Avalon » Serie komiksowe » Civil War: X-Men » Civil War: X-Men #3

Civil War: X-Men #3

Civil War: X-Men #3

Part 3

Postacie
Zapowiedź

Kością niezgody między Bishopem a resztą X-Men stają się The 198. Pora więc przedstawić argumenty siłowe. Ciekawostka - skąd wzięła się cała ta energia w ciele Cyclopsa i dlaczego wygląda jakby miał wybuchnąć?

Streszczenie

Cytat numeru:

Sabra: "I didn't know you could go that big."

Micromax: "Oh yeah. That was super-size me. And all working parts are in proportion."


Cyclops ostrzeliwuje Bishopa swoimi promieniami. Beast próbuje powstrzymać przywódcę, który odpiera atak. Lucas świecący jak choinka na boże narodzenie, nie może dłużej utrzymać pobranej energii i wystrzeliwuje ją w powietrze przy okazji odstrzeliwując rękę jednego z Sentineli. Pilot jak i jego zwierzchnicy są zaskoczeni tym faktem gdyż według danych wywiadowczych pancerz Sentinela powinien wytrzymać pełne 7 sekund ciągłego ostrzału promieniami Cyclopsa o maksymalnym natężeniu energii. Oddziały O*N*E otrzymują rozkaz pojmania X-Men i zabezpieczenie bunkra. Sabra chce zabrać Bishopa z pola walki a dla Micromaxa powierza zadanie powstrzymania Cyclopsa. Ten włącza swój odtwarzacz audio wbudowany w kostium po czym zwiększa rozmiary i rusza do ataku. Hank domyśla się że Scott znajduje się pod czyjąś kontrolą i uznaje że pora załagodzić całą sytuację zanim wymknie się ona spod kontroli, jednak jak słusznie zauważa Bobby - jest już na to za późno. Cyclops zostaje uderzony przez Micromaxa w wyniku czego ląduje w bliskiej odległości od pola walki. Angel próbuje zatrzymać Sabre w międzyczasie Beast staje się kolejnym poszkodowanym przez Micromaxa. Iceman odgradza się lodową ścianą przed nacierającymi żolnierzami. Zmiennoksztaltny mutant przenosi Bishopa w bezpieczne miejsce z dala od miejsca walki. Cyclops powoli przytomnieje uświadamiając sobie, iż ktoś próbował go kontrolować.


W bunkrze Domino wraz z 198 przygląda się toczącej na zewnątrz walce. Mutantka próbuje przekonać ich, aby wyszli na zewnątrz i stanęli do walki gdyż X-Men są osłabieni i jak widać mogą nie wygrać tej bitwy. Mutanci nie mają jednak ochoty nigdzie wychodzić gdyż uważają że są zbyt słabi i podatni na ataki jako grupa, poza tym sami widzieli jak Cyclops sprowokował O*N*E i rozpętał niepotrzebną bitwę. Gdy Domino próbuje przemówić mutantom do rozumu, Lorelai widzi na ekranie twarz Scotta i rozpoznaje w niej zakłopotanie spowodowane chwilowym brakiem świadomości. Kobieta widziała już wcześniej takie sytuacje i były one zasługą działań Johnny’ego Dee. Opowiada historie śmierci Mercatora z rąk Magmy, która później nie posiadała żadnych wspomnień z tamtego zajścia. Tej nocy gdy Domino i Shaterstar uwolnili 198 z obozu, Lorelai zobaczyła Johnnyego któremu otworzyła się walizka i wypadly z niej "jaja". Jedno z nich rozbiło się. Okazało się, że w środku znajdowała się mała, wyglądająca jak żywa, figurka Magmy. Wtedy wściekły Dee dotknął jej włosów. Według mutantki Johnny jest w stanie kontrolować każdego kogo dotknie. W tym momencie Dee daje o sobie znać pod postacią Outlaw celującej z rewolweru w stronę Domino, która nie obawia się prymitywnej broni, gdyż jeden raz na tysiąc może ona nie wypalić, a to wystarczy dla Domino, która potrafi zmieniać rachunek prawdopodobieństwa na swoją korzyść. Outlaw naciska spust jednak nabój nie wypala, a Toad powala mutantkę na ziemie, po czym dochodzi ona do siebie. Johnny nie traci jednak czasu i przejmuje kontrole nad Lorelai, przez co ta atakuje Domino swoimi bujnymi włosami. Shatterstar odcina napastniczkę od swojej ofiary, co jednocześnie przywraca dziewczynie pelnie świadomości. Domino uznaje że w takim wypadku to zbyt ryzykowne zabierać któregokolwiek z 198 na pole walki gdyż każdy z nich może znaleźć się pod kontrolą Dee. W tym momencie zjawia się Caliban, który informuje o znalezieniu broni. Johnny który teraz sprawuje kontrole nad Ergiem przekazuje wszystkie informacje Lazerowi.


Na drodze do Waszyngtonu w mobilnej bazie dowodzenia O*N*E. Valerie Cooper przedstawia Reyseowi plany prezydenta, który zamierza uchwalić amnestie dla wszystkich mutantów z obozu łącznie ze wszelkimi aktami agresji mającymi miejsce podczas ich ucieczki. Każdy z nich będzie miał prawo, na równi z członkami Fantastic Four czy Avengers, aby poddać się rejestracji i zostać opłacanym licencjonowanym herosem. Reyes słusznie zauważa, że wszystkie te obietnice ulęgną zmianie jeśli w Nevadzie nie obejdzie się bez ofiar. Cooper chce zatrzymać tą bezsensowną walkę. Do centrum dowodzenia dzwoni wlaśnie Lazer, który nie chce nawet słuchać o planach Cooper, która chce skontaktować się z Cyclopsem lub Bishopem. Generał postanawia poinformować o wszystkim prezydenta i zwola konferencje prasową w ten sposób przekreśli wszelkie plany amnestii. Dzwoni komórka Val, po krótkiej rozmowie kobieta pyta się Reyesa ile warta jest dla niego kariera gdyż właśnie dzwonił do niej Martin, jej "oczy i uszy" w biurze O*N*E w Pentagonie i poinformował ją iż wczoraj general Lazer dokonał transferu mutanta Johnnyego Dee i cały dzisiejszy dzień spędził zamknięty z nim w pokoju. Oprócz tego wziął próbki DNA pobrane z posiadłości Xaviera podczas akcji "Zero Tolerancji" [nie, nie chodzi tutaj o akcje naszego ministra edukacji - przyp. Foxdie]. Jedna z tych próbek należała do Cyclopsa, co wyjaśniało by bezpodstawny atak na Bishopa. Valerie przypomina, że ich zadaniem była ochrona mutantów i z tego co jej wiadomo nic się w tej kwestii nie zmieniło. Jeszcze raz zadaje Reyesowi pytanie jak ważna jest dla niego jego własna kariera, gdyż przydałaby się jej pomoc. Pułkownik odpowiada, że są tylko dwie rzeczy na których mu zależy, jedną z nich jest armia, przy wymienieniu drugiej przerywa mu Cooper mówiąc o jego siostrze po której ślad zaginął od czasu M-Day więc nie wiadomo czy dziewczyna dalej jest mutantką. Reyes nie jest nawet pewien czy ona żyje jednak nie to miał na myśli, po prostu byłby naprawdę smutnym człowiekiem gdyby najważniejsza dla niego była kariera.


W pentagonie Val w towarzystwie pułkownika Reyesa i Martina udaje się do pokoju, w którym przesiaduje Lazer z Johnnym. Martin podprowadza ich pod drzwi strzeżone przez dwóch żołnierzy i odchodzi. Gdy Valerie chce wejść do środka żołnierz próbuje ją zatrzymać, ta stwierdza, iż musiałby ją zabić aby to zrobić. Reyes wyważa drzwi kopniakiem. W pokoju zastają generała Lazera i Johnnyego Dee "bawiącego" się figurkami mutantów. Johnny śmieje się z całej sytuacji i wspomina o broni znajdującej się w bunkrze. Lazer rozkazuje mu milczeć, jednak mutant nie musi już wykonywać tych rozkazów. Cooper dzwoni do ministra obrony.


Na pustyni w Nevadzie trwa zaciekła walka. Micromax chwyta za nogę Angela, który właśnie walczył z Sabrą, i ciska nim o ziemie. Mutantka jest zdziwiona wielkością rozmiarów, jakie potrafi osiągnąć Micromax. Nie robi to jednak wrażenie na Shatterstarze który bez zbędnej gadki przebija swym mieczem zmienno kształtnego mutanta. Micromax z dziurą w brzuchu pada na ziemie. Sabra nazywa Russela mordercą ten stwierdza jednak, że to określenie nie funkcjonuje podczas wojny. Bishop stoi na wzgórzu ponad walczącymi gotowy zakończyć tą bezsensowną bitwę. Gdy celuje ze swej broni w Cyclopsa nadbiega żołnierz z telefonem w ręku. Dzwoni dr.Cooper. Lucas w milczeniu trzyma telefon przyciśnięty do ucha po czym wydaje rozkaz wstrzymania ognia. Wszyscy na polu walki zamierają w bezruchu. Bishop informuje o zatrzymaniu generała Lasera, którego miejsce zajęła Valerie Cooper. Jak się okazało były generał wykorzystał mutanta telepaty do kontroli sytuacji, jego ofiarom padł również Scott. Iceman pyta co uleglo zmianie w tej sytuacji i czy 198 mogą odejść wolno? Bishop stwierdza że zmieniły się ich priorytety. Sabra uznaje za priorytet pomoc rannemu Micromaxowi. Lucas mówi o prawdziwym przeznaczeniu bunkru w którym przetrzymywana jest broń eksperymentalna. Domino podchodzi do Bishopa mówiąc, że Caliban już odnalazł tą broń i rząd nie musi obawiać się o to że mutanci z niej skorzystają gdyż nie mają pojęcia jak jej użyć. Jednak nie to jest zmartwieniem Bishopa. Wedlug informacji, które otrzymał, bunkier sprawowal role ogromnej komory mającej pochłonąć sile uderzenia przetrzymywanych tam niestabilnych broni. Na wypadek gdyby wpadły one w niepowołane ręce stworzono protokół bezpieczeństwa, który Lazer aktywował. Bunkier jest teraz szczelnie zamknięty i nikt z niego nie wyjdzie ani nie wejdzie. Valerie Cooper skontaktowała się już z biurem Starka, które zaprojektowały ten budynek. Według nich, przy obecnej sile ognia, udałoby im się przebić do środka w jakieś osiem godzin. Natomiast Detonacja nastąpi za niecałą godzinę. W tej sytuacji polowa populacji mutantów zginie.

Autor: Foxdie

Galeria numeru

Civil War: X-Men #3

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.