Avalon » Serie komiksowe » She-Hulk vol. 2 » She-Hulk vol. 2 #14

She-Hulk vol. 2 #14

She-Hulk vol. 2 #14

"Everything You Ever Wanted to Know About Awesome Andy But Were Afraid to Ask."

Postacie
Zapowiedź

Tytuł mówi wszystko - bohaterem tego odcinka jest Awsome Andy i jego niezwykłe początki. Ale to nie wszystko, bo to także wstęp do wielkiej historii pod tytułem Planet Without Hulk.

Cytat

Awsome Andy: "I used to be somebody. Now I'm just a thing."

Streszczenie

Wciąż na Tytanie, Jennifer oświadcza, że chce anulowania małżeństwa, skoro zostało zawarte tylko dlatego, że Starfox użył na nich swoich mocy. John twierdzi jednak, że naprawdę ją kocha i wiedziałby, gdyby był pod wpływem zaklęcia. Jego słowa potwierdza Eros, który co prawda przyznał się, że użył swoich zdolności na Jen, ale nigdy nie mówił, że to samo zrobił Johnowi. Shulkie przypomina mu, że nie miał pełnej kontroli nad swoimi zdolnościami, ale on jest pewien, że tamtego dnia w biurze użył ich tylko na niej i na Mallory Book. Słysząc to, Jen domaga się konkretów, a gdy Starfox mówi, że skierował uczucia Book na androida, wie już, że nic dobrego z tego nie wyniknie.

 

Tymczasem, Andy snuje się nocą po ulicach, wspominając chwile spędzone z Mallory i wmawiając sobie, że odkąd go odrzuciła, znowu jest tylko rzeczą. Przechodząc w pobliżu Baxter Building, przypomina sobie dzień, w którym został stworzony. Mad Thinker przejął kontrolę nad laboratorium Reeda Richardsa i korzystając z jego notatek, zbudował żyjącego androida, którego natychmiast zapragnął wykorzystać do zniszczenia swojego odwiecznego wroga. Miało to być możliwe dzieki adaptacyjnym zdolnościom, jakie posiadał android, a które pozwalały mu skopiować praktycznie każdą nadludzką zdolność. W praktyce jednak, plany Thinkera nie powiodły się mimo wielu prób i swoje najwspanialsze dzieło uznał za największe rozczarowanie. Po latach doszedł jednak do wniosku, że niepowodzenia są winą błędów w teoriach Richardsa i postanowił usprawnić Awesome Androida po swojemu. Teraz mógł on kopiować nie tylko nadludzkie zdolności, ale także cechy zwierząt i talenty ludzi, otrzymał jednak ścisły zakaz kopiowania geniuszu Mad Thinkera. Następny plan Thinkera polegał na zgromadzeniu najpotężniejszych artefaktów na ziemi i nie tylko, począwszy od młota Thora - Mjolnira. Wkrótce potem Awseome Android został wysłany do walki z gromowładnym, podczas gdy Thinker wziął doktor Foster jako zakładniczkę. Ku zaskoczeniu Thora, przeciwnik dorównywał mu siłą, a nawet przewyższał szybkością, dzięki czemu w końcu zdołał odebrać mu młot. Zaskoczenie było tym większe, że Mjolnir może znajdować się tylko w rękach tego, kto jest tego godzien, stąd też Thor wyciągnął oczywisty wniosek, że oprócz jego siły, Android skopiował także jego boskiego ducha i dobroć. Przestali walczyć, a Thor przekonał go, że to jest wspaniała cecha, którą warto pielęgnować, a następnie namówił, aby wspólnie schwytali Mad Thinkera. Co prawda, nikt nie wiedział do końca, ile w tym prawdy, a sam Thinker uznał to za błąd w programie, ale w tym momencie Awesome Android stał się Awsome Andym, podejmując pierwszą naprawdę swoją decyzję - że chce być dobry. Następnie udał się do kancelarii GLK&H w poszukiwaniu prawnika, który pomógłby mu uzyskać prawny status obywatela. Miał szczęście, bo Holden Holliway osobiście zajął się jego sprawą i wygrał ją, a następnie zaproponował Andy'emu, żeby odpracował honorarium w kancelarii. To były najlepsze dni jego życia - wreszcie miał jakieś życie, a w nim prawdziwych przyjaciół. Zwłaszcza polubił Mallory Book, bo to ona dała mu tabliczkę, dzięki której mógł się porozumiewać z ludźmi. Kiedy Titania zniszczyła budynek GLK&H, wszyscy długo wracali do siebie. Zwłaszcza Mallory, która poważnie ucierpiała i nie chciała, żeby ludzie widzieli ją w takim stanie - tylko jego dopuściła do siebie, bo twierdziła, że jest inny. Wtedy bardzo się do siebie zbliżyli i był pewien, że to miłość, ale kiedy pojawił się Two-Gun Kid, zaczęły się wątpliwości, a gdy wyszło na jaw, że niechcący skopiował miłosne zdolności Starfoxa, wszystko się rozpadło.

 

Andy wraca do domu z postanowieniem, że jeśli Mallory chce, aby odszedł - odejdzie. Kiedy się pakuje, słyszy jej głos mówiący, że nie powinien odchodzić. Słowa te nie są jednak skierowane do niego, tylko do Matta, który niedawno ogłosił, że zamierza wyruszyć na zachód. Przekonywania nie przynoszą skutku - on wydaje się być już zdecydowany, ale ona oświadcza, że nie pozwoli mu odejść, za wszelką cenę. Próbując go dogonić na korytarzu, upuszcza kule i po raz pierwszy od miesięcy robi kilka kroków o własnych siłach, które kończą się w jego ramionach. Matt gratuluje jej, ale Mallory twierdzi, że udało jej się tylko dzięki niemu. Andy zamyka drzwi, żeby na to nie patrzeć.

 

Wieczorem, Andy opuszcza mieszkanie i spędza noc pod mostem w parku. Kiedy zasypia, śni mu się że spotyka się z Mallory na zielonej łące i obejmują się, a potem własnym głosem mówi jej, że ją kocha. Wszystko wydaje się piękne do chwili, kiedy zdejmuje swoją kwadratową głowę, a prawdziwa twarz, która ukazuje się pod nią należy do Mad Thinkera. W tym momencie budzi się, przerażony i odchodzi, zastanawiając się, ile prawdy było w tym śnie. Trafia w końcu na dach Empire State Building i wdrapuje się na jego iglicę, dochodząc do wniosku, że jeśli jest tylko rzeczą, nikt za nim nie zatęskni, a nawet jeśli jest osobą - nie lubi siebie za to, co zrobił Mallory. Potem skacze. Jednak, gdy mija dwa gołębie, jego ręce zmieniają się w skrzydła i odlatuje w dal, przysięgając sobie, że wróci dopiero, kiedy znajdzie odpowiedzi na swoje pytania.

 

Jennifer i RT-Z9 lądują na ulicy przed Excelsiorem. Robot zauważa, że Star-God nie podążył za nimi, ale Jen wyjaśnia, że wolał zostać trochę w kosmosie i odwiedzić znajome miejsca. Nie zamierza natomiast dyskutować o dalszym rozwoju sytuacji twierdząc, ze to sprawa prywatna. RT-Z9 odlatuje więc, by - jak twierdzi - zameldować się u Magistrati. Przy wejściu do budynku, Jen spotyka Dottie, która twierdzi, że się wyprowadza, bo została zwolniona, i mówi, że nie jest jedyna, bo Matt i Andy też zniknęli. Jennifer biegnie na górę i zauważa, że to prawda, a co więcej - robotnicy wynoszą też pudła z mieszkania Puga. Pyta jednego z nich, czy Pugliese się wyprowadza, ale oni mówią, że to rzeczy jego współlokatorki. Jakiś głos z mieszkania mówi, że jej rzeczy zostaną przeniesione go nowego domu i dodaje, że jej współlokator szybko wraca do zdrowia. Tą osobą okazuje się Clay Quartermain - agent SHIELD, który wyjaśnia, że odkąd podpisała dokumenty rejestracyjne, She-Hulk została wciągnięta na listę agentów SHIELD i będzie teraz mieszkać na ich Helicarrierze.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

She-Hulk vol. 2 #14 She-Hulk vol. 2 #14

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.