Avalon » Serie komiksowe » X-Men: Deadly Genesis » X-Men: Deadly Genesis #4

X-Men: Deadly Genesis #4

Postacie
Zapowiedź

Cofamy się w przeszłość, by poznać ukryty dotąd rozdział Giant Size X-Men #1. Z niego dowiemy się wreszcie, co ukrywa Charles Xavier i kim jest tajemniczy mutant, atakujący X-Men. Jeśli historia Onslaughta była dla Ciebie zaskakująca, przygotuj się na szok! Dodatkowo, kolejna krótka historyjka z przeszłości.

Cytat

Vulcan: "...Your mentor, old Charles Xavier didn't want you to know he'd sacrificed your own long-lost brother to save you, so he messed with your head, big brother... like he's done to so many others, so many times... and than, all you X-Men just left me and my friends for dead!"

Streszczenie

Pewnej nocy, wiele lat temu, Moirę MacTaggert zbudziło telepatyczne wołanie jej przyjaciela, Charlesa Xaviera. Profesor uprzedził, że jego taksówka za chwilę podjedzie pod dom, wstała więc i zeszła, by go powitać. Wyglądał na zmartwionego, a gdy spytała o przyczynę, powiedział, że stracił swoich X-Men i obwinia się o to. Zapytany o szczegóły, opowiedział, że wysłał ich z rutynową misją, która nie powinna być szczególnie niebezpieczna, ale potem odebrał telepatyczny przekaz od Jean, który został nagle przerwany, tak samo jak ich psycho-łącze. Nie wiedział, co dzieje się z jego uczniami i błagał ją o pomoc.


O tym wydarzeniu opowiada teraz Moira na ekranie monitora w laboratorium Hanka McCoya. Beast zatrzymuje obraz, stwierdzając, że to co właśnie zobaczył jest co najmniej niepokojące. Logan pyta, czy wie o czym mówi Moira, ale Hank wstrzymuje się z odpowiedzią, natomiast ukryty w cieniu Nightcrawler zgaduje, że chodziło o incydent na wyspie Krakoa. Ponieważ jest tylko jeden sposób na poznanie całej prawdy i dowiedzenie się, za co Banshee oddał życie, ponownie uruchamiają przekaz.


Xavier postanowił bezpośrednio przekazać Moirze wszystko, co zobaczył w przekazie od Jean. Posadził ją na krześle w kuchni i dotknął jej głowy, a gdy zadziałały jego zdolności, ujrzała X-Men, walczących z dziwnymi stworami z ziemi i roślin. Widziała, jak Angel został strącony z nieba, a Iceman pozbawiony przytomności. Ostatnią zaś sceną, jaką ujrzała była uwięziona między korzeniami Jean i Scott, próbujący ją uwolnić - gdy Marvel Girl stwierdziła, że ich przeciwnik nie ma umysłu, którego mogłaby dosięgnąć, przekaz urwał się. Przerażona Moira stwierdziła, że X-Men już prawdopodobnie nie żyją, ale Xavier był pewien, że jest inaczej, ponieważ Cerebro wciąż wskazywał ich aktywność na wyspie. Ponieważ jednak nie widział lepszego sposobu by powiedzieć, po co przyszedł, powiedział wprost: chciał, żeby jej uczniowie pomogli uwolnić X-Men.


Rachel budzi się nagle na podłodze hali, w której są uwięzieni i zauważa przed sobą Scotta, również leżącego na ziemi. Budzi go i pomaga wstać, zauważając, że ich przeciwnik pewnie teraz śpi i nie kontroluje swoich zdolności. Dzięki wcześniejszemu krótkiemu połączeniu telepatycznemu wie, że kiedyś nie był tak potężny, ale zdarzyło się coś, co zwiększyło jego możliwości, choć nie w pełni jeszcze je rozumie. Znajduje wizjer Cyclopsa i oddaje mu go, dodając, że wkrótce z pewnością odzyskają swoje zdolności, bo już zaczyna to odczuwać. Gdy wychodzą na górę, Scott stwierdza, że to miejsce wygląda znajomo, co zgadza się z wcześniejszymi twierdzeniami napastnika. Pyta Rachel, co jeszcze wie o tym człowieku, ona zaś odpowiada, ze wciąż niewiele ponad to, że kiedyś miał telepatyczne łącze z profesorem i jest przekonany, że należał do X-Men.


W dalszej części przekazu, Moira opowiada o swoich studentach, których Xavier znał, ponieważ pomagał im w nauce obchodzenia się z własnymi zdolnościami. Była ich czwórka: Sway - dziewczyna, która potrafiła kontrolować czas na ograniczonym obszarze i odtwarzać niedawne wydarzenia, Petra - posiadająca zdolności geomorficzne, pozwalające kontrolować zewnętrzną powłokę ziemi, Darwin - chłopak podlegający ciągłej i płynnej ewolucji, pozwalającej mu dostosować się do każdych warunków oraz potrafiący manipulować energią Kid Vulcan. Zwłaszcza tym ostatnim Xavier szczególnie się interesował, ale Moira nie mogła udzielić mu wielu informacji, bo jego przeszłość okryta była tajemnicą - podejrzewała, że był sierotą, znała tylko jego imię - Gabriel - i wiedziała, że wybrał sobie imię starożytnego boga ognia z mitologii rzymskiej - książki z którą nigdy się nie rozstawał. Moira znała ryzyko, ale pozwoliła, by jej podopieczni sami podjęli decyzję. Charles zwołał ich natychmiast i przedstawił sytuację, prosząc o pomoc. Nie ukrywał niebezpieczeństw, ale dla tych dzieciaków sam fakt, że staną się nowymi X-Men był wystarczająco ekscytujący, by zgodzili się pomóc. Ponieważ czas naglił, Xavier poddał ich przyspieszonemu treningowi na planie astralnym, dzięki któremu nauczyli się współdziałać i stworzyli zgraną grupę. Dla nich trwało to miesiącami, a w rzeczywistości było kilkoma godzinami, ale opiekunowie nie powiedzieli im tego, by nie podbudowywać ich pewności siebie. Mimo wątpliwości etycznych Moiry, Xavier dopiął swego i stworzył z czwórki dzieciaków ekipę ratunkową, w pełni zasługującą na miano X-Men. Tuż przed tym, jak odlecieli na wyspę odrzutowcem należącym do instytutu Muir Island, Charles odciągnął jeszcze Gabriela na bok i powiedział mu coś, czego Moira nie słyszała. Więcej już nie zobaczyła swoich podopiecznych. Dopiero później dowiedziała się, co Xavier powiedział wtedy Vulcanowi, ale...


W tym momencie przekaz urywa się, pozostawiając wyraźny niedosyt u oglądających. Hank stwierdza, że i tak mieli dużo szczęścia, odzyskując tyle materiału ze zniszczonej teczki, ale Kurt zauważa, że trudno tu mówić o szczęściu. Teraz obowiązkiem X-Men jest znalezienie odpowiedzi na dwa pytania: co stało się z tamtą grupą i dlaczego nikt wcześniej nie wiedział o jej istnieniu.


Na zewnątrz budynku, Rachel odkrywa tabliczkę informującą, że ośrodek jest filią instytutu Muir. Scott przypomina sobie, że był tu z profesorem niedługo po tym, jak odnaleźli Alexa i przeprowadzali na nim testy. Wie też, ze byli tu później jeszcze raz, ale nie może sobie przypomnieć okoliczności. Spływający z nieba Vulcan oświadcza, że Xavier wymazał te wspomnienia z jego pamięci, ponieważ to tutaj spotkali się po raz pierwszy, jeszcze na długo przed misją ratunkową. Zrobił to, ponieważ nie chciał, aby Scott wiedział, że jego ukochany mentor poświęcił życie jego cudem odnalezionego brata i innych nowych X-Men, by uratować swoją cenną grupę i pozostawić ich na śmierć.


Scenariusz: Ed Brubaker

Rysunki: Pete Woods

"Kid Vulcan"


Od jakiegoś czasu, Gabriel ma wciąż ten sam koszmar o dziwnym człowieku, wyrywającym go z łona matki. Jak zwykle po przebudzeniu, kręci się po korytarzach instytutu, próbując przypomnieć sobie szczegóły z dzieciństwa, lecz pamięta niewiele. Najmłodsze lata spędził w dziwnym miejscu, zaawansowanym technicznie, pełnym różnych istot, głównie tych z piórami na głowach. Był czymś w rodzaju służącego lub chłopca na posyłki. Nie pamięta wyraźnie nic poza tą kobietą, która dała mu książkę o rzymskiej mitologii. Kiedy Moira znajduje go na korytarzu, mówi że wszystko jest w porządku i że powoli zaczyna odzyskiwać szczątkowe wspomnienia. Nie mówi jednak, że niektóre wydarzenia pamięta bardzo dokładnie - jak ten dzień, kiedy ujawniły się jego zdolności i niechcący zabił kobietę, która się nim opiekowała. Wie, że potem uciekł, zabierając ze sobą tylko książkę, a potem nie pamięta nic, aż do chwili, kiedy policja znalazła go w kanałach pod Nowym Jorkiem. Wkrótce potem przedstawiono mu Moirę MacTaggert, która zabrała go do siebie i nauczyła wielu rzeczy, a wkrótce poznała z Charlesem Xavierem. Gabriel był zafascynowany nim i jego X-Men, więc chętnie zgodził się na terapię telepatyczną, ale jak dotąd nie wynikało z niej nic oprócz koszmarów, chociaż Xavier twierdził, ze będzie lepiej, jeśli tylko się otworzy. Pewnego dnia, przyprowadził na trening Cyclopsa i poznał go z Gabrielem. Chłopcy stoczyli sparringowy pojedynek i od razu polubili się, będąc pod wrażeniem swoich umiejętności. Kilka dni później, Gabriel podsłuchał rozmowę Charlesa i Moiry, w której ten pierwszy przekonywał o jego ogromnym potencjale i obiecywał, że wkrótce chłopak będzie mógł dołączyć do jego X-Men. Tej nocy, podekscytowany Gabriel wrócił do łóżka i kombinował do rana, aż wymyślił wreszcie pseudonim dla siebie: Kid Vulcan.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

X-Men: Deadly Genesis #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.