stary i zniedołężniały, że nie ma nic do powiedzenia. Scott wyjaśnia, że nie chcieli podejmować decyzji za Profesora. "Tylko chcieliście mnie chronić" - kończy Charles. Zaistniał paradoks - X-Men zostali stworzeni, aby chronić świat przed zagrożeniem jakie stanowią mutanci. A to ich mentor i założyciel stał się zagrożeniem największym ze wszystkich. Pomimo to jego studenci wciąż przy nim trwają. Charles przyznaje, że to docenia, ale jest to niepotrzebne. Ku kompletnemu zaskoczeniu swych podopiecznych Profesor ogłasza, że zgadza się z Valerie. Bishop i Wolverine są gotowi o niego walczyć, lecz Jean uspokaja ich mówiąc, że Charles podjął już decyzję. Val rozumie kwestię lojalności, ale prawdę mówiąc nie wiadomo jakich potencjalnych zniszczeń może dokonać telepata pokroju Xaviera. Być może Onslaught był tylko pierwszą manifestacją, a kolejne będą jeszcze potężniejsze. Są to winni światu, coś takiego nigdy nie może się nigdy wydarzyć. Josephowi nie podoba się to, że pozostanie bez winy. Charles wyjaśnia mu, że on otrzymał drugą szansę. Xavier odpowie kiedyś za swe winy, we własnym sercu jak i przed sądem. Charles mówi swym studentom, że choć to może teraz niewiele znaczyć, chce, aby wiedzieli, że jest z nich dumny. Niesamowite moce pociągają ze sobą równie wielką odpowiedzialność, jest to winny Fantastic Four, Avengers oraz wszystkim, którzy ucierpieli z ręki Onslaughta. To właściwa decyzja i najlepsze wyjście. X-Men przyjmują oświadczenie swego mentora milczeniem, nie ma już żadnych sprzeciwów. Valerie odprowadza Charlesa na pokład rządowego promu. Przed odlotem Profesor X rzuca okiem, być może po raz ostatni, na swych studentów.


Epilog. Psylocke wchodzi do mieszkania Archangela w Soho. Betsy nie może jednak znaleźć Warrena. Jedyne co widzi to kilka metalicznych piór oraz jedno prawdziwe...

Autor: Idanow

Galeria numeru

X-Men #57

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.