Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #56

X-Men #56

X-Men #56

"Twilight of the Gods"

Postacie
Cytat


Joseph: "Professor Xavier, this vendetta against humankind... it began with me. I know this now. Despita how I may have since changed... How can I not be held responsible for Onslaught's rampage?"
Charles Xavier: "Whose sins are greater, Joseph? Yours, for cultivating his evil... or mine... for setting it free?"
Joseph: "You meant no harm."
Charles Xavier (wkazując na płonące miasto): "Tell them that"

Streszczenie

Pośród ruin Manhattanu matka ucieka z dzieckiem przed Sentinelem. Przed pewną śmiercią ratuje ich Joseph, który swymi mocami zatrzymuje robota w miejscu. Dwójka cywili zostaje ewakuowana przez Rogue. Sentinel rozpoznaje swego wroga jako Magneto, zagrożenie klasy omega. Mistrz magnetyzmu unosi się przed unieruchomionym robotem, nie pamięta, że roboty zostały zaprogramowane tak, aby niwelować skutki mocy dowolnego mutanta. Potężny cios Sentinela dosłownie wbija Josepha w ziemię. Robot przymierza się do likwidacji, lecz nagle od tyłu zostaje zaatakowany przez Rogue. Uszkodzony, ale nie zniszczony Sentinel, powala także X-Mankę. Nieoczekiwanie, potężna eksplozja rozrywa głowę robota. Ku zaskoczeniu Rogue i Josepha z pomocą przyszedł im Doctor Doom. Władca Latverii chełpi się, że w jego rękawicach jest więcej geniuszu niż w planie Onslaughta. Victor prosi Magneto, aby powstał i nie okrywał się wstydem okazując lęk. Strach jest dla słabych. Po bliższym przyjrzeniu się Doom żałuje, że Magneto "nie jest już sobą". Razem mogli zdziałać tak wiele, nic nie stanęłoby im na przeszkodzie. Napotkany później Captain America wcale nie jest zdziwiony, że Doctor Doom wybrał akurat Magneto. Żałuje jedynie, że nie był z nimi by delektować się rozczarowaniem Victora gdy ten zobaczył jak bardzo Magnus się zmienił. Joseph jest zdziwiony, że Doom, pomimo, że jest wrogiem, zaoferował swoją pomoc. Captain stwierdza, że przy kryzysie takiej wielkości nietypowe sojusze są konieczne. Von Doom chce pomóc, ale wyłącznie sobie, chce zagwarantować sobie, że będzie jeszcze Ziemia, którą będzie mógł podbić. Steve jako Captain America zna go, walczył z nim wiele razy. Ten człowiek niegdyś był największym wrogim ludzkości. "Najwidocznej tak jak ja" - ponuro stwierdza Joseph. Zło jego poprzedniego życia spłodziło Onslaughta, dało początek rzezi, destrukcji i rozpaczy, które mogą zniszczyć świat. On musi wiele odpokutować. Captain odpowiada, że po pierwsze - ten świat skończy się dopiero po jego trupie, po drugie - Joseph odwala dobrą robotę starając się, aby nie było żadnych trupów. On nie jest dawnym Magneto.


Central Park, a raczej to co z niego zostało po pojawieniu się gigantycznej cytadeli. Onslaught pastwi się nad spętanym X-Manem. Tylko Nate może popchnąć dalszą transformację swego oprawcy, która została zatrzymana w połowie przez stawiającego opór Franklina Richardsa. Onslaught gratuluje swemu więźniowi zawziętości, oparł się torturom i każdej próbie połączenia ich mocy. Nate odpowiada, że jeśli Onslaught chce go nudą wpędzić w uległość to może mu się uda, bo jak na razie udało mu się pokonać wszystkich jego pachołków. Onslaught przyznaje, że ci z którymi walczył X-Man to jedynie sługusi. Spełnili jednakże powierzone zadanie, sprowadzili mu Grey'a. Jego moce psioniczne czynią go silniejszym, kiedy dostanie się do jego umysłu i pozna wszystkie sekrety, będzie wszechwładny. Onslaught wie, że X-Man pochodzi ze świata rządzonego przez mutantów. Pokaże mu jak homo superior osiągnęli dominację. Ludzie wystarczająco długo uciskali mutantów, teraz za to zapłacą. Homo superior zawładną Ziemią, a Nate i Franklin zostaną zapamiętani jako niszczyciele ludzkości.


Do spoglądającego na płonący Manhattan Josepha podjeżdża na wózku Charles Xavier. Profesor mówi mu, że to nie jest jego sprawką. Joseph nie jest co do tego przekonany. Teraz wie, że to wszystko, ta vendetta przeciwko ludzkości, rozpoczęła się od niego. Jak mógłby nie być odpowiedzialnym za zniszczenia wywołane przez Onslaughta. Charles pyta towarzysza, czyje grzechy są większe, Josepha, bo kultywował w sobie zło, czy jego, bo je uwolnił. Odmłodzony Magneto zaznacza, że Profesor nie miał złych zamiarów. Charles wskazuje na płonące miasto i prosi, aby "im" to powiedział. Pycha doprowadziła ich obu do sytuacji, w której Xavier wyłączył umysł kogoś kogo uważał za przyjaciela. Chciał kontrolować jego myśli, a to one zawładnęły nim. Charles wyjaśnia swemu towarzyszowi, że jako dawny Magneto był wielkim człowiekiem, który chciał bronić mutantów przed niebezpieczeństwem. Jednak wkrótce poddał się gniewowi i cel zaczął uświęcać środki. Joseph, niepewny swego losu, pyta czy przeszłość się powtórzy. Xavier sugeruje, aby sam odpowiedział sobie na to pytanie, jest świadkiem ostatecznych konsekwencji. Charles zmienia temat i prosi Josepha by zszedł na dół i dołączył do reszty bohaterów, ostateczna strategia jest w fazie planowania. Zapytany czy też będzie walczył, Profesor odpowiada, że w pewnym sensie tak.


Cytadela Onslaughta. Wspomnienia świata rządzonego przez Apocalypse'a i jego mutantów opuszczają umysł Nate'a Grey'a. Świata, który został unicestwiony przez waleczną naturę homo superior. X-Man pada wycieńczony, a Onslaught nie może uwierzyć w to co widział. Gniewie pyta się Nate'a, czy taki właśnie przykład dali jego ludzie. Mieli świat u swych stóp, i wszystko zmarnowali. Mieli zasłużyć na królestwo, a nie unicestwić je. Onslaught dzięki wizjom musi rozpatrzyć coś nowego, jego i X-Mana czeka dużo pracy.


Four Freedoms Plaza. Charles uruchamia poduszkowiec Fantastic Four. Profesor rozkazuje komputerowi odłączyć autopilota i wykasować zapis lotu.


Tymczasem w budynku trwa narada bohaterów. Captain informuje, że drużynie Iron Mana udało się skonstruować psi-pancerz co da choć małą szansę w walce z Onslaughtem. Ostateczny atak za pół godziny. Steve poprowadzi pierwszą grupę, a Reed i Sue następną falę atakujących. Phoenix telepatycznie informuje swego małżonka, że Profesor opuścił budynek, aby samemu stawić czoło Onslaughtowi. Cyclops prosi żonę, by telepatycznie wezwała resztę X-Men. Cokolwiek się stanie Profesor nie będzie sam.


Cytadela. Onslaught uzyskał wreszcie moce X-Mana. Eksplozja energii odrzuca Nate'a na kilkadziesiąt metrów. Onslaught stoi na szczycie swej cytadeli i wykrzykuje, że poznał swe przeznaczenie. Wszyscy gracze są na swych miejscach, koniec jest bliski. Dla niektórych nawet bliższy. Onslaught wyczuwa obecność Xaviera. Profesor przybył, aby go powstrzymać. Charles odwołuje się do tej cząstki siebie, która pozostała w opancerzonym kolosie stwierdzając, że wyginięcie ludzkości nie przyniesie korzyści mutantom. Onslaught... absolutnie się z nim zgadza. Mutanci są równie małostkowi jak ludzie, żadna z ras nie może władać Ziemią bez kompletnego jej zniszczenia. Onslaught niszczy poduszkowiec Profesora. Charles słyszy ostateczne oświadczenie, człowiek czy mutant, wszyscy zginą...

Autor: Idanow

Galeria numeru

X-Men #56

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.