Avalon » Serie komiksowe » Wolverine vol. 3 » Wolverine vol. 3 #51

Wolverine vol. 3 #51

Wolverine vol. 3 #51

"Evolution" - Chapter 2: "Deja Vu"

Postacie
Zapowiedź

Wolverine i Sabretooth sięgają do korzeni swojego odwiecznego konfliktu, te zaś sięgają tysiące lat wstecz i związane są z istotą, której potęga przerasta ich pod każdym względem. I co teraz, bub?

Cytat

Wolverine: "Suddenly... It feels like... I died. But why my afterlife -- if there is such a thing -- is unicorns and bunnies beyond me."

Streszczenie

Nazywają to "Deja Vu", gdy stając przed czymś doświadczasz uczucia, że już to przeżywałeś. Niezbyt to sensowne, ale ostatnio mało co w jego życiu takie jest. Nie wie, kiedy to zdarzenie miało miejsce, ani czy w ogóle się wydarzyło. Stado Lupinów masakruje plemię Neandertalczyków. Wie tylko, że to wspomnienie, czy jakkolwiek by tego nie nazwać, pojawia się, gdy tylko zaśnie. Ma to coś wspólnego z odzyskaniem wszystkich wspomnień. Tylko co? Co dziwne, czuje to co jeden z młodszych Lupinów. Stworzenie stara się dotknąć ognia. Płomienie. Jego futro zajmuje się ogniem. Agonia. Opętańczo próbuje ugasić płomienie. Śmierć. Ocalenie. Jeden z członków klanu, wpycha młodszego do wody. Przytrzymuje jego głowę. Po chwili wyciąga i rzuca go na brzeg. Nie ma pojęcia kto to jest. Kolejna zagadka w jego i tak pełnym zagadek życiu.


Budzi się, przykuty do metalowej powierzchni łańcuchami. Chciał skończyć od dawna niedokończone interesy. Ostatnim co pamięta jest kluczowy moment walki na śmierć i życie z Creedem. Zrywa łańcuchy i wstaje, lecz musi wbić szpony w powierzchnię by utrzymać się na niej. Obaj mają czynnik gojący, co oznacza, że starcie z pewnością nie zakończy się zbyt szybko. Logan staje na wierzchniej części poszycia Blackbirda, należącego do Instytutu. Ktoś zginie. Nie będzie to łatwe, ale rzeczy, które chcemy mieć, są warte, aby o nie walczyć. Logan przebija się przez szybę i wskakuje do środka kabiny. Szamotanina kończy się ostrzeżeniem komputera pokładowego o uderzeniu za dziesięć sekund i łańcuchem, trzymanym przez Logana, zaciśniętym wokół szyi Creeda. Wolverine wie, że Sabretooth nie byłby w stanie przygotować takiego planu samodzielnie. Chciał go gdzieś uprowadzić i teraz chce wiedzieć gdzie. Duszony stara się wyrwać z uścisku. Trzy. Obiecuje, że jeżeli tylko przeżyją wybuch Logan zginie. Dwa. Jeden. Eksplozja. Szczątki samolotu płoną. Deja vu. Ogień. Obaj już są na nogach. Płomienie. Rzucają się na siebie. Agonia. Śmierć. Logan przez lata starał się zwalczyć swój zwierzęcy amok. Udawało mu się to, wiedział jednak, że on zawsze tam jest. Skóra, mięśnie, narządy wewnętrzne topią się powoli. Wzrok przesłania czerwień... Cięcie szponami. ...Dopóki nie zostaje nic z Logana. Kolejne cięcie. Szkielet ze szponami z adamantium klinczuje się z Creedem.


Nagle czuje się jakby umarł. Wokół niego świat zmienia swoje kolory na bardzo delikatne, pastelowe. Wokół niego krążą króliczki, sarenki, jednorożce. Dostrzega plamę krwi na podłodze i już wie gdzie się znajduje. Jest w sali treningowej Instytutu. Co prawda nie widział tego osobiście, lecz oglądał nagrania tego zajścia. Uznali, że Creed nie jest groźny, zaprosili go, a on ich zdradził, oszukał. Boomer i Psylocke stoją w jednym pomieszczeniu z Sabretoothem. Sytuacja nie wygląda dobrze. Betty rozkazuje Tabicie, by wezwała Logana. Stara się zająć w tym czasie oprawcę, atakuje psychicznym ostrzem. Creed nie robiąc sobie nic z tego, ku rozpaczy Logana, pazurami przebija na wylot ciało Betsy. Wolverine przeczuwał, że to nie może skończyć się dobrze. Ostrzegał, lecz nikt go nie słuchał. Przebija klatkę piersiową Sabretootha. Struga krwi. Przecież nie może cały czas brać odpowiedzialności za wyczyny Creeda...


Odzyskuje świadomość - najwyraźniej zemdlał. Są na pustyni, lecz deszcz leje się strugami z nieba. Jego ciało już prawie się zregenerowało. Kolejne uderzenie. Nagle walczących rozdziela, uderzając prosto między nich, piorun. Nie teraz. Nie ona. W strugach deszczu, z oczami emanującymi błękitnym światłem i kulistymi wyładowaniami elektrycznymi w dłoniach, Storm oznajmia, że będą się jeszcze musieli nauczyć jednej bardzo ważnej rzeczy. Żaden z nich nie może zabić drugiego, nie umierając samemu.

Autor: Spence

Galeria numeru

Wolverine vol. 3 #51 Wolverine vol. 3 #51

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.