Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #165

X-Men #165

X-Men #165

"Hark How The Bells...!"

Postacie
Zapowiedź

Chris Claremont i Salvador Larroca przedstawiają X-Men w świątecznej opowieści.

Cytat

Beast: "Ho! Ho! Ho! Season's greatings to one and all!"

Streszczenie

Wypadek zdarzył się prawie pod progiem Instytutu Xaviera, na drodze z Salem Center do Nowego Jorku. Telepaci natychmiast wyczuli psychiczny sygnał bólu, dzięki czemu X-Men zareagowali pierwsi, przed policją, strażą pożarną i pogotowiem. X-23 pierwsza dotarła do samochodu przygniecionego przez uszkodzoną cysternę i używając pazurów uwolniła uwięzionych w nim ludzi. Ich reakcja zaskoczyła ją jednak, bo byli na tyle zszokowani, że zaatakowali swoją wybawicielkę. Instynkt kazał jej walczyć, ale na szczęście w pobliżu był już Wolverine, który powstrzymał ją w porę. Storm i Iceman wspólnie zabespieczyli cysternę z propanem, a następnie Rachel usunęła ją z drogi. Polaris użyła swoich zdolności, by rozmontować na części inne uszkodzone samochody, dzięki czemu Nightcrawler mógł wyteleportować z nich poszkodowanych. Na miejscu Elicir zajął się lżej rannymi, obawiał się jednak, że nie wystarczymu energii na uleczenie wszystkich, więc Kurt, Rachel i Bobby zajęli się transportem ich do najbliższego szpitala.


Trochę później, kiedy sytuacja juz się uspokoiła, Logan mógł wreszcie ogłosić Rachel i Kitty dobrą nowinę: w ramach świątecznej niespodzianki dokooptował im współlokatorkę - X-23. Dziewczyny początkowo nie są zachwycone tym pomysłem, ale Logan wyjaśnia, że przyda jej się towarzystwo rówieśniczek, które pozwoli przezwyciężyć wyuczone odruchy. Poza tym, one mają w pokoju dużo miejsca, a on wie, że może im zaufać i że nic im się nie stanie, nawet jeśli coś pójdzie nie tak. X-23 najwyraźniej spodobał się Lockheed, ale powitalny gest Kitty przestraszył ją i skłonił do ataku. Nie zrobiła jej jednak krzywdy, bo Kitty przefazowała przez nią. Jednak efekt jaki miało to na pannę Pryde, dowiódł, że jej kości są pokryte adamantium [bo Kitty robi się niedobrze, kiedy fazuje przez adamantium - Gil], to zaś sprawiło, że nowe współlokatorki zaczęły współczuć X-23, wyobrażając sobie, przez co musiała przejść.


W kawiarni w Salem Center, gdzie pracuje Noriko Ashida, Josh próbuje znaleźć odrobinę spokoju. Przeszkadza mu w tym Julian Keller, który naturalnie twierdzi, że sam lepiej poradziłby sobie przy wypadku, ale nikt go nie poprosił o pomoc. Jego wywód przerywa pojawienie się Nightcrawera, który zabiera go ze sobą. Dani i reszta jej grupy, w towarzystwie Kurta i Bishopa, zaplanowali mały wypad i chcieliby, zeby Hellion im towarzyszył, bo może naczy go to czegoś pożytecznego. Keller początkowo protestuje, ale gdy słyszy, że Emma dowie się o wszystkim, zamyka buźkę na kłódkę. Celem wyprawy pod hasłem "Mutanci bez granic" jest hospicjum dziecięce Lambda. Tam czekają już na nich Warren i Page, którzy zorganizowali całą akcję, by pokazać przyszłym bohaterom, że świat można naprawiać także innymi sposobami.


Po długich i wyczerpujących zakupach, Kitty, Ray i X-23 docierają wreszcie do kafejki Grind Stone, spragnione kofeiny i pożywienia. Noriko podaje im specjalny świąteczny zestaw, co skłania je do wspomnień. Ale długo nie powspominają, bo właśnie zjawili się Iceman i Gambit, poszukujący towarzystwa miłych pań. Przy okazji, Josh oddaje Gambitowi okulary, które ten zostawił po ostatnim uzdrowicielskim seansie. Przeprasza, że jego leczenie okazało się nieskuteczne, ale Remy jest w dobrym nastrolu i twierdzi, że przestał się już martwić swoją ślepotą. Ponieważ Noriko denerwuje się na Icemana, który ochładza powietrze w lokalu, grupka decyduje się poszukać rozrywki gdzie indziej, zabierając ze sobą zakręconą X-23.


W Instytucie rozlega się alarm. Zaskoczeni studenci nie wiedzą, czy to ćwiczenia, czy coś poważnego, więc pospiesznie udają się do wyjścia, by odkryć, że cały dziedziniec został zamieniony w wielkie lodowisko. Krocząc dumnie pośród rozłożonych na lodzie uczniów, Emma ogłasza, że ktoś tylko stroi sobie głupie żarty. W tej chwili dostaje śmieżką i sama obija sobie tyłek na lodzie. Ukryci w śnieżnym forcie Iceman, Gambit i X-23 rozpoczynają bitwę na śnieżki, do której z radością przyłączają się wszyscy obecni. Nagle światło rozbłyska na niebie i słychać donośne "Ho! Ho! Ho!" To przybył Beast, przebrany za Śmiętego Mikołaja i towarzyszące mu jako elfiki Kitty i Rachel. Hank oświadcza, że jako dobry Mikołaj, pomyślał o wszystkich. Na początek ma coś gla dyrekcji Instytutu - świecące, czerwone nosy, które sprawiają, że nawet Scott i Emma zaczynają się śmiać.


Zabawa rozkręca się na dobre, kiedy przybywa Lila Cheney ze swoim zespołem. Storm podgrzewa atmosferę na tyle, żeby bawiącym się nie było zimno nawet w krótkich rękawkach. Kitty i Lockheed pilnują lokalnego barku, podczas gdy Magma i Gambit dbają o ciepłe przekąski. Josh umawia się z kimś przez telefon, podczas gdy Julian wyśmiewa się ze starej kadry, za co Angei i Cannonball fundują mu powietrzną przejażdżkę. Iceman próbuje namówić do zabawy X-23, która schowała się na drzewie, ale gdy zaskakuje go Lorna z jemiołą, postanawia pogonić za nią.


Gambit również udaje się do lasku, ponieważ Josh powiedział mu, że czeka tam Rogue. Trafia jednak na Sage, która niespodziewanie całuje go, uruchamiając swoje zdolności jumpstartu. Cajun jest wściekły, ale po chwili ciemność przed jego oczami rozrzedza się, a pierwszą osobą, jaką widzi, jest Anna. Okazuje się, że to ona, Josh i Sage zadbali o jego powrót do zdrowia.


Rachel przyszykowała niezwykły prezent dla Scotta i Emmy - oboje dostają gacie na wacie z logo X-Men. Oni też przygotowali dla niej niespodziankę: tego wieczoru, po raz pierwszy może spotkać się ze swoimi dziadkami - państwem Grey.


Atmosfera gęstnieje na chwilę, kiedy do drzwi puka policjant. Na szczęście przyprowadził on tylko rodzinę, którą wcześniej X-Men uratowali z wypadku. Mimo początkowej niechęci do mutantów, teraz dziękują im za ocalenie życia. Ku zaskoczeniu wszystkich, wychodzi do nich X-23, przepraszając, że przestraszyła ich wtedy i prosząc, żeby zostali na przyjęciu z nimi. Logan jest z niej dumny, tym bardziej, że rodzinka przyjmuje zaproszenie.


Z boku, w astralnej postaci, wszystkiemu przyglądają się Charles i Magnus. Erik wie, że jego stary przyjaciel chciałby być tu teraz osobiście, ale on sam twierdzi, że nie w takiej chwili nie powinni zakłócać wszystkim radości pytaniami, na które wciąż nie mają odpowiedzi. Niech się bawią, bo to czas radości i nadziei. Jego ostatnie słowa zbiegają się z eksplozją fajerwerków, które ogłaszają przybycie Jubilee.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

X-Men #165 X-Men #165

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.