Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #48

X-Men #48

X-Men #48

"Five Card Studs"

Postacie
Cytat

Sugar Man o eksperymencie Dark Beasta: "What is it?"
Dark Beast: "Honestly? I'm not sure."

Streszczenie

Cannonball, Storm, Beast, Iceman i Gambit grają w pokera z Benem Grimmem w apartamencie Warrena. Thing oskubał ich właśnie z wszystkich oszczędności i słuchając komentarzy oznajmia, iż jak zwykle mutanci biorą wszystko zbyt serio. Ulatnia się z wygraną oznajmiając, iż ma jak zwykle wszechświat do uratowania, lub coś w tym rodzaju. Reszta X-Men zamierza kontynuować grę, lecz Cannonball przy pierwszej próbie potasowania kart rozsypuje talię. Gambit korzystając z chwili przerwy usiłuje dowiedzieć się co gryzie Storm, ta zaś wyjaśnia iż ostatnie wydarzenia w tym zranienie Betsy przez Sabretootha [Uncanny X-Men #328], oraz dziwne sny dręczące Bishopa, które wpędzają go w szaleństwo.


Bishop przeżywa swe koszmary na nowo, tym razem za sprawą telepatycznej sesji z Jean. Widzi siebie wędrującego po zniszczonej Ziemi, dużo starszego, uciekającego zupełnie jakby goniła go horda Emplate. Wyjasnia, iż w przyszłości w której się wychował, byli to mutanci będący pasożytami żywiącymi się energią innych mutantów. Te obrazy na pewno nie pochodzą jednak z przyszłości. Usiłuje uciec, lecz nie wie przed kim, bowiem wciąż nie widzi jego twarzy. Kończy swą historię, zaś Cyclops siedzacy w knajpce wraz z nim i Jean wyjasnia, że postarają sięmu pomóc, bowiem sami mają podobne doświadczenia, gdyż musieli zaakceptować wspomnienia kilkunastu lat, które spędzili w przyszłości [Adventures of Cyclops & Phoenix]. Bishop stwierdza, że wszystko to gnębu go od czasu Izraela, a wcześniej nie miał takich problemów, nawet pomimo tego iż cofnął się w czasie. Pojawia się kelnerka, która jak wydawało mu się poprzednio jest dlań znajoma [Uncanny X-Men #299], informując iż ich stolik jest już gotowy.


Na monitorach Bishopa obserwuje Dark Beast, który od kiedy 20 lat wcześniej przybył do tej rzeczywistości czekał na pojawienie się Bishopa. Wie, że musi go zabić, bowiem posiada on wiedzę o Świecie Apokalipsy i istnieniu Mc Coya, która nie może wpaść w ręce Sinistera. Wówczas niespodziewanie w kryjówce Dark Beasta pojawia się Sugar Man. Mc Coy wstrząśnięty jest, iż ktoś odnalazł jego schronienie, lecz Sugar Man przypomina mu o umowie, w myśl której mieli dzielić się informacjami, czego Dark Beast najwyraźniej zaniedbuje. Wskazuje przy tym na widniejącą na monitorze twarz Bishopa. Tłumaczenia na niewiele się zdają, po chwili wybucha między nimi awantura i obaj mierzą do siebie z broni.


W Instytucie Xavier czuwa nad leżącą na łożu śmierci Psylocke. Betsy radzi mu odpocząć, lecz wyczerpany Xavier oznajmia, iż ma już dość spoglądania na rannych X-Men. Zawsze zastanawia się kto będzie następny, podczas gdy pora z tym skończyć. W jego głębi narasta dziwne uczucie.


Cannonball wraz z Gambitem zgarniają całą stawkę, bowiem Samowi udało się wyprowadzić w pole pozostałych X-Men. W Kentucky bardzo często grywał w pokera i wcale nie jest takim żółtodziobem, jakim się wszystkim wydaje. Korzystając z chwili przerwy Iceman prosi Storm, aby nauczyła go paru sztuczek z lodem. Pragnie, aby pomogła mu rozwijać moce, bowiem po zdarzeniu z Emmą Frost odkrył jak iluzoryczną ma nad nimi kontrolę.


W kryjówce Dark Beasta Sugar Man zajada w kuchni, podczas gdy Mc Coy wyjaśnia mu, iż Bishop pojawił się w tym świecie kilka miesięcy temu, bowiem nie miał odpowiednika w tym świecie. Co gorsza, wszystko wskazuje na to, iż jest on tą samą osobą, która istniała w ich swiecie, co oznacza iż jest w posiadaniu informacji o uciekinierach ze Świata Apokalipsy. Informacji, które szczególnie cenne będą dla jedynej osoby, jakiej obaj się obawiają. Sinistera.


Podczas gdy Sam i Gambit grają przeciwko sobie, Hank słysząc słowa mówiące o odciąganiu uwagi przeciwnika, wpada na pomysł iż właśnie w ten sposób działa wirus spuścizny, maskując swą prawdziwą przyczynę gdzie indziej.


Dark Beast pokazuje Sugar Manowi w jaki sposób obserwuje Bishopa. Prowadził eksperymenty na mózgu młodego telepaty, który przemienia myśli w obrazy. We dwóch stają nad ekranem i wpatrując się w Bishopa zastanawiają się jak zabić go, nim Sinister wpadnie na ich trop.


Gra dobiega końca, a Remy zaczyna wykładac swe karty i wszytko wskazuje na to iż będzie miał pokera. Ostatnią jednak ładuje i rzuca w stół, z cynicznym uśmiechem na ustach przepraszając za nieszczęśliwy wypadek. Sam nazywa go oszustem, zaś Ororo podnosi nadpaloną kartę i widzi, że był nią as. Zastanawia się czemu Gambit nie chciał wygrać.

Autor: Kumos

Galeria numeru

X-Men #48

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.