Avalon » Serie komiksowe » New X-Men: Hellions » New X-Men: Hellions #1

New X-Men: Hellions #1

New X-Men: Hellions #1

"Fortune & Glory" - part 1

Postacie
Zapowiedź

Dosyć gadania o New Mutants - teraz czas na Hellions! Cała grupa spędza wakacje w Californi, gdzie odkrywają, że ktoś z nich ma mroczną tajemnicę. Jej rozwiązanie i pokusy, jakie się z nim łączą zdecydują, czy dzieciaki zostaną bohaterami, czy może złoczyńcami...?

Cytat

Julian w przemówieniu po odebraniu nagrody; 'Hey, losers. You can try to take this back next year, but it's never gonna happen. They might as well inscribe "Hellions" on this trophy permanently."

Streszczenie

[Uwaga: Wydarzenia przedstawione w tej miniserii mają miejsce pomiędzy Academy X #15 a Academy X #16]


Dzień przed zakończeniem roku szkolnego. Przed instytutem trwają przygotowania do tej uroczystości. A wewnątrz, w swoim gabinecie, Emma przeprowadza rozmowę z Hellionem. Informuje go, że nie będzie jej na rozdaniu nagród. Julian jest wyraźnie niepocieszony, ponieważ wie, że to jego drużyna zwyciężyła i chciałby aby w takim momencie ich opiekunka był z nimi. Frost jest bardzo dumna ze swoich podopiecznych, ale przypomina, że to nie był najlepszy rok dla Hellions. Grupa wyalienowała się od pozostałych uczniów i nieraz wpadła w poważne kłopoty. Mimo to Emma jest zadowolona z ich postępów ,a wiadomość, że drużyna ma zamiar spędzić wakacje razem jeszcze bardziej ją cieszy. Na zakończenie Frost prosi aby w tym czasie Hellions zastanowili się nad swoim postępowaniem i nie wpadali więcej w kłopoty.


Dzień zakończenia roku szkolnego. Prowadząca uroczystość Dani ogłasza zwycięzców zmagań drużynowych. Bezapelacyjnie zostali nimi Hellions. Zadowolony Julian triumfalnie wznosi puchar ku niebu i oświadcza zebranym, że reszta przegranych nie ma co nawet marzyć o tym trofeum, bo za rok i tak jego grupa znowu wygra.


Następnego dnia w porcie lotniczym. Hellions są otoczeni przez uzbrojonych strażników mierzących do nich z broni, nie ma mowy aby mutant z metalu albo ze skały wsiadł do samolotu. Dziewczyny chcą współpracować, lecz chłopcy są źli i czekają na decyzję Juliana. Hellion próbuje przekonać strażników mówiąc, że oni mają bilety i wszystkie potrzebne dokumenty więc chcą lecieć do LA, ale gdy to nie przynosi skutku daje sygnał do ataku. W jednej chwili Santo ciska swą potężną, kamienną dłonią w jednego ze strażników a Mercury rozbraja dwóch innych. Julian ubezpiecza wszystkich odbijając pociski polem telekinetycznym. Tymczasem Tag naznacza Kevina swoją mocą i wszyscy strażnicy uciekają w popłochu od niego. Wither nie lubi gdy ludzie uciekają od niego i prosi Briana aby więcej tego nie robił. Dust w postaci zamieci podążyła za strażnikami. Sooraya, chcąc załagodzić całą tą sytuację, namawia i jednych i drugich do rozmowy. Chwilę później wszyscy siedzą w biurze komendanta kłócąc się ze sobą. W końcu Julian dzwoni do prawnika swoich rodziców. Nie minęło kilka sekund nim Hellion wyłączył komórkę ,a do komendanta zadzwonił ktoś z Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.


Na pokładzie samolotu. Julian i Brian są oburzeni, że nie podaje się już posiłków w czasie lotu i dopominają się od stewardesy kolejnej paczki precli. Hellion mówi, że drużyna spędzi fantastyczne wakacje w Kalifornii. Jego rodzice wyjeżdżają na miesiąc na Karaiby więc będą mieli cały dom dla siebie. Siedzące przed nimi dziewczyny próbują się lepiej poznać. Cessily opowiada o swoich rodzicach, którzy wstydzą się jej wyglądu, ukrywają ją przed sąsiadami i najprawdopodobniej cieszą się, że nie przyjedzie na wakacje do domu. Ale przynajmniej będzie miała okazje pobyć trochę z Kevinem. Sooraya zauważa, że Mercury bardzo lubi Withera. Poczym mówi, że ona nie widziała swoich rodziców od kilku lat, kiedy to została porwana z rodzinnego Afganistanu i sprzedana na targach niewolniczych. Tymczasem w innej części samolotu, Santo chełpi się tym jak niedawno rozbroił strażnika. Kevin jest zasmucony, bo w niczym nie mógł pomóc grupie z powodu swoich mocy. Rockslide pociesza go, że on i tak jest jednym z nich, częścią Hellions.


W Los Angeles na lotnisku czekał już na Hellions strażnik, który miał za zadanie dopilnować aby młodzi mutanci wyszli nie robiąc żadnych problemów. Na ulicy, Juliana trochę zdziwiło, że nie przysłano po nich samochodu ,ale nie zastanawiając się nad tym dłużej zamówił taksówkę.


Kilka minut później, taksówka zajechała pod wspaniałą rezydencję, która jest domem rodzinnym Juliana. Hellion otworzył szeroko drzwi i zawołał lokaja, lecz zamiast niego pojawił się ojciec. Zaskoczony Julian już na wstępie dostał burę za wykorzystanie rodzinnego prawnika i został poproszony do gabinetu. Sooraya czuje, że oni nie są tu mile widziani, ale reszta drużyny nie zważając na jej słowa pobiegła do ogrodu zobaczyć basen. Tymczasem Hellion dostaje naganę od rodziców za narażenie dobrego imienia rodziny, na które oni tak ciężko pracowali. Państwo Keller zastanawiają się dlaczego on nie może być taki jak jego brat, James. Spokojny, ułożony, pracujący w rodzinnej firmie. Według nich Julian jest arogancki oraz popędliwy i dlatego został usunięty z testamentu. Ta wiadomość wstrząsnęła Hellionem. Chwilę później, na zewnątrz, Sooraya widzi jak rodzice Juliana odjeżdżają i kiedy próbuje powiedzieć o tym reszcie, Santo wskakuje do basenu na Cannonballa [po naszemu na bombę - Black Bolt :] oblewając wodą wszystkich dookoła. Nagle z domu dobiegł ich głośny rumor. Zaniepokojeni mutanci wbiegają do środka żeby sprawdzić co z Hellionem. Zastają go pośrodku zdemolowanego pokoju. Julian wyjaśnia, że jego rodzina chce go wydziedziczyć, ale on się tak łatwo nie podda i potrzebuje pomocy swoich przyjaciół. Parę godzin później, po przekopaniu ton dokumentów i sprawdzeniu setek plików, cała szóstka zastanawia się, jak można się tak bardzo wzbogacić w tak krótkim czasie w jakim dokonała tego rodzina Kellerów. Hellion w końcu znajduje sejf w ścianie i za pomocą swojej mocy otwiera go. Wewnątrz znajdowała się tylko brudna, zniszczona przez czas kartka a na niej zapisany był numer telefonu, kilka instrukcji i imię Kingmaker.


Wieczorem, zgodnie z zaleceniami z kartki, Hellions usiedli w kręgu pośród świec i przypraw traktując całe przedsięwzięcie z przymrużeniem oka. I mimo ostrzeżeń Dust, aby nie igrali z tajemnymi siłami, wybrali podany numer telefonu. Po chwili w słuchawce odezwał się męski głos przedstawiający się jako Kingmaker i poprosił o podanie swoich nazwisk. Gdy wszyscy to wykonali, rozmówca rozłączył się.


Następnego dnia, rano. Hellions jedzą śniadanie w kuchni, każdemu dopisuje humor po wczorajszych ekscesach. Nawet Julianowi poprawiło się samopoczucie, ponieważ wie, że jego rodzicom przejdzie po jakimś czasie. Dziś czeka ich dobra zabawa i zwiedzanie LA. Wtedy ktoś dzwoni do drzwi. Hellion otwiera i ku zdziwieniu wszystkich do domu wchodzi Kingmaker z deklaracją, iż każdemu z nich przysługuje jedno życzenie.

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

New X-Men: Hellions #1 New X-Men: Hellions #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.