Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #171

X-Men #171

X-Men #171

"Bizarre Love Triangle" - part 1: "Dangerous Liaisons"

Postacie
Zapowiedź

W Instytucie Xaviera pojawia się nowa postać. Ale cóż to za postać! Ponętna, ostra i... wyjątkowo zainteresowana Gambitem. Jak Rogue to wytrzyma?

Cytat

Havok: "Is that a good idea?"
Emma Frost: "It's my idea, so I'm naturalny inclined to think it's quite brilliant."

Streszczenie


Noc, kobieta przeskakuje z drzewa na drzewo. Ścigają ją mężczyźni z bronią myśliwską i psami tropiącymi. "Myśliwi" znajdują dwa psów ze skręconymi karkami. Jeden z nich mówi, że musiała mieć pomoc, bo przecież ich uciekinierka to mała dziewczynka. Jego kompan przyznaje, że można ją tak określić, jeśli pominie się kolor skóry i te zęby. Mężczyźni otwierają ogień, lecz nie trafiają i dziewczyna przeskakuje ogrodzenie Instytutu Xaviera.


Emma i Alex dyskutują o mutantce, która pojawiła się w szkole ostatniej nocy. Nie wiadomo, czy uciekała akurat w stronę Instytutu, ale ważne jest, że trafiła do jedynego miejsca, gdzie będzie bezpieczna. Alex ma wątpliwości, ona może być zbyt "dzika" nawet dla tej instytucji. Dla Emmy chwila, kiedy przestaną przyjmować takie osoby, będzie idealną chwilą na rzucenie tego wszystkiego i wzięcie się za szydełkowanie. Pada propozycja, żeby przydzielić ją Gambitowi. Alex nie jest co do tego przekonany, lecz według Emmy Remy lepiej się nada. Havok przypomina, że przejścia z Golgothą nadwerężyły jego związek z Rogue, po co więc stawiać przed nim Foxx i ryzykować pogorszenie spraw. Taki przykładowo związek Lorny i Bobby'ego ma mniejszy wpływ na dynamikę całej drużyny niż Cajuna i Rogue. Emma w końcu pyta czy ta nowa dziewczyna jest aż tak atrakcyjna. Alex bez wahania przyznaje, że tak.


Klasa Gambita ma właśnie sesję treningową. Remy kolejno powala swoich uczniów komentując przy okazji, że są zbyt powolni, bezmyślni i bez fantazji, ale oprócz tego robią postępy. Sesję przerywa Emma, która przedstawia Gambitowi jego nową uczennicę, Foxx. Remy wita trupiobladą, niebiesko-włosą dziewczynę o żółtych oczach w Instytucie [Chyba widzicie do czego to zmierza? ;) dop. Kapitan Oczywisty]. Foxx pyta czy z racji tego, że przyszła w połowie semestru mogłaby odbyć kilka sesji treningowych z Gambitem sam na sam. Remy oschle stwierdza, że jego klasa pracuje i uczy się razem, po czym wychodzi kończąc tym samym zajęcia. Foxx pyta czy Gambit jest zawsze taki niemiły, Bling, jedna z jego uczennic pyta, czy ona zawsze jest tak oczywista w swych zamiarach.


Remy i Rogue spędzają czas w zacisznym miejscu. Wreszcie postanawiają zaryzykować pocałunek. Z początku nic się nie dzieje, Rogue przypomina sobie chwilę, kiedy spotkali się po raz pierwszy i kiedy się w nim zakochała. Rozmarzona nie zauważa, że ciało Remy'ego zaczyna się rozpadać. Gdy Rogue uświadamia sobie, co się dzieje, jest już za późno.


W stołówce Bobby mówi Lornie, że jego lunch zamiast dobrze wysmażonego jest totalnie spalony. To przypomina Polaris jak Alex kiedyś użył swej plazmy, żeby upiec indyka w Święto dziękczynienia. Po chwili Lorna przeprasza, że znowu wyciągnęła temat Havoka, nie chciała zranić Bobby'ego. Iceman zapewnia ją, że nie może czuć się zazdrosny o wspomnienie, które ona sobie ceni. Lorna cieszy się, że Booby tak uważa i całuje go policzek. Nagle Rogue, która stała za nimi w kolejce rozdziela ich strumieniem płomieni krzycząc jednocześnie, żeby przestali tak się obściskiwać [Skąd Rogue ma te płomienne zdolności możecie przeczytać w jej solowych przygodach dop. Idanow]. Polaris zauważa, że X-Manka, która ich omal nie usmażyła nie wygląda najlepiej i pyta czy coś jest nie tak. Rozgniewana Rogue dziwi się, dlaczego coś miałoby być nie tak i wychodzi ze stołówki. W drzwiach dogania ją Foxx i mówi, że bardzo ją podziwia. Rogue mówi, że to bardzo miłe, ale prosi, żeby ją zostawiła w spokoju. Onyxx, skałopodobny olbrzym z klasy Gambita, mówi Foxx, żeby się tym nie przejmowała, X-Men nie zadają się z młodszymi. Proponuje też, że mogliby kiedyś spędzi razem trochę czasu. Foxx chłodno stwierdza, że jedyny czas jaki mogłaby spędzić z nim poświęciłaby na zerwanie mu twarzy.


Do Bobby'ego i Lorny dosiada się Alex, który nadal drąży temat tego co Polaris na orbicie. X-Manka po raz kolejny mówi mu, że nie pamięta i Iceman i Havok ponownie zaczynają się wykłócać. Lorna ma tego dość, że rozmawiają o niej tak jakby była nieobecna i strąca obu z krzeseł. Alex odchodzi mówiąc, że porozmawiają o tym później. Lorna proponuje Bobby'emu dokładkę śniadania, lecz on zamiast tego chce wiedzieć więcej o indyku przygotowanym przez Havoka. Lorna przyznaje, że był niejadalny, to natychmiast poprawia Icemanowi humor.


Emma w obecności Rogue powoli wyprowadza Gambita z leczniczej śpiączki, w którą go wprowadziła po wydarzeniach wczorajszej nocy. Remy jest już w pełni rozbudzony, Emma obiecała im, że telepatia rozwiąże ich nietypowy problem. Frost stwierdza, że obiecała im pomóc, według Gambita nie udało się jej. Emma informuje go, że to nie ona, a jedno z nich zawiodło. Nawet w telepatycznej postaci nie byli w stanie uciec od rzeczywistości. Dla Remy'ego rzeczywistość jest taka, że wczoraj umarł i to jest dość traumatyczne przeżycie. Emma oferuje dalsze sesje terapeutyczne, lecz Cajun mówi, że ma teraz zajęcia. Frost stara się pocieszyć Rogue mówiąc, że teraz Remy jest zdenerwowany i najprawdopodobniej mu to przejdzie.


Remy trenuje ze swoją klasą w nowej Sali Ćwiczeń, tutaj może dać upust swoim frustracjom. Jedyną osobą, która nie daje się przechytrzyć Gambitowi jest Foxx.


Wolverine je z Rogue śniadanie i mówi, że z tego, co zaobserwował podczas treningu Gambit zachowywał się jakby chciał dać upust emocjom. Logan pyta towarzyszkę, czy ją nie martwi, że Remy spędza całe dnie z seksowną Foxx. Rogue nie ma powodów do obaw, jest pewna, że Gambit by jej nigdy nie zdradzi. Po minie Logana można stwierdzić, że nie takiej odpowiedzi oczekiwał.


Do kabiny prysznicowej Remy'ego wchodzi naga Foxx. Dziewczyna mówi, że Cajun nieudolnie się maskuje i tak naprawdę pragnie jej. Gambit odpowiada, że kocha Rogue. Foxx nie daje za wygraną, może ją sobie kochać, ale ona może mu dać, coś czego Rogue nigdy mu nie da. Foxx jest tu dla niego tu i teraz, nikt się o niczym nie dowie. Dziewczyna wychodzi, na obchodne mówi, żeby pomyślał o tym, co powiedziała. Remy przekręca kurek zimnej wody do oporu.

Autor: Idanow

Galeria numeru

X-Men #171 X-Men #171

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.