Avalon » Serie komiksowe » Wolverine vol. 3 » Wolverine vol. 3 #13

Wolverine vol. 3 #13

Wolverine vol. 3 #13

"Return of the Native" - part 1

Postacie
Cytat

Sabretooth: "I got something might interest you."
Wolverine: "Proof your parents were married?"
Sabretooth: "Least I remember mine."

Streszczenie

Kanadyjska dzicz, gdzieś w okolicach Vancouver. Nad lodowato zimnymi wodami rzeki niedźwiedzie łowią ryby. Jeden z nich triumfalnie wyławia zdobycz i zaczyna ją pożerać jeszcze w wodzie. Nagle wyczuwa czyjąś obecność. Staje na tylnych łapach i wściekłym rykiem próbuje odstraszyć przybysza. Szybko jednak traci odwagę, odwraca się i odchodzi. Upazurzona ręka sięga po porzuconą rybę. Sabretooth widzi przez lornetkę jak postać w łachmanach posila się. Dwójka towarzyszących mu łowców nie może niczego dostrzec. Creed zapewnia ich, że jego wyostrzone zmysły dobrze widzą cel. Jego zapach też mu się podoba. Jedna z pary myśliwych, kobieta nazwiskiem Peary proponuje podejść cel pod wiatr na odległość czystego strzału. Sabretooth chwyta ją za twarz i ostrzega, żeby nie robiła niczego bez jego rozkazu, albo wyłupi jej oczy. Wbiega w las, każąc im podążać za sobą. Mężczyzna - Bowen pyta Peary czy nic się jej nie stało. Kobieta proponuje wykonać zadanie jak najszybciej i nie mieć nigdy więcej do czynienia z Creedem. Czający się za ich plecami Victor radzi ruszać jak najszybciej i w końcu się zamknąć. Ich cel ma słuch nie gorszy od niego. Cała trójka podkrada się do rzeki. Tubylec właśnie złowił drugą rybę i pożera ją na przeciwległym brzegu. To co z daleka wyglądało jak łachmany, okazuje się być gęstym futrem i trudno ustalić, czy polują na człowieka czy na zwierzę. Sabretooth z rozkoszą wdycha zapach krwi. Jego towarzysze przygotowują strzelby i na jego rozkaz otwierają ogień. W ciało celu trafiają dwie strzałki usypiające i istota pada nieprzytomna. Trójka myśliwych przeprawia się do niego, szykując kajdany. Peary ma wątpliwości czy to ich cel. Gdy Bowen szykuje się do skucia go, Tubylec błyskawicznie macha łapą i łowca pada na ziemię. Peary dołącza do niego, zdołując zaledwie wydać okrzyk zdumienia. Creed atakuje przeciwnika, ale ten jest o wiele szybszy. Jego pazury zostawiają w twarzy Victora trzy głębokie rany. Kolejny cios rozoruje mu plecy i wściekły Creed pada na kolana. Nie zamierza się poddawać, ale Tubylec jest jak żywe srebro. Padają następne ciosy i wokół Sabretootha nastaje ciemność. Tajemnicza istota porzuca trzy nieruchome ciała i znika w głuszy lasu. Kilka minut później rany Sabretootha goją się i Victor wstaje. To zadanie będzie trudniejsze niż myślał.


Portland, środek nocy. Logan zostawia śpiącą Cassie, bierze motor i rusza na przejażdżkę. Korzystając z pustej drogi jedzie szybko, ponad 150 km/h. Oddala się od miasta i jedzie pośród lasu. Nagle na środek drogi wbiega jeleń. Wolverine gwałtownie skręca, traci panowanie nad pojazdem i spada, uderzając w pień drzewa. Wolno podnosi się po upadku, który zabiłby zwykłego człowieka i wyciąga sobie cierń z nogi. Motor okazuje się nie do użytku. Stojąca niedaleko tablica mówi, że najbliższa stacja jest w odległości 50 kilometrów. Z rezygnacją rusza w tym kierunku.


Seattle. Mocodawcy Creeda stwierdzają, że poniósł porażkę. Sabretooth jest innego zdania. Zapłacili mu za znalezienie tej istoty i zrobił to. Żąda aby następnym razem dostał pełny raport o tym, czego szuka. To stworzenie prawie go zabiło. Jego rozmówca, pan Willoughby sceptycznie przypomina, że raczej trudno go zabić. Victor wściekle warczy, że nie o to chodzi. Willoughby'ego wyraźnie nie przeraża morderczy wzrok Creeda. Drugi z mężczyzn stwierdza, że źle dobrali słowa. Bowen i Peary są do zastąpienia a dzięki Sabretoothowi wiedzą, że Tubylec żyje i ma się dobrze. Mężczyźni wręczają mu zapłatę. Rzecz jasna, nie jest to sukces jakiego oczekiwali. Teraz będzie dużo trudniej wytropić i pojmać Tubylca. Jeśli Creed chce, to zadanie może być jego. Victor stwierdza, że zna kogoś lepszego.


Zajazd w Montanie. Wolverine je kawę i ciastko, przysłuchując się rozmowie gości, którzy kłócą się o to, czy Wielka Stopa to mutant czy też wymysł dziennikarzy. Nagle wyczuwa znajomy zapach. Do knajpy wchodzi Sabretooth. Dosiada się do Logana i bezczelnie częstuje się jego ciastkiem. Ponieważ Rosomak nie reaguje na jego zaczepki, Creed pyta, czy wystraszył go tak bardzo, iż nie może nic powiedzieć? Logan z uśmiechem razi mu zacząć biec. Sabretooth mówi, że nigdy przed nikim nie uciekał i nie zamierza zaczynać. Wolverine proponuje wyjść na zewnątrz i sprawdzić to. Victor patrzy mu przez chwilę w oczy, po czym uśmiecha się. Nie przybył tu by się bić. Sięga do kieszeni, mówiąc że ma coś co może go zainteresować. Podaje podejrzliwemu Loganowi kopertę z napisem "ściśle tajne" i nadrukami departamentu obrony. To podarunek. W środku są dane i zdjęcia Tubylca. Zwracając się do Logana per Weapon X, Creed pyta go, czy nie przywołuje to jakichś wspomnień i szydzi, że pewnie nic ich nie przywoła. Wyjaśnia, że to "ten, który uciekł" a polowanie się zaczęło. I Sabretooth wychodzi, zostawiając Wolverine'a pogrążonego w rozmyślaniach.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Wolverine vol. 3 #13

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.