Avalon » Serie komiksowe » Wolverine vol. 3 » Wolverine vol. 3 #40

Wolverine vol. 3 #40

Wolverine vol. 3 #40

"Origins and Endings" - Part 5

Postacie
  • * Wolverine
  • * Bucky
  • * Muramasa
    * (w retrospekcjach) Itsu, Bando Saboro i inni mieszkańcy wioski
Zapowiedź

Odkąd odzyskał wspomnienia, Logan kręcił się po świecie w poszukiwaniu czegoś i wreszcie to coś odnalazł. Teraz przekonamy się, czy ci, którzy z niepokojem obserwowali jego poczynania, mieli powody do obaw?

Cytat

Wolverine, w myślach: "All the blood that's about to spill, fihured I'd need a change o' clothes."

Streszczenie

Kanały pod ulicami Belgradu, Serbia. Bucky wie, że Wolverine go słyszy. Pamięta wszystko i wie, że skoro mutant tu przybył to on także. Krople wody rytmicznie skapują do płynących ścieków, tworząc miniaturowe fale. Teraz, gdy już nic nie może zrobić pozostaje mu tylko przeprosić. Przeprosić za zabicie żony Logana.


Itsu - tak miała na imię. Zakochał się w niej w momencie, kiedy na nią spojrzał. Lecz nie dlatego jednooki Logan przybył do Jasmine Falls. Siwy staruszek, Bando Suboro, chce wiedzieć, po co tutaj przybył. Logan pochyla głowę, po czym odpowiada, że szuka odkupienia. Jego sensei - Mistrz Ogun - nakazał mu, aby przyszedł tutaj, gdy będzie gotowy. Suboro pyta, czy jest gotowy. Słysząc twierdzącą odpowiedź kłania się prosząc, by Logan się wyprostował. Starzec wskazuje na wioskę. Jej mieszkańcy zarabiali kiedyś na życie zabijaniem, lecz udało mu się sprowadzić ich na lepszą drogę. Przechodzą dalej. Bando Saboro wskazuje na kawałek ziemi, mówiąc, że tutaj będzie dom Logana. Mutant bez zastanowienia kładzie się na ziemi i zamyka oczy [oko :) -Spence]. Saboro nakazuje mu wstać - jest człowiekiem i nie będzie spał na ziemi jak pies. To będzie jego dom. Gdy tylko go wybuduje.


Pracował dniami i nocami, znosząc bambusowe belki, a potem składając z nich swoje własne mieszkanie. Przez całe swoje życie będzie znał tylko zniszczenie. Lecz wtedy, w tamtym miejscu nauczył się, że potrafi coś własnoręcznie stworzyć. Po czterech latach treningu pojął Itsu za żonę. Wkrótce po tym zaszczyciła go nosząc jego dziecko. Tego dnia był najszczęśliwszą osobą na świecie. Tego dnia czuł, że jest człowiekiem. Bando Sabaro słysząc radosne wieści zarządza tradycyjną fetę na dziś wieczór.


Wieczorem. Wszyscy mieszkańcy wioski utworzyli krąg wokół ogniska. Wewnątrz znajdują się trzy osoby, a po chwili wprowadzone zostaje kilka kolejnych. Ceremonia jest odwieczną tradycją. To sprawdzian siły i honoru. Mężczyźni ściągają górną część ubrań. Logan może powiedzieć, że Itsu była przestraszona. Kłaniają się kobiecie, stojącej pośrodku. Lecz nie chodziło o nią. Itsu podnosi wachlarz. Chodziło o Logana. Zdecydowanym ruchem opuszcza wachlarz i odsuwa się, zostawiając wnętrze kręgu wojownikom. Pozostali mężczyźni rzucają się na Logana. Zbliżają się pojedynczo i w grupach. Nie poddają się. Każdy z tych ludzi mógłby zabić Logana jednym ciosem. Lecz on nie oddaje. Kontroluje wszystko. Bo w ceremonii nie chodzi o walkę, lecz o taniec. Nagle oddalony o kilka kilometrów wulkan wybucha, wyrzucając w powietrze chmurę kamieni. Logan na chwilę przestaje zwracać uwagę na wirujących wokół niego mężczyzn. Dopiero jęk jednego z nich sprawia, że mutant się odwraca. Chłopak trzyma się za krwawiące przedramię. Wtedy Logan zauważa swoje wysunięte szpony. Itsu sprawia wrażenie zażenowanej. Wszyscy mieszkańcy rozchodzą się do domów. Pozostają tylko Logan i Bando Subaro. Mutant stara się wytłumaczyć. Starzec mówi jedno słowo: "Muramasa". Logan nie ma pojęcia o kogo chodzi. Bando odpowiada, że to szaleniec, o którym ludzie mawiają, że jest nieśmiertelny. We wszystkim musi być zachowana równowaga: zupełnie tak jak w przypadku ludzi uleczeni przez Subaro, gdy pokazał im drogę tworzenia jako zastępstwo drogi śmierci. Muramasa wykorzystuje ludzkie dusze, by stworzyć większe i bardziej przerażające bronie, których jedynym celem jest destrukcja. Staruszek jest pewien, że pewnego dnia Logan spotka Muramasę. Niech Logan modli się, by nie zawiódł. Ponownie. Bano Subaro odchodzi.


Splamił honor swojej rodziny i swojego klanu. Nie był godny zaszczytu wychowywania dziecka. Zawiódł Itsu. Zawiódł kobietę, którą kochał. Najchętniej opuściłby Jasmine Falls, aby powrócić dopiero gdy będzie wart udzielonych mu błogosławieństw. Opuściłby bez słowa pożegnania. Opuściłby gdyby tylko potrafił. Nagle poczuł zapach krwi. Puszcza się pędem w kierunku wioski. Nie ma żadnych wątpliwości. Gdy wbiega do domu już wie co na niego czeka. Ciało Itsu z trzema dziurami po kulach leży na bambusowej podłodze. Krzyk rozpaczy rozdziera nocną ciszę.


Logan nie miał pojęcia, że to Bucky odpowiada za śmierć żony i nienarodzonego dziecka. Winter Soldier chce wiedzieć czemu w takim razie go ścigał. Wolverine nie zważając na słowa rozmówcy pyta, czy eksplozja na stoku wulkanu to także jego dzieło. Bucky zaprzecza - obserwował wioskę i poczynania Logana ukryty w jaskini, gdy usłyszał eksplozję. Wtedy sądził, że został zauważony. Dodaje, że jego zadaniem było zamordowanie Itsu i tym samym zmuszenie Logana do pościgu. Pościgu, który zaprowadziłby Wolverine'a do Madripooru. Problem w tym, że Logan nie rzucił się w pogoń.


Stracił pięć lat, starając się być lepszym człowiekiem. Aż nagle poczuł krew. I wtedy wiedział, że nigdy nie stanie się lepszym człowiekiem. Ponieważ nigdy nie był człowiekiem.


Zaciskając zęby, metr po metrze, minuta po minucie Logan wspinał się na wulkan. Gdy dotarł na szczyt zaczął wyć z rozpaczy i bezsilności. Księżyc był w pełni. Za plecami usłyszał głos. To był Muramasa, pewny, że Logan przyjdzie tu, gdy tylko będzie gotów. Wolverine zaciskając zęby był świadom, że oto stanął twarzą w twarz ze swoim przeznaczeniem. Twarzą w twarz ze swoją zemstą. Zaciska palce w pięści. Jedyne co potrafił wymówić to kilkukrotnie powtórzone pod nosem: "Zabij ich". Muramasa słyszy to i uświadamia go, że potrafi pomóc przekształcić to co jest wewnątrz mutanta i uczynić czystszym i silniejszym. By następnie przemienić to w miecz, jakiego świat nigdy nie widział i którego potędze żadna istota nie będzie w stanie się przeciwstawić. To będzie dzieło życia samuraja.


Bucky nigdy nie słyszał o kimś takim jak Muramasa. Wolverine jest zdziwiony. Po chwili pyta jak odnalazł go kilka dni później, gdy zaatakował ludzi samuraja. [patrz: Wolverine v3 #38 - Spence] Winter Soldier oznajmia, że to nie było kilka dni, lecz prawie miesiąc.


Schowany za wałem śniegu niedaleko jednej z jaskiń, uzbrojony w snajperkę Bucky trzymał się rozkazów. Czekał. Nagle usłyszał kroki. Logan był oddalony o mniej niż dwadzieścia stóp, kompletnie nieprzytomny. Postanowił wykonać ruch, odsuwając na bok rozkazy.


Logan chce wiedzieć jak długo Bucky czekał na powrót. Winter Soldier odpowiada, że Wolverine został zabrany około osiem godzin później, gdy w tym czasie on udał się na zachód i dołączył do jednostki w centralnej części Chin. Logan ma kolejne pytanie - czy Bucky był jedyną osobą działającą na tamtym terenie i nie wysłano za nim żadnego agenta, by kontrolował jego działania. Bucky stanowczo odpowiada, że był jedynym aktywnym agentem w tamtym rejonie. Zapada cisza. Po chwili Wolverine odwraca się - to wszystko co chciał wiedzieć. To nie załatwia spraw między nimi dwoma. Po chwili Logan dodaje, że jest mu winien przysługę i powinien opowiedzieć Bucky'emu parę rzeczy. Winter Soldier jest zszokowany usłyszanymi informacjami.


Dworzec kolejowy gdzieś w Chinach. Logan oczekując na pociąg zastanawia się czemu powiedział Bucky'emu aż tyle. Dochodzi do wniosku, że nie ma pojęcia. Odnowił stare znajomości, co pozwoliło mu załatwić wszelkie dokumenty konieczne na terenie Chin. Wsiada do pociągu. Nie mówiąc nic rzuca na podłogę torbę z kostiumem i siada naprzeciwko jakiegoś mężczyzny.


Góry, gdzieś w Chinach. Wolverine podparty na lasce obserwuje w ciszy chmury przepływające nad szczytami. Po kilku minutach zaczyna wrzeszczeć, że przybył tu po to co mu się należy. Muramasa prosi, by odpowiedział czego chce. Logan przez zaciśnięte zęby odpowiada - swojej zemsty. Samuraj podaje mutantowi miecz, prosząc, aby dzierżył go jak wściekły bóg. Logan wpatruje się w klingę, emanującą złotą poświatą.

Autor: Spence

Galeria numeru

Wolverine vol. 3 #40 Wolverine vol. 3 #40

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.