Avalon » Serie komiksowe » Nightcrawler vol. 3 » Nightcrawler vol. 3 #8

Nightcrawler vol. 3 #8

Nightcrawler vol. 3 #8

"The Winding Way" - part 2: "Dark Carnival"

Postacie
Zapowiedź

Kurt, wraz ze starym kumplem, Loganem i nową znajomą, Christine, udają się do Bawarii. Czy miejsce, gdzie się wychował, przypomni Kurtowi tajemnice przeszłości? I jak ajest w tym rola Margali Szardos?

Cytat

Emma, obserwując przesłuchanie Vermina: "Oh, the melodrama."
Scott: "Who knew Hank was such a good actor? He's like Christopher Walken in The Deer Hunter..."
Bobby: "I was thinking Gene Hackman from French Connection."

Streszczenie

Storm i Beast siedzą naprzeciw roztrzęsionego Vermina w pokoju przesłuchań. Ororo wie, że ich słyszy i rozumie, więc ponawia pytanie: dlaczego zaatakował Nightcrawlera w ten sposób. Stwór syczy, że chciał skosztować jego krwi, a wtedy Beast rzuca się na niego i przyciska do ściany, nazywając plugawym i wyjątkowo odpowiednio nazwanym potworem. Dodaje, że tak mało jest w nim z człowieka, że nawet gdyby go zabił, nie uznano by tego za morderstwo.


Po drugiej stronie lustra weneckiego, Emma wzdycha oglądając ten spektakl. Scott i Bobby podziwiają natomiast umiejętności aktorskie Hanka, który przekonująco odgrywa rolę złego gliny. Emma twierdzi jednak, że to wszystko jest niepotrzebne, bo zajrzała do nieskładnych myśli Vermina i wie, że mówi prawdę - nie wie, dlaczego zaatakował Kurta. Poproszona o wyjaśnienie, tłumaczy, że jego myśli są jak kłębiące się robactwo, chociaż daje się w nich wyczuć jakąś górującą świadomość. Nie ma w niej jednak wspomnień z pobytu w Nowym Jorku i ataku na Nightcrawlera i Christine, jest natomiast pozostałość innych myśli, odciśnięta jak odcisk palca. Wszystko wskazuje na to, że ktoś kontrolował Vermina i nie koniecznie były to mroczne siły, które podejrzewał Kurt.


Kurt stoi na jednym ze wzgórz, gdzieś w Bawarii, głęboko zamyślony. Z tego stanu wyrywają go Logan i Christine, słusznie zauważając, że rodzinne strony przywołują wspomnienia. Elf przyznaje, że tutaj nawet powietrze pachnie inaczej i zaczyna wspominać wczesne lata dzieciństwa, kiedy uczył się chodzić pod okiem Margali Szardos, która nazywała go swoim specjalnym chłopcem, ku zazdrości swego syna, Stephena. Stwierdza, że od Schwarzwaldu dzieli ich jeszcze kawałek i powinni postarać się dotrzeć jak najdalej przed nocą, a potem rusza w drogę, ignorując pytanie Christine, czy wszystko w porządku.


Wieczorem, gdy rozbili obóz i rozpalili ognisko. dziękuje obojgu, że zgodzili się mu towarzyszyć, chociaż sam nie wie właściwie, czego tu szuka. Od ataku Vermina, męczą go sny i wizje z dzieciństwa tutaj oraz ciągłe uczucie, że to, co się stało ma jakiś związek z jego przeszłością. Obawia się, że to nie ma większego sensu, ale Logan twierdzi, że jest wręcz przeciwnie i dodaje, że przynajmniej ma przeszłość, do której może wrócić. Zanim jednak ktoś rozwinie tą myśl, stwierdza, że powinni iść już spać, bo jutro czeka ich długi marsz, a potem udaje się do namiotu. Christine mówi, że może nie powinna była się upierać, by jechać z nimi i zostawi go samego, jeśli zechce, ale Kurt już jej nie słucha, bo znowu odpłynął we wspomnienia. Po chwili wraca do rzeczywistości i wyjaśnia, że w tym lesie często bawili się ze Stephenem jako dzieci i to po raz pierwszy pokazał mu swoją zdolność teleportacji. Stephen był zaskoczony i stwierdził, że to diabelskie sztuczki, a później wyjawił mu, że Margali również potrafi robić różne rzeczy. Zabrał Kurta do jej wozu w nocy i pokazał, jak praktykowała czarną magię, wywołując pomniejsze demony. Powiedział, że matka zajmuje się tym, odkąd pamięta i twierdzi, że to jest dziedzictwo ich krwi, on jednak obawiał się, ze może to obudzić w nich zło i sprowadzić jakieś nieszczęście. Kurt zapewnił, że nie grozi to Jimaine, ale to tylko upewniło Stephena, że taki los czeka jego. Na osobności zwierzył mu się, że często czuje się, jakby został wybrany do czegoś strasznego i nie może temu zapobiec. Zmusił Kurta, by przysiągł, że jeśli kiedyś stanie się zły i zacznie krzywdzić ludzi, powstrzyma go za wszelką cenę. Kurt zgodził się wtedy, a teraz zauważa, że Stephen zachowywał się, jakby wiedział, co się stanie.


Gdy już leżą w namiocie, Christine pyta, dlaczego nazywał swoją przyrodnią siostrę Jimaine, a nie Amandą, więc Kurt wyjaśnia, że to jest jej prawdziwe imię. Przypomina sobie wieczór, gdy Jimaine poprosiła go, by oglądał jej występ na trapezie, a on obiecał, że to zrobi, chociaż wiedział, że nie może zwyczajnie usiąść na widowni. Później, gdy obserwował jej popisy z cienia, podszedł do niego Stephen i zaczął wypytywać, czy podoba mu się jego siostra. Gdy Elf potwierdził, zaczął szydzić z niego, mówiąc, żeby nie robił sobie nadziei, bo wszystko, co Jimaine czuje do niego to współczucie, ponieważ jest wybrykiem natury. Gdy Kurt spytał, dlaczego opowiada takie rzeczy, nagle urwała się jedna z lin trapezu i Jimaine zaczęła spadać. Natychmiast skoczył do niej, złapał w locie i teleportował bezpiecznie na ziemię, choć nie bez wysiłku. Publiczność zaczęła krzyczeć ze zdziwienia, a on sam zaczął się gęsto tłumaczyć, że te umiejętności nie czynią z niego diabła czy demona. Ona jednak kazała mu się uciszyć i podziękowała za ocalenie pocałunkiem. Ta słodka chwila minęła jednak szybko, bo już zaraz ona nazywa go Nightcrawlerem i mówi, że coś tu jest nie tak. Gdy rozglądają się dookoła, zauważają, że cyrk jest zniszczony, a wszyscy na widowni martwi.


Christine budzi się nagle w namiocie. Obok widzi pusty śpiwór, a Kurta znajduje na zewnątrz, wpatrującego się we wschód słońca. Spoglądając na niego, stwierdza, że wygląda jakby nie spał całą noc, a do tego jest spocony. Z namiotu wyłania się także Logan, który pyta, czy wszystko jest w porządku. Kurt odpowiada, że nic się nie stało i mogą się szykować do dalszej drogi. Wolverine stwierdza, że powinni się pospieszyć, bo wyczuwa w powietrzu niepokojące zapachy. Na prośbę Christine uściśla, że jest to zapach krwi, spalenizny i zgnilizny. Na pewno ni oznacza to nic dobrego.


Tego ranka szybko zwinęli obóz i ruszyli w dalszą drogę, pospieszając, jak tylko było to możliwe. Pokonywali kolejne kilometry, a im bardziej się zbliżali, tym bardziej Kurta męczyły wspomnienia i bolała głowa. Doszło w końcu do tego, że każda ścieżka i każdy powiew wiatru przywoływały wspomnienia, których nie potrafił już złożyć w całość, tak wiele ich było. W pewnym momencie przypomina sobie o Wietrznej Ścieżce. W tej samej chwili, Wolverine zatrzymuje się na skraju urwiska i stwierdza, że jego złe sny wkrótce się pogorszą. W dole widać płonący obóz cyrkowy.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Nightcrawler vol. 3 #8 Nightcrawler vol. 3 #8

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.