Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #156

X-Men #156

X-Men #156

"Bright New Mourning" - part 2

Postacie
Cytat

Beast: "Oooooh, a sarcastic comment to a sarcastic reply. Careful Mister Summers, that's dargerously close to humor from someone such as yourself."

Streszczenie

Budynek X-Korporacji w Salem Center, gdzie schroniła się Emma Frost, wiceburmistrz i grupa dzieci. Emma mówi swoim uczennicom, że nie może dosięgnąć Scotta. Po uderzeniu, które otrzymała jej telepatia nie działa najlepiej. Celeste mówi, że razem z siostrami mogą trochę rozproszyć myśli atakującego budynek tłumu. Frost aprobuje ten pomysł i cieszy się, że dziewczynki w końcu zdecydowały się wrócić pod jej opiekę. Kukułki oświadczają, że nadal nią gardzą, ale teraz chodzi o przetrwanie. Mindee wciąż nie chce nawet do niej podejść. Jej siostry sądzą jednak, że to tylko pretekst by mogła być bliżej młodego mutanta Germaine, który się jej podoba. Dziwi je zachowanie siostry, bo wszystkie wiedzą, że chłopak jest nią zainteresowany tylko fizycznie. Emma mówi im, że z całej piątki tylko Esme zrozumiała jej nauki - dążyć do zwycięstwa za wszelką cenę. Patrząc na rzucający w budynek kamieniami tłum Frost zastanawia się, gdzie jest Scott.


Instytut. Cyclops pierwszy odzyskuje przytomność i dostrzega Beasta przygniecionego wrakiem robota. Zaniepokojony o przyjaciela odwala gruzy i wyciąga go spod szczątków maszyny. Hank otwiera oczy i pyta go, czemu zrobił coś tak głupiego jak rozwalenie sufitu? Sekundę później McCoy rozerwałby obwody robota i walka byłaby skończona. Nierozważna akcja Scotta mogła zabić ich obu. Jedynym wytłumaczeniem Summersa jest, że jego ruch poskutkował. Beast pyta go, czy to wystarczające wytłumaczenie? Cyclops nie uważa, by zadaniem Hanka było go pouczać. McCoy ironicznie dziękuje mu za pomoc. Scott równie ironicznie odpowiada "nie ma sprawy". Beast szydzi z niego, że w końcu wyrobił sobie coś w rodzaju poczucia humoru. Cyclops pyta, w czym problem. Hank mówi, że jest na niego zły. Bardzo zły. Scott przeprasza za akcję z robotem, mówiąc że maszyna skręcała mu kark. Beast wyjaśnia, że jest zły za to, jak postąpił z Jean. Lubi Emmę jako przyjaciółkę, ale wiążąc się z nią Cyclops zdradził pamięć Jean. Choć ciężko mu to przyznać, nie przepada teraz za nim.


Salem Center. Dwójka policjantów próbuje blokować wejście do X-Korporacji. Tłum krzyczy, że to mutanci zabili tysiące mieszkańców Nowego Jorku. Są tu ludzie, których poplecznicy Magneto porwali i torturowali. Nie chcą tych istot w swoim mieście, chcą znowu czuć się bezpiecznie. Policjanci próbują im wytłumaczyć, że działają wbrew prawu, ale nikt ich nie słucha. Wściekły tłum powala ich na ziemię i wbiega do budynku, krzycząć "precz z mutantami!"


Na górze Emma, wiceburmistrz i dzieci słyszą krzyki nadciągających ludzi i zastanawiają się, co robić? Frost pyta, jak wcześniej zdołali ją wyciągnąć z szalejącego tłumu. Germaine wyjaśnia, że rozgonił ludzi swoją mocą kontroli ognia. Emma wolałaby nie używać teraz tak brutalnego rozwiązania. Phoebe mówi jej, że Cyclops i Beast właśnie przybyli do miasta i telepatycznie poinformowała ich o sytuacji. Na dole Hank wysiada z auta i po kilku wspaniałych skokach po murze osiąga piętro, gdzie schroniła się Emma i pozostali. Oświadcza, że może ewakuować stąd dwoje lub troje dzieci na raz. Bierze pierwszą partię i zeskakuje do Scotta, który odstawia małych do samochodu. Kilku ludzi zauważa, że mutanci uciekają. Hank prosi Cyclopsa, by zdobył dla niego trochę czasu - jest jeszcze dużo osób do wyniesienia. Grupa ludzi biegnie w kierunku Scotta, ale kilka strzałów promieniami optycznymi zmusza ich do ucieczki. Nagle jeden z nich wyjmuje pistolet i strzela. Hank i Emma widzą z góry, jak postrzelony w ramię Summers chwieje się. Tymczasem ziejący nienawiścią ludzie zaczynają dobijać się do zabarykadowanych drzwi. Germaine woła, że ochroni Mindee i mimo ostrzeżeń Beasta rozpala przed drzwiami mur płomieni. Emma prosi Henry'ego, żeby zabrał stąd Kukułki i burmistrza a ona przypilnuje Germaine'a. Mindee nie chce zostawić chłopaka, ale McCoy chwyta ją i pozostałe dziewczęta i zeskakuje na dół. Emma przybiera diamentową formę i zmierza w kierunku drzwi. Uzbrojeni w kije baseballowe ludzie wbiegają do środka i, ignorując ogień, atakują Germaine'a. Chłopak otrzymuje potężne uderzenie w głowę.


Na dole ranny Cyclops osłania Beasta, ładującego ostatnią grupę dzieci do samochodu. Tymczasem Emma odgania napastników od nieprzytomego Germaine'a, ale jest ich zbyt wielu i osaczają ją. Próbują wypchnąć kobietę przez okno, ale Frost opiera się. Obiecuje, że usmaży im mózgi. Mindee krzyczy z przerażenia, czując że inni zabijają Germaine'a. W końcu Emma traci równowagę i spada, prosto w ramiona Cyclopsa. Wyrywa mu się i wbiega z powrotem do budynku, drżąc ze strachu o chłopca. Na górze napastnicy stwierdzają, że Germaine nie żyje i czas uciekać, bo budynek zajmuje się ogniem. Płomienie zastępują im drogę, biegną więc do okna i zaczynają wołać o pomoc. Z dołu dostrzega ich Beast.


Emma wkracza z powrotem do pokoju. Skuleni przy oknie niedawni napastnicy proszą ją o pomoc. Widząc zakrwawione ciało Germaine'a, Frost patrzy na nich z nienawiścią. Kiedy podchodzi złowrogo, jedna z kobiet łka, że nie chciała go zabić. Emma chwyta dwójkę ludzi i wystawia ich przez okno. Wiszący na rynnie Beast pyta, czy zamierza ich mu podać? Frost nie odpowiada i nie wykonuje najmniejszego ruchu. McCoy niepewnie powtarza pytanie. Emma zimnym głosem odpowiada, że dokładnie taki ma zamiar.


Później, Scott, Hank i Kukułki czekają na dole na Emmę niosącą Germaine'a. Mindee prosi Boga, by chłopakowi nic się nie stało. Cyclops mówi jej, że wie co czuje, ale dziewczyna wściekle pyta go, dlaczego w takim razie był z Emmą kiedy jego żona umierała? Summers nie wie co powiedzieć. Schodzi Emma z ciałem Germaine'a. Mindee podbiega do niego z płaczem. Frost mówi Cyclopsowi, że może odejść jeśli chce, ale ona zostaje w Szkole. Dzieci potrzebują kogoś kto ich poprowadzi i wskaże drogę. Jeśli on sądzi inaczej, niech nie mówi tego jej tylko Germainowi. Kobieta wręcza mu ciało chłopca i odchodzi.


Kilka dni później, podczas gdy inni X-Men nadzorują odbudowę Szkoły, Cyclops składa wizytę Jean. Mówi, że wciąż boi się wskrzeszać Szkołę, ale sądzi że zdołają się obronić. Dużo myślał, ale wciąż nie wie co powiedzieć. Wie, że niektóre jego decyzje mogą wydawać się złe, ale nie wie czy drugi raz nie zrobiłby tak samo. Zastanawia się, czy mogli wyjść na prostą, czy postąpił nierozważnie, czy ją skrzywdził? Czy w ogóle jeszcze jej zależy? Wydawało mu się zawsze, że wiedział co mu odpowie i dlatego nie pytał, ale nie to jej przysięgał przy ołtarzu. Wierzy, że jeszcze kiedyś będzie mógł z nią o tym porozmawiać. W końcu jest Phoenix. Jeśli jest to cokolwiek warte, przeprasza za wszystko. Zawsze ją kochał. Teraz jednak przyszedł czas by zacząć od początku. Odchodzi, nie widząc błyszczącego przez chwilę nad grobem znaku feniksa.

Autor: Christoff

Galeria numeru

X-Men #156

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.