Avalon » Serie komiksowe » Gambit vol. 4 » Gambit vol. 4 #8

Gambit vol. 4 #8

Gambit vol. 4 #8

"Voodoo Economics" - część 2 z 2

Postacie
Zapowiedź

Potop ożywieńców zalewa Nowy Orlean. Gambit jest jedyną osobą, która może ocalić miasto przed magią voodoo, ale w tej chwili ma co innego na głowie: dwie bardzo rozczarowane i bardzo wściekłe kobiety, które chcą jego serca... najlepiej na tacy.

Cytat

Gambit: "[...]hey, wait a minute! She kissed me!"
Ginny: "Oh, and I bet You had nothing to do with that."

Streszczenie

Luizjana. Noc. Statek wycieczkowy przewożący turystów wpłynął właśnie na terytorium nazwane przez przewodnika Rugaru. Miejsce to, według jego opowieści, zamieszkane jest przez tajemnicze, bagienne kreatury, będące na pół człowiekiem, na pół aligatorem i na pół jeszcze krwiożerczym wilkołakiem. Słysząc to kilku nastoletnich pasażerów zaczyna głośno wyrażać swą dezaprobatę wobec braku elementarnej wiedzy matematyczne przewodnika. Cała historyjka wywołuje na ich twarzach uśmiech politowania, do czasu jednak, gdy z wody nie zaczynają wyłaniać się hordy zombie, które podpływają teraz do statku i łapią się jego burty. Kołyszą nim do czasu, kiedy nie przewraca się cały do wody. Mikey i Davey pospiesznie płyną do brzegu. Stojąc na suchym lądzie zastanawiają się, co teraz począć. Nieopodal jeden z zombie jest powstrzymywany przez swoją stwórczynię przed atakiem na chłopców. Ci natomiast w dalszym ciągu zastanawiają się, co w tej sytuacji mają zrobić. Przypomina im się, że w okolicy przebywa pewien koleś dysponujący niezwykłymi mocami, który zawsze zjawia się, gdy w pobliżu coś się dzieje. Wbiegając do miasteczka widzą ulice wypełnione nieumarłymi walczącymi z jednym człowiekiem, nazywającym siebie Brother Voodoo.

Niedaleko. Remy i Ginny siedzą właśnie w lokalnej knajpce. Dziewczyna jest zachwycona faktem, że LeBeau zechciał się z nią w końcu wybrać na randkę. Gambit natomiast uporczywie stara się jej wytłumaczyć, że to spotkanie nie jest żadną randką. Ginny wściekła oskarża go, że woli się spotykać z policjantką Tanaka niż z nią. Gdy ten stara się jakoś wytłumaczyć, Ginny atakuje go z jeszcze większą zajadłością przypominając nie tak dawną przygodę z Lili Penrose. Remy tłumaczy, że budowanie relacji z kobietami nie jest jego mocną stroną, a Lili wykorzystała słabszy dzień Gambita. Po raz kolejny przypomina Ginny, że ich spotkanie to przecież i tak nie jest randka. Słychać dźwięk wybijanej szyby, a po chwili wnętrze lokalu momentalnie wypełniają pojawiający się zombie. LeBeau częstuje najbliższego uderzeniem krzesłem, po czym zrzuca wierzchnie ubranie i wybiega na ulicę, w duchu dziękując zombiakom za ich pojawienie się, by w odpowiednim momencie zakończyć nibyrandkę z Ginny.

Ulica tymczasem przypomina krwiste horrory hollywodzkie, gdzie hordy zombie zalewają każdą wolną przestrzeń niczym rozwścieczona, bezlitosna fala. Gambit toruje sobie drogę idąc po przewracanych potworach. Zauważa, że nie nie on jeden podjął walkę z tłumem nieumarłych. Gambit podbiega do obcego wojownika i pyta go, czy to nie on przypadkiem jest odpowiedzialny za całe zamieszanie. Voodoo z przerażającym uśmiechem odpowiada, że to nie on przywrócił tych ludzi do życia, ale zamierza odesłać ich skąd przybyli. Brother przedstawia się jako Jericho Drumm. W trakcie słownych przekomarzanek obaj skutecznie zmniejszają liczebność nieumarłych. Szybko zaczynają się przechwalać swoimi mocami, których na swym wyposażeniu Brother ma całkiem sporo. Posiada magiczne zdolności oparte na magii voodoo, potrafi kontrolować ogień i posiada zwielokrotnioną siłę. Słysząc z kolei o umiejętnościach Remy'ego zastanawia się, czy zdolność naładowania wszystkiego, co zaliczyć można do natury nieożywionej pozwoliłaby mu tak samo postąpić z nieumarłymi. Gambit nigdy się nad tym nie zastanawiał, ale postanawia spróbować. Skacze na najbliższego zombiaka, po czym ładuje go energią kinetyczną. W efekcie monstrum efektownie wybucha ścieląc okolicę swymi szczątkami. Obaj kontynuują akcję oczyszczania miasta do czasu, gdy Remy nie zauważa Dana. W tym momencie ku całkowitemu zaskoczeniu Drumma Gambit rezygnuje z walki. Czuje na sobie odpowiedzialność za obecny stan przyjaciela.

Tymczasem w pokoju monitoringu Ginny ogląda właśnie na żywo zmagania dwóch bohaterów w mieście. W ręce natomiast trzyma dysk z zarejestrowanym spotkaniem Gambita i Lili. Jest wściekła na LeBeau, który nie traktuje jej poważnie.

Z powrotem na ulicy Brother stara się zaangażować Gambita w walkę, z marnym zresztą skutkiem. Nieopodal odpowiedzialna za bieżącą sytuację wskazuje stojącemu w cieniu zombiakowi jego cel, którym jest Gambit, a który obarczony zostaje odpowiedzialnośćią za powrót umarlaków do świata żywych.

Remy tymczasem przeżywa rozterki wewnętrzne. Nie potrafi zabić Dana, nie chce tego ponownie uczynić. Voodoo tłumaczy mu, że to nie są ludzie i że trzeba ich powstrzymać, by znaleźć osobę odpowiedzialną za ich powrót. Potężna eksplozja wyrzuca obu w powietrze. Tuż nad ich głowami pojawia się ożywiony Emery James Arcenaux lewitując w polu energii otaczającej jego ciało.

Autor: Bosnas

Galeria numeru

Gambit vol. 4 #8 Gambit vol. 4 #8

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.