Avalon » Serie komiksowe » Ms. Marvel vol. 2 » Ms. Marvel vol. 2 #10

Ms. Marvel vol. 2 #10

Ms. Marvel vol. 2 #10

"Your Own Worst Enemy"

Postacie
Zapowiedź

Hej! Patrzcie! Ms. Marvel vs. Warbird! Ale jak to możliwe? Może Rogue i Beast znają odpowiedź? A może zna ją ten nowy facet w życiu Carol?

Cytat

Carol: "Let me tell you, if you've never fought a crazy alternate universe version of yourself before… don't. It kind of hurts."

Streszczenie

Kiedy Hank wykonuje masaż serca i sztuczne oddychanie, Carol widzi światło i słyszy głosy. Nagle łapie oddech, ale zanim podniesie się, albo nawet spyta, co się stało, słyszy głos Warbird, która oświadcza, że jeszcze z nią nie skończyła i szykuje się do ataku. W ostatniej chwili, Rogue chwyta Carol i odlatuje kawałek dalej, ale gdy tylko stają na ziemi, ta każe jej odejść mówiąc, że to nie jej sprawa. Mimo protestów Rogue, wychodzi naprzeciw Warbird, przepraszając za swoją reakcję, a gdy tamta stwierdza, że to jakaś kpina i atakuje promieniem optycznym, przyznaje jej rację i wyprowadza celny cios. Manewr powtarza się do chwili, gdy Warbird znów próbuje zaatakować energią, ale tym razem, Carol wyjaśnia, że zważywszy na fakt, że przed chwilą ich moce wpadły w rezonans i obie runęły z wysokości, strzelanie w siebie energią nie jest najlepszym pomysłem. Tamta odpowiada, że nie potrzebuje energii i oddaje takim samym ciosem w szczękę.

Obserwujący z boku bijatykę Rogue i Beast zastanawiają się, co powinni zrobić. On twierdzi, że bójka między dwiema wersjami tej samej osoby ma ciekawe aspekty psychologiczne, ale ona uważa, że należy to przerwać i zamierza zrobić to osobiście. Kiedy Carol zostaje odrzucona na bok, staje między nią, a Warbird i atakuje płomieniami. Warbird bez problemu je rozprasza, więc Beast również postanawia się dołączyć, ale zostaje odrzucony promieniem optycznym. Carol stwierdza, że Rogue pogarsza tylko sprawę i znowu rzuca się na swoją odpowiedniczkę, ale tamta łapie ją za włosy i ciska w niedoszłą wybawicielkę. Kiedy się podnoszą, Rogue próbuje przekonać ją, że ta bijatyka nie ma sensu, ale Carol wścieka się i kopie ją krzycząc, że to wszystko jej wina, a tamta przynajmniej nie próbowała udawać, że o tym zapomniała. Po chwili jednak zatrzymuje się i zaczyna płakać, a Warbird podchodzi do niej i mówi, że w ciągu kilku tygodni odwiedziła wiele światów i odkryła, że w każdym z nich Rogue próbowała ją zabić, więc oddawała jej z nawiązką. Namawia ją, żeby zabiła Rogue, zemściła się i naprawiła wszystko. Miss Marvel skupia się i wraca do swojego kostiumu, a zbierając energię przyznaje jej rację. Potem jednym ciosem posyła Warbird daleko w las mówiąc, że pora wszystko naprawić. Dopada ją i pyta, ile wersji Rogue zabiła, a słysząc, że całe tuziny oświadcza, że na tym koniec. W odpowiedzi, Warbird oświadcza, że to nie pierwszy świat, w którym Carol Danvers broniła Rogue i nie pierwszy, w którym zginie. W ostatniej chwili, Miss Marvel unika salwy energii, raz jeszcze przypominając, co się stało, gdy poprzednio wpadły w rezonans, ale tamtej jest to na rękę, bo wyraźnie słabiej odczuła skutki tego poprzednio. Kolejna salwa trafia w cel, a Carol pada na ziemię, z trudem łapiąc oddech. Warbird wyrzuca ją w powietrze i atakuje znowu, rozwodząc się nad tym, w jak wielu światach jej odpowiedniczki zdradzały siebie wybaczając Rogue, więc musiała je zabijać i jak po każdym takim zabójstwie trafiała do nowego świata, zupełnie, jakby jakaś boska wola uczyniła to jej życiową misją. Tym razem myślała już, że trafiła na wersję siebie, która jest zdolna zabić Rogue, ale Carol zawiodła, więc będzie musiała dokończyć to sama. Miss Marvel wysłuchuje jej monologu, przyjmując kolejne ciosy, a w końcu wyciąga wnioski - jeśli Warbird musi ją zabić, żeby opuścić ten świat, to się nie doczeka. Chwyta ją za włosy i uderza wiązką energii prosto w twarz, a gdy Warbird spada na ziemię bez przytomności, zawisa nad nią. Zastanawia się, czy to uczucie w żołądku to strach przed tym, że o mały włos jej nie zabiła, czy przed tym, że się powstrzymała.

Pół godziny później, na miejsce dociera specjalny oddział S.H.I.E.L.D., który pakuje Warbird do szczelnej kapsuły, by odesłać ją do więzienia. Zagadnięty żołnierz obiecuje informować Carol na bieżąco o statusie więźnia. Kiedy odlatuje, Warbird otwiera oczy i po cichu wyzywa ją, by wróciła i dokończyła dzieła.

Carol stoi przy łóżku rannej Rogue i wyrzuca sobie, że zaatakowała ją. Próbuje jakoś to usprawiedliwić, ale nie znajduje sensownego wyjaśnienia. Hank mówi, że Rogue ma tylko połamane żebra i wkrótce dojdzie do siebie, ale nie powinno jej tu być, gdy to się stanie. Nie pomagają protesty - zostaje poproszona o opuszczenie Instytutu, odlatuje więc ze łzami w oczach z miejsca, które kiedyś było jej azylem, do miejsca, gdzie szukała azylu przez wiele lat. Zatrzymując się na granicy atmosfery, spogląda w kosmiczną pustkę. Tam może wyładować swój gniew i tam może uciec. Pozwala sobie na to pierwsze, ale gdy ma już to za sobą stwierdza, że nie zamierza uciekać - ani tym razem, ani nigdy. Pora wrócić do życia.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Ms. Marvel vol. 2 #10 Ms. Marvel vol. 2 #10

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.