Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #169

X-Men #169

X-Men #169

"Golgotha" - part 4: "Quarantine!"

Postacie
Zapowiedź

X-Men tak bardzo starali się powstrzymać tajemniczą plagę przemocy, że aż przywlekli ją za sobą do Instytutu. Teraz bardzo przyda im się doświadczenie w walce z własnymi wewnętrznymi demonami, bo może być kiepsko...

Cytat

Iceman: "You heard Havok, master-of-all-he-surveys... we gotta check that X-Jet for unwanted mushrooms from outer space."

Streszczenie

Instytut Xaviera. Trwa dwudziestoczterogodzinna kwarantanna i Emma spędza czas w swoim gabinecie, nagrywając na dyktafon swoje przemyślenia oraz odkryte informacje na temat Golgothy. Odkryte przez X-Men dwa ogromne, nieziemskie organizmy to zaledwie powłoki właściwej istoty, która sama w sobie nie będzie większa od ziarnka grochu. Golgotha przez 24 godziny telepatycznie żywi się każdym w zasięgu, a potem odlatuje, aby ponowić cykl. Emma uważa, ze będąc potężną telepatką oczywiście jest niewrażliwa na oddziaływanie istoty. Golgotha ucztuje na wewnętrznych demonach swych ofiar, żerując na ich szaleństwie tyje i robi się coraz brzydsza. Emma spogląda w lustro i zauważa na twarzy widoczne zmarszczki.


Polaris i Iceman przeszukują chłodnię szkolnej kuchni. Bobby'emu zdaje się, że słyszał krzyk Emmy, lecz Lorna przekonuje go, że pewnie mu się zdawało. Polaris pyta Icemana, czy dobrze się czuje. Bobby pomimo tego, że wszystko widzi zamarznięte i pokryte soplami lodu niepewnie odpowiada, że wszystko jest w porządku. Lorna pociesza go, że Rogue i Gambit otrzymali gorsze miejsce do przeszukania.


Przeszukując podziemne kanały znajdujące się pod Instytutem Rogue pyta Remy'ego, co jest jego najgorszym koszmarem, w końcu istota, której szukają wyciąga na powierzchnię najgłębsze lęki i demony. LeBeau nie boi się tego, w co może wdepnąć. Proponuje, że po zakończonych poszukiwaniach powinni przerzucić się na wegetarianizm. Zapytana o to skąd będą wiedzieli, że coś znaleźli Rogue mówi, że im bliżej istoty tym telepatyczne oddziaływanie będzie silniejsze i obłęd będzie coraz bliżej. W oddali dwójka mutantów spostrzega kogoś.


Hangar. Bobby przypomina, że Havok kazał sprawdzić X-Jeta, czy nie ma na pokładzie żadnych niechcianych grzybów z kosmosu. Zjeżdżając w dół windą towarową Lorna proponuje, że ona zajmie się tyłem, a Robert sprawdzi przód. Iceman odpowiada zaskoczonej Polaris, że samolot jest czystszy od bielizny Cyclopsa i mogą już iść. Bobby wyjaśnia zagubionej Lornie, że właśnie sprawdzili X-Jeta i powinni wracać. On sprawdził tył, a ona dziób. Polaris stara się sobie przypomnieć, co robili, Bobby jest zaniepokojony jej stanem. Lorna odpycha go pulsem magnetycznym, krzyczy, że jej też wcale się nie podoba to, że być może pogrąża się w paszczy szaleństwa. Po chwili Lorna przeprasza go za swoje zachowanie, Robert proponuje, żeby zapomnieli o tym i poszli coś zjeść. Wychodząc z hangaru Polaris pyta ostatni raz, czy naprawdę sprawdzili samolot. Iceman jest absolutnie przekonany, że tak. Po dwunastu godzinach na jednym z foteli X-Jeta zadomowiła się półmetrowej wielkości Golgotha.


W kanałach pod Instytutem Wolverine wyładowuje gniew na ścianach tunelu. Gambit próbuje go uspokoić, nie ma tu nikogo oprócz ich trójki, samych przyjaciół. Logan odpiera, że ich wyczuwa, czekają na niego ze swoimi pułapkami i bronią. Chcą go zaszczuć niczym dzikiego psa. Wolverine chwyta Remy'ego za gardło pytając, co go tak bawi, czy może według niego ten kundel już jest za stary żeby zadawać się z dzieciakami. Rogue osłabia Logana swoim dotykiem i prosi Gambita, żeby odsuną się powoli. Remy okazuje swoją "wdzięczność" mówiąc, jej żeby mu nie rozkazywała, sam potrafi o siebie zadbać. Rogue stara się przemówić mu do rozsądku, lecz Remy mówi, że to nie Golgotha zmusza go do mówienia tych rzeczy. Jest zadowolony z tego, że nie mogą się dotykać, odpowiada mu, że są parą niemogących się dotykać kochanków. Brak dotyku to jedyna rzecz, która trzyma ich razem, bez tego Rogue byłaby kolejna panienką na jedną noc. Gambit odchodzi zostawiając ją z Loganem, od zawsze coś między nimi było, pasują do siebie - stary dziad i młoda panna. Wolverine chce iść za nim, lecz Rogue powstrzymuje go, Gambitem teraz rządzi obłęd wywołany przez Golgothę. Logan pyta, czy to szaleństwo, że zawsze coś do siebie czuli. Wolverine namiętnie całuje Rogue, po chwili jej moce dają o sobie znać. Nagle Emma nawiązuje z Rogue telepatyczne połączenie. Obserwując w lustrze swą postarzałą o kilkadziesiąt lat twarz prosi ją, aby przyszła do jej gabinetu i pomogła w czymś, czym wolałaby podzielić się z inna kobietą.


Gambit błąkając się po kanałach rozmyśla o tym, co powiedział Rogue, o tym czy naprawdę ją kocha. Przecież nie może jej kochać, one nie wie, co to miłość, brak dotyku zahamował jej rozwój emocjonalny. Nagle przed Gambitem staje jego stary "znajomy".


Emma ogląda swoją pokrytą zmarszczkami twarz i dochodzi do wniosku, że może pomóc tylko operacja plastyczna. Biorąc do ręki zwykłe nożyczki przekonuje sama siebie, że może to zrobić własnoręcznie. Telepatycznie będzie kontrolować swoje komórki, dla x-osoby nie ma rzeczy niemożliwych. W progu pojawia się Cyclops i pyta, co jest nie tak. Emma wyjaśnia, że się zestarzała, a mężczyźni zawsze szukają młodszych i ładniejszych kobiet. Havok, który właśnie wszedł do gabinetu Frost nie ma pojęcia, o czym ona mówi. Emma wchodzi do jego umysłu grożąc, że każdej chwili może go zabić. Odkrywa, że Alex, a w jej halucynacjach Scott, myśli o Polaris. W ostatniej chwili do gabinetu wpada Rogue krzycząc, ze Emma nie ma przed sobą Cyclopsa. Frost wypada z transu i przeprasza Alexa. Teraz problemy są z Rogue, kobieta myśli, że jest Loganem. Zdenerwowana nawet bezskutecznie próbuje wysunąć pazury.


W kanałach Bobby i Lorna obserwują Gambita walczącego z cieniami, które dla niego przyjęły formę Sinistera. Polaris prosi Icemana, żeby został z Remym, bo ona musi coś jeszcze raz sprawdzić. Lorna wraca do hangaru i coś znajduje.


Cała siódemka X-Men stoi w hangarze przed X-Jetem, wokół którego wyrosło ogromne cielsko Golgothy. Alex natychmiast obwinia za "przeoczenie" tego Icemana, który był zbyt zajęty Lorną, żeby to zauważyć. Polaris wyjaśnia, że to ta istota sprawiła, że nic nie zobaczyli. To jednak nie przerywa przybierającej na sile kłótni pomiędzy Havokiem i Icemanem. Emma przerywa sprzeczkę mówiąc, że do końca kwarantanny zostały osiemdziesiąt dwie sekundy i naprawdę dobrym pomysłem byłoby znalezienie i zniszczenie prawdziwej Golgothy zanim rozpocznie kolejny cykl. Wkrótce istota zostaje odnaleziona i zniszczona.


Emma kontynuuje w gabinecie rozpoczęty wcześniej dziennik dotyczący Golgothy. Nie wiadomo ile cykli przetrwała ta istota i ile wydarzeń w dziejach ludzkości zostało wywołane przez jej oddziaływanie. Frost odbiera komunikat od Gazera ze stacji kosmicznej numer osiem. Według jego przyrządów do Ziemi zbliża się jakaś kosmiczna burza. Emma przełącza obraz na kilkumetrowy ekran. W kierunku Ziemi zmierza prawdziwa armada istot takich jak Golgotha.

Autor: Idanow

Galeria numeru

X-Men #169 X-Men #169

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.