Avalon » Serie komiksowe » Nightcrawler vol. 3 » Nightcrawler vol. 3 #7

Nightcrawler vol. 3 #7

Nightcrawler vol. 3 #7

"The Winding Way" - part 1: "Underbelly"

Postacie
Zapowiedź

Wracamy do solowych przygód Kurta Wagnera! Zaczyna się nieciekawie: poważnie ranny Nightcrawler doświadcza stanu, w którym całe życie przelatuje mu przed oczami. Ale coś tu jest nie tak, bo wydarzenia różnią się od tych, które pamiętał. Czy to możliwe, że ktoś zmienił jego wspomnienia? Czy to możliwe, że Kurt odpowiada za zbrodnie, o które oskarżono jego przybranego brata?

Cytat

Głos: "The devil is playing with you..."

Streszczenie

Zimny luty w Nowym Jorku, pusta ulica. Jest zarośnięty i zaniedbany. Wie, że powinien czuć chłód, ale czuje tylko narastające gorąco. Zaczepia go bezdomny i prosi księdza, by poratował byłego ministranta. Ale on nie jest księdzem. Może był nim - sam nie wie. Ojciec Withney będzie wiedział, musi z nim porozmawiać. Twoim ojcem jest diabeł.


Kościół. Musi się ogrzać, wyznać grzechy, potrzebuje pomocy, musi błagać o przebaczenie. W środku jest tylko stara kobieta, mówi, że jest oczekiwany. W konfesjonale jest ciemno. Zapomniał formułki i nie pamięta, kiedy był tu ostatnio. Ksiądz pyta, kiedy oddalił się od Boga. Kiedy? Kiedy dzieci zginęły. Nie ocaliłeś ich. To nie prawda - uratował Setha i inne potencjalne ofiary kultu. Ale nie o tych dzieciach mówi osoba po drugiej stronie. Dzieci, które zabił jego brat, nim on zabił jego. Głos jest znajomy, ale to nie ojciec Withney. Przecież on nie żyje. Więc kto? Diabeł. To ta gorączka. Szaleństwo. To dopiero początek. Udręka. Kobieta nic nie mówiła - zdawało mu się. Lepiej opuścić to miejsce.


Na zewnątrz jest lepiej, ale ta banda... Nienawidzą go. Pytają, kto go wypuścił z klatki. Przecież on nigdy nie siedział w klatce. A jednak. Kiedyś. Dlaczego? Dziwoląg. Wie, że lepiej ich ignorować. Odchodzi. Gonią go - tak jak wtedy. Rozszalały tłum, chociaż jest ich tylko kilku. Ucieka. Ale nie ma dokąd - ślepa uliczka. Cios. Są wszędzie - nie ma ucieczki. Żebra się łamią, ból - potrzebuje pomocy. Charles Xavier oferuje mu pomoc. Ale to było wtedy. Matka drwi z niego, że pozwala małpom się zabić. Niech go zabiją. Przypomina mu, kim jest, co potrafi. Teleportacja. Profesor uczył go, jak z niej korzystać: Wystarczy wyobrazić sobie cel i... BAMF!


Las. Znajomy las. Jest z powrotem w Niemczech - w miejscu gdzie się wychował. W miejscu, gdzie umrze. Czarny koń przebiega przed nim i prowadzi. Łąki nad Winzeldorf, a pośrodku kamień i miecz, wbity w niego. Stefan śmieje się, każe mu spróbować wyciągnąć miecz. Czytał tą książkę u Xaviera, zna tą historię i ten miecz - Excalibur. Tak, oni też tu są. Dopingują go, gdy sięga po miecz. Ma na sobie stary kostium. Broń tak naturalnie leży w dłoni. Wzywa go głos. Kobiecy głos, który nazywa go kochankiem. Christine, Ororo i Amanda stoją tam, na statku. Żartują sobie z niego. Dlaczego? Jest teraz piratem. One zaś stają się Mojrami: pierwsza tka linię życia, druga mierzy ją, a trzecia obcina. Czujesz oddech śmierci na karku? Nowy kostium. Cięcie. I ostrzeżenie: coś jest za nim. Sentinel wyłania się z morza i uderza w statek. Tonie.


Henry zatamował krwotok, ale niepokoi się jego rosnącą temperaturą i niestabilnością funkcji życiowych.

Woda w oceanie powinna być lodowata, a jest gorąca. Mimo to, zanurza się.

Pazury Vermina są nasączone toksyną, która doprowadziła do obrzęku mózgu.

Gorączka. Jakby ktoś wsadził mu w głowę rozpalone żelazo. Jak laleczka voodoo, przypalana świecą.

Emma wydaje polecenie, a Iceman delikatnie obniża temperaturę jego ciała, by uniknąć szoku termicznego. Chyba się udało - jest stabilny.

Im głębiej się zanurza, tym lepiej się czuje. Tutaj przynajmniej jest chłodno. Ale zauważa coś na dnie.

Skoro pacjent jest stabilny, Emma może spróbować wejść do jego umysłu, by przywrócić przytomność.

Na dnie znalazł kufer, którego używał jeszcze będąc w cyrku. Puszka Pandory. Próbuje go otworzyć, ale jest zamknięty na klucz. Jego najgłębszy, mroczny sekret. Ale wie już, jak poruszać się w tym świecie. Wystarczy wyobrazić sobie klucz. Oto diabeł dzierży klucz do Królestwa. Nie zdąży jednak go użyć, bo Emma pojawia się i wzywa jego imię. Zwraca jego uwagę i wyjaśnia, że znajdują się w głębi jego podświadomości. Wyjaśnia, że został zaatakowany przez Vermina. Henry przeprowadził operację i ustabilizował jego stan, ale wciąż jest w śpiączce, dlatego weszła do jego umysłu, by wskazać mu drogę. On jednak znowu skupia się na kufrze. Nie pomagają ostrzeżenia, że jeśli teraz się nie obudzi, może już nie obudzić się wcale - on chce zajrzeć do kufra, chociaż raz. Emma traci cierpliwość i postanawia wyciągnąć go siłą. Kurt protestuje, krzyczy i wyrywa się. Na próżno.

Operacja przebiegła pomyślnie, Hank potwierdza, że Kurt wyszedł z głębokiej śpiączki, choć wciąż jest nieprzytomny. Zaniepokojona Christine pyta, co Emma widziała w jego umyśle. Ta spokojnie odpowiada, że tylko rzeczy, które zazwyczaj widuje w podobnych przypadkach: chaos, strach, zagubienie, podniecenie. Na szczęście, nie pozwoliła mu zbliżyć się do swojego bagażu emocjonalnego, więc wszystko powinno być dobrze. Ale kufer wciąż tam jest.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Nightcrawler vol. 3 #7 Nightcrawler vol. 3 #7

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.