Avalon » Serie komiksowe » Exiles » Exiles #76

Exiles #76

Exiles #76

"Word Tour: 2099" - part 2

Postacie
Zapowiedź

Tym razem Exiles trafiają do świata zwanego World of Tommorow, aby rozwiązać kolejny problem i zwerbować nowego członka. Czy ktoś powiedział Skullfire?

Cytat

Proteus: "Blink... Clarise... This is the closest I've ever come in my whole life tae havin' a real relationship. I dinnae want to fight ye anymore. Can we jus'... Can we jus' talk a while...?"

Streszczenie

Patrząc na olbrzymią głowę, w jaką zamienił się budynek korporacji Stark-Fujikawa, Spider-Man zaczyna mieć za złe przybyszom, że sprowadzili niewyobrażalne zło do jego miasta. Mimo zagrożenia, Longshot prosi go, by pomógł mu dostać się do środka i uwolnić towarzyszy. Miguel zauważa, że skoro jego koleżanka Blink jest teleporterką, powinna sama dać sobie radę. W tej samej chwili, ogromna twarz napręża się i wypluwa Morpha i Sabretootha. Spider-Man rusza na pomoc Creedowi, podczas gdy Morph radzi sobie sam, zmieniając pelerynę w lotnię. Natychmiast otaczają ich latające kamery pilnujące porządku w mieście, tak zwane Public Eses, co oznacza nie tylko, że trafią do wszystkich wiadomości, ale też, że wkrótce zaroi się tu od stróżów porządku. Na razie jednak większym zmartwieniem Exiles jest Blink, ponieważ Proteus nie wypluł jej i najwyraźniej blokuje jej zdolność teleportacji w jakimś celu.


W resztkach restauracji na górze, Proteus właśnie wyjawia Clarise, że chciał zostać z nią sam na sam przez chwilę, bo chociaż nie potrafi tego logicznie wyjaśnić, po połączeniu z Calvinem, zostało mu uczucie do niej. Blink jest wściekła i uznaje to za obrazę pamięci człowieka, którego zamordował, ale Proteus przekonany jest o prawdziwości tego uczucia. Twierdzi nawet, że czuje motylki w brzuchu, ale po namyśle stwierdza, że to jednak ludzie, kłębiący się w ożywionym budynku.


Stojący na zewnątrz obserwują, jak ogromna twarz nadyma się ponownie. Morph i Spider-Man w pośpiechu konstruują poduszkę powietrzną, a po chwili budynek wyrzuca z siebie dziesiątki ludzi, wprost na ulicę.


Teraz budynku pozostali już tylko Blink i Proteus. No i jeszcze jego nowy znajomy - Boone, który teraz ukrywa się pod stołami. Proteus każe mu wyjść i przedstawia Clarise jako swojego pomocnika, a następnie jemu przedstawia Blink, jak tą, której wyrządził wielką krzywdę, chociaż darzy ją wielkim uczuciem. Teraz zwraca się do zdziwionej Clarise, stwierdzając, że nie chce już z nią walczyć, a jedynie porozmawiać.


Na ulicy, Exiles i Spider-Man pomagają cywilom, podczas gdy nad nimi gromadzi się coraz więcej obserwatorów. W pewnej chwili, Sabretooth zauważa, że Longshot gdzieś zniknął. Okazuje się, że jest on na dachu sąsiedniego budynku i czeka tylko na właściwy moment do skoku. Instynktownie rusza w końcu naprzód, odbijając się od latających kamer i transporterów, kierując się wprost do restauracji.


Boone właśnie dostrzegł gromadzące się na zewnątrz siły porządkowe i nie bacząc na amory swojego nowego znajomego, zaczyna głośno komentować, jakie skutki może przynieść atak na jedną z megakorporacji. Wściekły Proteus każe mu się zamknąć, twierdząc, że nie ma takiej siły, która mogłaby go pokonać. W tym momencie, przez okno wpada Longshot. Chwyta Blink i pod osłoną swojego pola probabilistycznego umożliwia teleportację.


Sekundę później są już na dole, wśród przyjaciół. Okazuje się jednak, ze Spider-Man, który ruszył na pomoc Longshotowi, ma drobny problem z kamerami, które otoczyły go i utrudniają poruszanie się. Co więcej, transmisja z nich dociera do ważnych, choć nie zawsze przyjaznych, osobistości na całym świecie, budząc ich zainteresowanie.


Tymczasem, do akcji wkracza wreszcie ochrona korporacji Stark-Fujikawa, przypuszczając zmasowany atak na Proteusa. Ten jednak szybko radzi sobie z nimi dzięki własnej mocy i sile Hulka. Kiedy Spider-Man dociera wreszcie na miejsce i zauważa, że Blink i Longshot już znikneli, próbuje wyciągnąć z budynku Boone'a. Zostaje jednak schwytany przez Proteusa, który chce sprawdzić, czy również tutaj pod maską Pająka ukrywa się słynny zapaśnik Peter Parker, demaskuje więc Miguela przed kamerami, a tym samym na oczach pracodawców. Natychmiast jedna z kamer wyświetla holograficzny przekaz od Tylera Stone'a, który wyraża swoje zaskoczenie i proponuje Proteusowi wspólne interesy. Zaraz potem pojawiają się kolejne kamery, przez które przemawiają szefowie innych korporacji, a w końcu na czoło wybija się projekcja Dooma, który również ma ofertę dla Proteusa. Kiedy ten zaczyna się zastanawiać, Spider-Man ostrzega go, by nie robił interesów z korporacjami, bo ich szefowie szukają tylko sposobów na zdobycie kontroli nad wybitnymi jednostkami, a jako przykład podaje swoje problemy z Alchemaxem. Zapytany Boone, potwierdza jego historię, ale dodaje, że to odosobniony przypadek. Kiedy jednak Miguel wyjaśnia mu, co oznacza przejęcie kontroli nad zdolnościami Proteusa, sam zaczyna się zastanawiać. W końcu Proteus uznaje, że całe to zamieszanie jest mu nie na rękę i postanawia opuścić tą rzeczywistość.


Natychmiast po jego zniknięciu, pojawiają się Exiles. Kiedy Spider-Man wyjaśnia, co się stało, Creed kontaktuje się z Heather, prosząc, by ich przeniosła. Miguel zatrzymuje go jednak i prosi, by pozwolili mu dołączyć do grupy. Zapytany, dlaczego chciałby to zrobić, wyjaśnia, że w tym świecie jest już spalony, a poza tym, to on namówił Proteusa, by przeniósł się dalej, dlatego jest odpowiedzialny za jego działania. W takim razie, Blink zgadza się na jego propozycję i razem opuszczają tą rzeczywistość.


Na niedawnym polu walki pozostał teraz tylko Boone w otoczeniu holograficznych projekcji korporacyjnych prominentów, którzy chętnie dowiedzą się więcej o jego projekcie Wirtualnej Nierzeczywistości.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Exiles #76

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.