Avalon » Serie komiksowe » House Of M » House Of M #7

House Of M #7

Postacie
Zapowiedź

Ekscytująca końcówka zbliża się wielkimi krokami, kiedy bohaterowie zbierają się by stawić czoła wrogim siłom House of M. Ale kto naprawdę stoi za wydarzeniami i odpowiada za wyniszczanie rodzaju ludzkiego?

Cytat

Wanda: "It's more complicated than that, doctor. You have to understand - He was trying to save me."

Streszczenie

Bitwa na dziedzińcu pałacowym trwa, chociaż obie strony nie są pewne jej sensu. Ororo jest powściągliwa, ale mimo to nie przyjmuje wyjaśnień Logana. Rogue lata po okolicy, zbierając wszelkie możliwe zdolności. Summers przypomina wciąż na nowo, że nie mogą się powstrzymywać. W środku tego zamieszania, Lorna rozpościera pole magnetyczne, by ochronić brata i siostrę. Pietro trzyma Wandę w ramionach, lecz nagle jej ciało zaczyna się rozpadać i znika. Sądząc, że to sprawka któregoś z napastników, rzuca się w wir walki, ale na drodze staje mu Rogue.


Z góry, walkę obserwuje Stephen Strange w swej astralnej postaci. Coś innego przyciąga jednak jego uwagę. Zauważa, że w jednej z wież pałacu, w małym okienku, świeci się światło, więc udaje się w tamtą stronę. Przeniknąwszy przez ścianę, zastaje w dużym pokoju Wandę, bawiącą się z dziećmi klockami. Ona wita go uprzejmie po imieniu, pytając jak się miewa. Strange odpowiada, że martwił się o nią, widząc, jak rozpadło się ciało na dole, ale Wanda wyjaśnia, że nie chciała zostawić dzieci i stworzyła to ciało, by zastąpiło ją na uroczystości, jak zwykle zresztą. Stephen pyta, czy pamięta go, ona zaś odpowiada, że nie mogłaby zapomnieć kogoś, kto był przy narodzinach jej dzieci i pyta, jak to się stało, że dotarł do Genoshy. On twierdzi, że sama sprowadziła tu wszystkich, tworząc Laylę Miller, jednak Wanda nie wie o czym mówi. To specjalnie nie dziwi Stephena, który zauważa, że wiele ostatnio stworzyła i mogło jej umknąć jedno istnienie. Pyta wprost, czy przywróciła do życia swego ojca, zanim to wszystko się stało. Wanda nie bardzo rozumie, o czym mówi, ale zanim Strange cokolwiek wyjaśni, wtrąca się jeden z chłopców, zwracając mu uwagę, że teraz jest czas na zabawę, a nie na rozmowy. Stephen przeprasza, że przeszkadza, ale słyszy, że to nie problem, bo będą mogli porozmawiać później. Tutaj jednak nie może się zgodzić, mówi, że martwi się o Wandę i o przyjaciół walczących na zewnątrz. To stwierdzenie trochę ją dziwi, więc jednym gestem rozkłada na malutkie klocki ścianę wieży, odsłaniając wrzącą bitwę. Zaraz jednak odwraca głowę i naprawia ścianę, stwierdzając, że nikt nie powinien już walczyć. Nie rozumie, dlaczego mimo wszystkiego, co zrobiła, ludzie wciąż walczą. Jeden z chłopców podchodzi do niej i pyta, dlaczego jest smutna skoro "on" powiedział, że teraz wszyscy będą szczęśliwi. Strange zauważa to i pyta, co zrobił Magneto oraz co się stało z Xavierem. Wanda powtarza, że on chciał tylko uratować ją i dać wszystkim szczęście. Stephen powtarza pytanie: co zrobił Magneto, a wtedy ona tworzy z klocków wielką kostkę i mówiąc, że to jest bardziej skomplikowane, zaczyna pokazywać w niej wydarzenia z tamtego dnia w Genoshy.


Pietro właśnie przybył do ojca, oświadczając, że X-Men i Avengers właśnie naradzają się, czy powinni zabić Wandę. Magnus przyznaje, że może jest to jedyne wyjście, ale wtedy Pietro wpada w złość i nie mogąc w to uwierzyć, stwierdza, że będzie jej bronił do końca, nawet przed tymi, których uważali za rodzinę. Magnus pyta, co według niego miałby zrobić, a wtedy Pietro z płaczem pada na kolana, powtarzając, że oni chcą ją zabić. Magneto zaciska zęby, powstrzymując się od płaczu, a w końcu zostawia go, klęczącego na podłodze i wychodzi z pokoju. Nagle, Pietro słyszy za plecami głos Wandy, która mówi, że nie powinien był krzyczeć na ojca. Quicksilver natychmiast znajduje się przy niej i obejmuje, a ona prosi, by nie gniewał się na nią, ale kiedy przyjdą ich przyjaciele, nie będzie z nimi walczyć. Pietro chce ją stąd zabrać, ale słyszy, że to nie ma sensu, bo podążą za nimi. Obiecuje, że będzie jej bronił, ale tutaj również ona się sprzeciwia, twierdząc, że sama powinna była się zabić, ale nie ma dość odwagi. Cieszy się, że to wszystko wkrótce się skończy i mówi, że słyszy telepatyczny głos Xaviera, który sprawdza jej stan. Pietro stwierdza, że nigdy nie mieli szansy na lepsze życie, odkąd ojciec wybrał walką o sprawy mutantów, nie interesując się nawet ich istnieniem, podczas gdy powinni być rodziną. Równie marnie wyszło z Avengers, chociaż bardzo się starali być dobrymi ludźmi i bohaterami. Wanda stwierdza, że naprawdę ich kochała i dałaby wszystko, by cofnąć to, co zrobiła. Przez chwilę wpatrują się w ciszy w nocne niebo, gdy nagle Pietro zauważa, że przecież może wszystko zmienić. Ona wzdycha tylko, mówiąc, że nie ma nad tym kontroli, lecz on rozwija ten pomysł, twierdząc, że przecież może zrobić wszystko, a on może jej w tym pomóc. Mogą wykorzystać telepatyczne łącze z Xavierem i jego zdolności w połączeniu z jej potęgą, by dać wszystkim przyjaciołom to, czego pragną i stworzyć świat, w którym wszyscy będą szczęśliwi, a oni wreszcie będą mieć rodzinę i święty spokój. Wanda jest przerażona tym pomysłem, ale on nalega. Przypomina, że zostali bohaterami, żeby naprawić świat, a teraz wreszcie nadarza się okazja, by zrobić to bez walki. Sugeruje, że może otrzymała te wszystkie zdolności, by tego właśnie dokonać, tu i teraz, bo jeśli tego nie zrobi, oni przyjdą i ją zabiją, a wtedy nigdy już nie będą razem.


Strange jest mocno zdziwiony, gdy dociera do niego prawda i natychmiast kontaktuje się z Emmą, z którą ma stałe połączenie telepatyczne. Frost każe mu spytać, co się stało z Xavierem, ale w momencie, gdy Stephen zadaje pytanie, Wandą wstrząsa nagły spazm bólu i osuwa się na podłogę ze strzałą w plecach. W tej samej chwili, nad Emmą i Laylą pojawia się wściekły Magnus, domagając się wyjaśnienia, dlaczego zaatakowano jego rodzinę. Zanim Frost zareaguje, Layla instynktownie używa swoich zdolności, sprzęgając umysły Magnusa i Emmy.


W drzwiach pokoju Wandy stoi wściekły Hawkeye, sięgając po następną strzałą. Wanda pyta, dlaczego to robi, równocześnie wymazując z istnienia strzałą i naprawiając ranę. Strange stwierdza, ze to nie jest dobry moment, ale Burton nie słucha go i odpowiada na zadane: jest co najmniej wściekły na nią, ponieważ byli przyjaciółmi - prawie rodziną - a mimo to, ona go zabiła, a potem zrobiła coś ze światem i już sam nie wiedział, czy teraz ma ją zabić, czy mieć nadzieję, że ta rana przywróci jej świadomość. Ona odpowiada, że przecież przywróciła go do życia, on zaś krzyczy, że nie wie nawet, czego dokonała i naciąga łuk, by oddać strzał. W tym momencie jeden z chłopców krzyczy na niego, a ciało Hawkeye'a rozpada się na miliony fragmentów i znika. Roztrzęsiona Wanda przytula dzieci i powtarza, że nie chciała tego zrobić, ale musiała je chronić, a nie kontroluje tego.


W środku bitwy, wściekły Quicksilver stał się największym problemem bohaterów. Nikt nie dorównuje jego szybkości i nie potrafi się obronić, przed niespodziewanym ciosem. Nagle, Pietro i wszyscy zostają zatrzymani w miejscu i spętani metalowymi fragmentami. Magnus zawisa nad polem walki, ogłaszając, że to koniec. Pyta syna, jak mógł zrobić coś takiego w jego imieniu, ten zaś krzyczy, że nie mógł pozwolić, by zabili Wandę. Magneto twierdzi, że to on wykorzystał zarówno ją jak i jego do swoich egoistycznych celów, niszcząc wszystko i wszystkich. W szale, zaczyna ciskać w niego fragmentami budowli, pytając, jakim prawem to uczynił. Jeden z fragmentów uderza Pietro w głowę, rozbijając czaszkę. W chwili jego śmierci, wieża rozpada się, a całą okolicę wypełnia krzyk Wandy. Magnus próbuje przemówić do niej, ale ona sprawia, że jego usta znikają i nieruchomieje w powietrzu. Zbliża się do ciała brata i klęka przy nim, a jeden dotyk przywraca go do życia. Obserwując, jak ściskają się w gruzowisku, bohaterowie zastanawiają się nad kolejnym ruchem. Wolverine chciałby skorzystać z okazji, ale Emma zatrzymuje go, twierdząc, że powinni poczekać na opinię Stephena, bo Wanda jest zbyt niebezpieczna i jedna jej myśl wystarczy, by zrobić coś strasznego.


Wanda, wciąż obejmując Pietro, zwraca się do ojca. Mówi, że to wszystko jego wina - chcieli tylko uszczęśliwić jego i wszystkich, ale to się nie udało, bo wszystko zniszczył, tak jak zniszczył ich życie. Pietro miał rację, że nigdy nie interesowało go ich istnienie, a tylko wielka sprawa mutantów. Jego arogancja i dążenie do władzy zniszczyły ich rodzinę. To przekonanie o wyższości rasowej i powołaniu do rządzenia światem. Dali mu więc to, czego pragnął, a mimo to, nic się nie zmieniło - wciąż przedkładał sprawy mutantów ponad własną rodzinę i to zniszczyło ich ponownie. W tej sytuacji, widzi tylko jedną szansę - mutanci muszą zniknąć.


Gdy wypowiada te słowa, znów zaczyna świecić białym światłem. Obecni na miejscu mutanci zamierają z przerażenia. Jedynie doktor Strange próbuje jeszcze coś zrobić. Po chwili, cały świat znów ogarnia fala bieli.

Autor: Housekeeper Gil Galad

Galeria numeru

House Of M #7

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.