Avalon » Serie komiksowe » Amazing Spider-Man » Amazing Spider-Man #535

Amazing Spider-Man #535

Amazing Spider-Man #535

"The War At Home" - part 4

Postacie
Zapowiedź

Pora na bardzo zaskakujący i wcale nie zapowiedziany wcześniej zwrot w stosunkach między Spider-Manem, a Iron Manem. Prawdziwą zagadką pozostaje - co z tego wyniknie? Czyżby kłopoty dla Pająka?

Cytat

Peter: "Just give me two minutes."
Iron Man: "(...) All Right. I'll be down the hall. Have to hit the little super-hero's room anyway. And in armor it always takes a while..."

Streszczenie

Mary Jane budzi się w środku nocy, słysząc odgłosy telewizora. W sąsiednim pokoju znajduje Petera, który gapi się na wiadomości giełdowe, nie mogąc zasnąć. Jakiś czas później, Peter staje w drzwiach gabinetu Tony'ego, który dopiero kończy pracę i jakby od niechcenia zaczyna mówić o dobrej passie na giełdzie. Stark odpowiada, że nie ma na to czasu, bo czeka go inspekcja w tajnym więzieniu i jeśli chce mu coś powiedzieć, powinien to zrobić wprost. Parker oświadcza, więc, że chce zobaczyć to całe więzienie, bo nie może z czystym sumieniem wspierać go w aresztowaniu bohaterów, jeśli nie wie, co się z nimi dzieje później.


Jakiś czas później, obaj są już w siedzibie Fantastic Four. Reed Richards mówi, że chciał ściągnąć tu Petera wcześniej i wykorzystać jego wiedzę, ale Tony najwyraźniej zapomniał przekazać wiadomość. Parker pyta go, co słychać u reszty rodziny, ale Richards udziela wymijających odpowiedzi. Pierwszym zaskoczeniem, dla Petera jest fakt, że więzienie znajduje się w Strefie Negatywnej, ale Iron Man twierdzi, że to najbezpieczniejsza lokalizacja.


Po krótkiej podróży przez wrota między wymiarowe, docierają do ogromnej cytadeli na skale, otoczonej przez mechanicznych strażników. Dostęp do środka wymaga przejścia przez ludzkich ochroniarzy, podania hasła oraz licznych skanów fizjologicznych. Dopiero teraz, Stark może rozpocząć obchód. Wyjaśnia, że każda cela dostosowana jest do wymogów mieszkańca (Peter zauważa, że celowo unika słowa więzień) i skonstruowana tak, by zapewnić mu bezpieczeństwo oraz względną wygodę, w świecie rzeczywistym lub wirtualnym. Peter przyznaje, że jest to w miarę dobre tymczasowe rozwiązanie, ale Stark wyprowadza go z błędu - to jest ostateczne rozwiązanie. Każdy kto nie podda się wymogom Aktu Rejestracyjnego zostanie tu osadzony dożywotnio. Peter prosi go, aby zdjął hełm I powiedział mu to jeszcze raz, prosto w oczy, wiec Tony spełnia jego prośbę i stwierdza, że wcale nie życzył sobie tego, ale sytuacja nie daje im innego wyjścia. Natomiast, gdy słyszy, że nie można skazywać ludzi na dożywocie bez uczciwego procesu, oświadcza, że to prawo daje im taką możliwość i jest to jedyna rzecz, jaką mogą zrobić, więc dalsza dyskusja nie ma sensu. Peter przypomina, że Jen Walters zgodziła się bronić niektórych bohaterów, ale Stark stwierdza, że więzienie znajduje się wyłącznie pod jurysdykcją sądu najwyższego, ponieważ nie mieści się na terenie Stanów Zjednoczonych, to osadzeni tutaj podlegają wyłącznie zasadom narzuconym przez Akt Rejestracyjny. Dodaje jednak wymownie, że nie życzyłby nikomu, aby tu trafił, stając twarzą w twarz z Parkerem.


Gdy wracają na ziemię, Peter prosi o chwilę rozmowy na osobności z Reedem. Stark niechętnie zostawia ich samych, ale kiedy już to robi, Parker zadaje jedno pytanie: dlaczego? Po chwili zastanowienia, Richards stwierdza, że dla niego sprawa jest oczywista i zaczyna opowiadać o swoim wujku, który był indywidualistą i pisarzem, a w latach pięćdziesiątych zwrócił na siebie uwagę komisji McCarthy'ego i został skazany na wiele lat więzienia, ponieważ otwarcie sprzeciwił się paranoicznej nagonce na niby-komunistów i w końcu tam umarł. Peter stwierdza, że był odważnym człowiekiem, ale Reed widzi to inaczej: jego wujek popełnił straszliwy błąd, poświęcając wszystko walce z systemem, bo z prawem nie da się walczyć. Jeśli odebrać ludzkości prawa, zostaliby tylko barbarzyńcy, a cywilizacja i tak zmienia prawa, które są niewłaściwe, więc nie ma sensu z tym walczyć. Ponieważ Stark się spieszy, Peter wychodzi z nim, ale na koniec dodaje, że Reed musiał naprawdę kochać swojego wujka - ten jednak nie odpowiada.


Na zewnątrz, Iron Man oświadcza Parkerowi, że zamierza wysłać go do Los Angeles, aby tam ochłonął i przy okazji przypilnował dla niego plan realizacji Inicjatywy dla Pięćdziesięciu Stanów. Peter twierdzi jednak, że nie potrzebuje przerwy, a zwłaszcza nie zamierza opuszczać żony i ciotki. Stark odpowiada, że z nim będą bezpieczne i nie czekając na odpowiedź oświadcza, że samolot będzie czekał jutro rano, po czym odlatuje.


Nad ranem, Peter wraca do wieży Avengers. Najpierw budzi Mary Jane, a potem ciotkę May i korzystając z nieuwagi ochrony, organizuje potajemne spotkanie w kuchni. Mówi, że nie ma czasu na wyjaśnienia, ale popełnił wielki błąd i najlepiej będzie, jeśli znikną stąd, zanim trzeba będzie się zmierzyć z konsekwencjami jego dzisiejszej decyzji, postanowił bowiem zmienić stronę konfliktu. Coś zaczyna się dziać w wieży, więc natychmiast biegnie w dół korytarza, uruchamiając kostium. Po chwili, przez ścianę przebija się Iron Man i natychmiast przechodzi do ataku.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Amazing Spider-Man #535 Amazing Spider-Man #535

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.