Avalon » Serie komiksowe » House Of M » House Of M #6

House Of M #6

Postacie
Zapowiedź

Kolejne kamyki toczą się, wzniecając lawinę, kiedy coraz więcej buntowników dołącza do rebelii. Jednak zanim rozpocznie się ostateczne starcie i odkryjemy, kto pociąga za wszystkie sznurki, Spider-Man będzie musiał poradzić sobie z bolesną prawdą o swoim życiu.

Cytat

Scott: "You'll need your strength."
Rogue: "I ain't hungry, Scott. Ah'm pissed."

Streszczenie

Do Hellicarriera zbliża się jeden z Quinjetów SHIELD. Agentka Drew prosi o pozwolenie na lądowanie i otrzymuje je. Jednak oprócz regularnej załogi, z pojazdu wychodzi jeszcze kilkanaście osób, które pozostają niewidoczne dla obsady podniebnej bazy, dzięki telepatii Emmy Frost. Bez przeszkód dostają się na mostek, gdzie Emma przekonuje generała Greycrow, by skierował Hellicarrier do Genoshy.


Tymczasem, w Genoshy ląduje inny pojazd, którym przybył Victor von Doom. Oczekuje na niego Magnus wraz z dwójką swoich dzieci, a gdy tylko gość zbliża się, wyraża swoje zaskoczenie faktem, że przyjął on zaproszenie. Doom odpowiada, że sam był znacznie bardziej zdziwiony, że je otrzymał, ale wie, że nie miał innego wyboru. Według wskazówek Magnusa, ściskają sobie dłonie i z uśmiechem pozują do zdjęć.


Wciąż nie zauważeni bohaterowie zgromadzili się w stołówce Hellicarriera, ponieważ Summers nalegał, by odpoczęli i odzyskali siły. Większość jednak jest zbyt zdenerwowana żeby jeść, albo zajmuje się swoimi sprawami. Cage próbuje dodzwonić się do Jessici Jones, ale gdy słyszy w słuchawce nagranie automatycznej sekretarki z głosem jej męża, rezygnuje z dalszych prób. Spider-Man pyta, jak mu poszło, więc Luke odpowiada, że to nie było potrzebne, a następnie pyta, czy on próbował skontaktować się z Mary Jane. Peter nawet nie wie, co miałby jej powiedzieć i obawia się, że mógłby popsuć jej życie, więc teraz Cage próbuje go pocieszyć.


Scott przerywa im rozmowę, prosząc wszystkich o uwagę. Mówi, że odkąd został dowódcą X-Men zawsze szczycił się tym, że postępował słusznie z moralnego punktu widzenia i wpajał to samo swoim towarzyszom. Tym razem jednak jest inaczej, bo walka toczy się o zbyt wiele i nie mogą pozwolić sobie na przegraną. Z tego powodu prosi, by tym razem nie powstrzymywali się przed zrobieniem tego, co będzie konieczne. Gdy już zamierza przejść do omawiania planu, Spider-Man przerywa, pytając czy chcą spróbować naprawić świat i czy to jest jeszcze możliwe. Emma odpowiada, że to się okaże na miejscu, ale zaraz pojawiają się pytania, co będzie jeśli im się nie uda. Kitty pyta, jakim właściwie prawem próbują wszystko zmienić. Podkreśla, że nie próbują powstrzymać zmian, ale dokonać nowych, przez co mogą tylko wszystko pogorszyć. Przyłącza się do niej Jessica, zauważając, że tak naprawdę nikomu nie stała się krzywda, bo chociaż Magneto dostał to, czego chciał, ich marzenia również się spełniły. Pyta, czy nie czuli się szczęśliwi w tym życiu, po czym wychodzi z twierdzeniem, że może to miało się stać. Logan rzuca, że wkrótce będzie się wstydzić za te słowa, ale ona nic sobie z tego nie robi i kontynuuje. Twierdzi, że wydarzenia o takiej skali nie bywają przypadkowe i dlatego nie mogą być pewni, czy mają jakiekolwiek prawo im przeciwdziałać. To tak, jak z uderzeniem meteorytu, po którym wyginęły dinozaury - parafrazując stwierdzenie Kitty: meteoryt już uderzył i być może w ten sposób mutanci mieli stać się dominującym gatunkiem na ziemi. Logan dodaje, że za to również będzie się wstydzić, ale reszta milczy. Na zakończenie, Jessica dodaje, że tak naprawdę wszyscy boją się tego, czy ma rację, czy nie i w obu przypadkach jest to słuszna reakcja. Ciszę przerywa Emma, mówiąc, że muszą spróbować tak czy inaczej. Spider-Man wychodzi, twierdząc, że musi pobyć chwilę sam, a Scott postanawia wrócić do omawiania planu.


Wieczorem, przed pałacem w Genoshy zgromadziły się tłumy gości, dziennikarzy, strażników i zwykłych gapiów. Następuje oficjalna prezentacja rodziny rządzącej, podczas gdy jakiś niewyraźny punkt odrywa się od Hellicarriera, który pojawił się w oddali na niebie. Pojedynczy Sentinel pikuje wprost w tłum, ale wystarcza synchroniczny ruch Magnusa i Lorny, by zatrzymał się tuż nad ziemia i zaczął rozpadać na części. W tej chwili ze środka wyskakują bohaterowie, którzy rzucają się do walki ze strażą pałacową. Pośród zamieszania, Scott ma okazję strzelić do Magneto, którą oczywiście wykorzystuje, ale po trafieniu Magnus znika. Obok, Rogue rzuca się na Ororo i Namora, absorbując jednocześnie zdolności obojga.


Tymczasem, w pustym ogrodzie, z cienia wyłania się Cloak, a z jego płaszcza wychodzą Emma i Layla. Szukając wejścia do pałacu, Frost zauważa pomnik, poświęcony pamięci Xaviera i z wrażenia opada na kolana. Layla pyta, czy to oznacza, ze ich plan zawiódł, Cloak zaś chce się upewnić i przenika pod ziemię. Ledwie mała zdąży skomentować obrzydliwość tego ruchu, wraca, oznajmiając, że pod ziemią nic nie ma. Ich poszukiwanie jeszcze się nie skończyło.

Autor: Housekeeper Gil Galad

Galeria numeru

House Of M #6

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.