Avalon » Serie komiksowe » Wolverine vol. 3 » Wolverine vol. 3 #12

Wolverine vol. 3 #12

Wolverine vol. 3 #12

"Dream"

Postacie
Cytat

Yukio: "I made chili"
Wolverine: "Who's he?"
Yukio: "I made chili."

Streszczenie

Portland, noc. Cassie wraca z łazienki do łóżka. Wolverine mruczy coś przez sen. Kobieta całuje go, życząc słodkich snów i sama kładzie się spać.


Czerwony ptaszek z żółtym brzuszkiem na gałęzi. Błyskawica. "Zabij mnie!" Ślady rosomaka na śniegu. Błyskawica. "Zabij mnie znowu!" - woła kobieta. Pazury przebijają bandaże na ręce. Logan stoi nagi w śniegu. Dookoła leżą dziesiątki martwych ciał - samuraje, technicy, zwykli ludzie. Wolverine jest przerażony. "Niezła robota" - mówi czerwony ptaszek i odlatuje. Rosomak rusza jego tropem.


Jezioro, Logan łowi ryby z łódki. Z wody dobiega go przekorny głos Nightcrawlera. Rosomak każe przyjacielowi uciszyć się, bo płoszy ryby. Kurt mówi, że one już są wystraszone. Rzeczywiście, stado ryb o ludzkich twarzach pierzcha z tego miejsca. Logan zauważa nadchodzącą burzę. Nightcrawler wchodzi do łódki i mówi, że powinni wrócić na brzeg. Nagle czerwony ptaszek porywa kapelusz Wolverine'a.


Nagi Wolverine przybywa do domu. Żona, ubrana w kimono, prosi by przebrał się do kolacji. Ich gość - łysy człowiek w okularach, radzi mu założyć czarny krawat, w końcu są cywilizowanymi ludźmi. Logan otwiera szafę i wyciąga wiszący wśród starych kostiumów garnitur. Za rzędem wieszaków widać czyjeś oczy. Kiedy Wolverine odsuwa ubrania, wściekła bestia z metalowymi pazurami zamachuje się na niego.


Yukio podaje Loganowi i gościowi chili. Całuje męża, prosząc by zabił ją później. Ich gość chwali posiłek i nagle zaczyna rosnąć. Pyta z góry Logana, czy jest głodny?


Wolverine, nagi, pożera na surowo upolowaną sarnę. Zauważa, że ktoś go obserwuje. Rzeczywiście, to czarny kot. Nie okazując strachu zwierzę podchodzi do niego i liże go po nosie. Rosomak uśmiecha się radośnie. Bierze kota na ręce. Leży teraz w łóżku. Jego uwagę przyciąga pukanie w okno. Puszcza kota i spogląda w szybę. "Spragniony?" - pyta czerwony ptaszek.


Knajpa przetrząsana przez agentów w czerni. Wolverine w swoim pierwszym kostiumie rozmawia z barmanką - Rogue. Dziewczyna podaje mu butelkę i pyta, dlaczego tyle pije? "Bo to zawsze boli" - odpowiada Wolverine. Przepija do jasnowłosej agentki i bierze łyk trunku. Mówi Rogue, że w czasie prohibicji przemycał alkohol z Kanady. Zima była tak mroźna, że alkohol zamarzał w beczkach. Jeden z agentów podchodzi do Rogue. Nie krępując się, Logan sam wyciąga sobie zza baru następną butelkę. Rogue podaje mu pudełko zapałek z pistoletem na etykietce. Mężczyzna w czerni kazał mu to dać. Wolverine zauważa, że dziewczyna ma straszliwie podbite oko. Pyta, co jej się stało. Rogue mówi, że "on" ją bije. "Oddaj mu" - radzi Logan. Dziewczyna oświadcza, że to nie takie proste. Rosomak wstaje i podchodzi do faceta w czerni. Rzuca w niego pudełkiem, mówiąc że nie jest zainteresowany. "Snikt" odpowiada mężczyzna. "Bijesz ją?" pyta Logan. "Snakt" odpowiada mężczyzna. Wolverine łapie go za kołnierz, żądając by tak do niego nie mówił. Facet powtarza bez przerwy "snikt, snakt" W końcu Logan uderza go w szczękę, która rozsypuje się na kawałki, jakby była z gliny.


Rosomak stoi w śniegu nad rozszarpanym na strzępy agentem. Zdziwiony, mówi że nie uderzył go tak mocno. Znowu widzi czerwonego ptaszka na gałęzi. Ptak odlatuje.


Knajpa, Wolverine pyta kogo ma zabić żeby móc się napić. Karmiąc czerwonego ptaszka, barman mówi że ona była tu pierwsza. Logan niechętnie siada, czekając na swoją kolej. Macha ze złością ręką. Nagle siedzi przy stole w swojej chacie, rozmawiając z gościem w okularach. Równocześnie nagi Logan przebija ścianę chatki z drugiej strony i zakrada się do ścielącej łóżko żony, którą tym razem jest Mariko. Gość wyjaśnia Rosomakowi w garniturze, że zamiast dwojga oczu ma sześć pazurów. Żegna się i wychodzi, dodając "snikt, snakt".


Mariko zaczyna ściągać kimono i patrzy pytająco na męża. Logan-bestia chwyta ją rozpaczliwie z drugiej strony. Cywilizowany Rosomak wykrzykuje jej imię. "Heather!" - woła jego sobowtór. "Yukio!" "Rose!" Na dźwię tego imienia cywilizowany zastyga w zdumieniu. "Mam cię. Snikt!" - mówi bestia i wbija mu pazury w pierś. Logan oświadcza, że nic nie czuje. Bestia tnie go po twarzy. Znowu nic. Logan odwraca się i wychodzi z chaty, zostawiając warczącą bestię.


Rosomak biegnie nago po śniegu, tropiąc czerwonego ptaka. Na chwilę traci go z oczu. Wchodzi na polankę, na której leży naga Jean Grey. Kobieta prosi go, by ją ogrzał. "Nie mam ciepła" - odpowiada. Jean dotyka go i w podnieceniu zaczyna mówić o procesie spalania paliwa. Całuje i liże go po szyi i w końcu Logan odpowiada. Para zastyga w pocałunku. Z gałęzi patrzy na nich czerwony ptaszek. Jean opowiada Loganowi o pierwszych zapisach na temat Feniksa - ptaka odradzającego się z popiołów. Zapatrzony w nią Rosomak nie widzi skradających się z tyłu agentów. Jean pyta go, czy jej w ogóle słucha. Logan potwierdza i w tej chwili chwytają go agenci. Kiedy zakładają mu kaptur na głowę, Jean ze smutkiem mówi, że nigdy jej nie słucha.


Logan budzi się w śmierdzącej celi. Jeden z agentów wsuwa mu prze kraty psią miskę z wodą. Słychać wierszyk - "Snikt, snakt, paddy-whack. Daj psu kość".


Poranek. Logan wchodzi do kuchni, gdzie Cassie robi kawę. Kochanka pyta go, jak spał i czy miał jakieś sny? Rosomak mówi, że spał dobrze i nie śnił.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Wolverine vol. 3 #12

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.