Avalon » Serie komiksowe » Fantastic Four » Fantastic Four #545

Fantastic Four #545

Fantastic Four #545

"Reconstruction" - part 2: "Don't Make Me Embarrass You In Front Of Your Friends"

Postacie
Zapowiedź

Nie uwierzycie...CLASSIFIED INFORMATION!

Cytat


Human Torch: "Geez he may as well have said, Hey Ben, take a big poke at my chin"
Storm: "Ben's going to try and fight him?"
Human Torch: "Does Wolverine go through a lot of gloves?"

Streszczenie

Gdzieś w kosmosie. Sue Richards próbuje przekonać swojego męża, by zdradził jej gdzie właściwie lecą. Reed odpiera, że nie zamierza zdradzić sekretu, skoro udawało mu się go utrzymać tak długo. Okazuje się jednak, że nie jest to już konieczne, gdyż ich statek właśnie dotarł na miejsce. Susan nadal próbuje wypytywać gdzie dokładnie są, gdy na ekranie pojawia się twarz A'Larsa. Richards chce podziękować staremu znajomemu za przysługę, ale ten odpowiada, że jest jedynie hologramem o ograniczonej inteligencji. Mimo to wyraża nadzieję, że miło spędzą drugi miesiąc miodowy w jego zimowej rezydencji i że będzie w stanie się z nimi spotkać jeszcze zanim wyjadą. Sue jest zachwycona tym, że lecą na wczasy do posiadłości A'Larsa na Tytanie, co nie zmienia faktu, że wciąż jest zła na swojego męża. Przyznaje jednak, że objazd po księżycach Saturna częściowo łagodzi jej gniew. Kobieta sugeruje, by zadzwonić do Johnny'ego i Bena i sprawdzić co z dziećmi, ale Reed jest przekonany, że wszystko jest w porządku.


Tymczasem w innej części kosmosu. Silver Surfer tłumaczy błagającej go Epoch, że jego pan zużył w ostatnim czasie duże ilości energii i musi się posilić. Black Panther poleca wszystkim założyć bransolety, umożliwiające przeżycie w próżni, a Thing wychodzi na zewnątrz statku, by skonfrontować się z Silver Surferem. Próbuje go przekonać, żeby przynajmniej na razie odpuścił Epoch, ale Surfer odpowiada tylko, że wkrótce cała okolica, w której się znajdują zostanie skonsumowana i że na ich miejscu opuściłby ją jak najprędzej. Jednak jedyne, co osiąga, to sprowokowanie Bena, który rzuca się za nim i ciska odłamkiem kosmicznej skały. Silver Surfer w odpowiedzi atakuje go strumieniem energii, co Thing komentuje ze znudzeniem, stwierdzając, że za chwilę i tak Reed wymyśli jakiś sposób, by go przechytrzyć. W tym momencie Ben zdaje sobie jednak sprawę z tego, że Reeda z nimi nie ma, ale zostaje uratowany przez Human Torcha. Nagle Surfer czuje, jak próżnia wokół niego staje się jakby gęstsza, co okazuje się sprawką Storm, która wytwarza wokół niego strefę relatywnie gęstego wodoru i wykorzystuje ją do uderzenia błyskawicą. Epoch w tym czasie, korzystając z tego, że Surfer jest zajęty, przyspiesza Chrysalis i sprawia, że pojawia się Gravity. Chłopak, wyłoniwszy się z czarnej dziury, jest zdezorientowany, więc Epoch stara się mu wytłumaczyć, że został wybrany do najwyższego zaszczytu, jaki Wszechświat ma do zaoferowania. Greg półżartem pyta, czy umarł, na co istota stwierdza, że był martwy, ale odżył i posiada moc zdolną zatrząść kosmosem. W momencie śmierci, esencja jego istnienia połączyła się z fundamentalną siłą grawitacji, która dawała mu jego moce i tworząc Chrysalis. W normalnych warunkach pojawiłby się w swej dorosłej postaci dopiero eony później, ale w tej sytuacji musiała przyspieszyć jego rozwój, gdyż potrzebuje jego pomocy. Gravity jednak odmawia twierdząc, że chce po prostu wrócić do Wisconsin. Epoch nie ustępuje tłumacząc, że po śmierci jego poprzednika, Quasara, wszechświat potrzebuje nowego obrońcy, którym stanie się właśnie on. Żyjąca planeta dodaje, że będzie potrzebował odpowiedniej wiedzy, po czym oplata go siecią energii przepraszając za ból, który mu sprawi.


W międzyczasie trwa walka pomiędzy Fantastic Four, a Silver Surferem. Heroldowi udaje się odeprzeć atak Storm i Human Torcha, lecz gdy przyzywa do siebie swoją deskę, wskakuje na nią Black Panther i wykorzystuje, by dostać się do Surfera. Zakłada mu chwyt, uniemożliwiający mu walkę pomimo większej siły i tłumaczy, że przybyli w to miejsce, gdyż grób jednego z bohaterów został sprofanowany, a jego ciało skradzione, najprawdopodobniej przez Epoch. Zanim jednak udaje mu się skończyć, pojawia się Stardust i atakuje go promieniem energii, a spieszącego mu z pomocą Thinga wysyła w kierunku najbliższego słońca. Silver Surfer nakazuje jej jednak zaprzestać, gdyż chce wysłuchać, co Ziemianie mają do powiedzenia. Ostrzega ich jednak, że przeżyje każdy atak, który mogliby przeciw niemu skierować, w przeciwieństwie do Black Panthera. Dodaje, że to samo tyczy się Deathloka, o którym wie, że mierzy do niego z pocisków na statku. Po uspokojeniu się sytuacji Thing potwierdza, że Epoch najwyraźniej porwała ciało Gravity, a Silver Surfer, ze względu na ich dawną znajomość, pozwala Fantastycznej Czwórce dokończyć swoją misję i oddalić się zanim przybędzie Galactus. Ben nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego Surfer znów pracuje dla Galactusa, na co ten odpowiada, że wybrał mniejsze zło. Gdy Thing porównuje jego sposób wysławiania się do Reeda, herold przyznaje, że Richards jest mądrym człowiekiem, który nie boi się trudnych wyborów. Pomimo to Thing stwierdza, że on też dokonał wyboru i nie pozwoli jego szefowi zrobić tego, co zamierza. Popierają go Johnny i Ororo, ale T'Challa stwierdza, że nie mają środków, by powstrzymać Galactusa i powinni zrobić to, po co tu przybyli i natychmiast odlecieć. Powoduje to konflikt z Benem, ale zanim dochodzi do rękoczynów, Storm prosi swojego męża na bok, by zamienić z nim słowo. Kobieta stwierdza, że zdaje sobie sprawę z przewagi przeciwników, ale nie mogą tak po prostu odejść i ostrzega, by T'Challa nie zmuszał jej do upokorzenia go w obecności jego przyjaciół. Panther przyznaje jej rację i oznajmia Surferowi, że zmienił zdanie - Epoch jest pod ich protekcją, a swojemu panu może powiedzieć, by najadł się gdzie indziej. Surfer stwierdza na to, że jeśli chcą coś przekazać Galactusowi, to mogą to zrobić osobiście W tym momencie pojawia się statek olbrzyma. Herold oznajmia, że mają około trzydzieści pięć minut ich czasu, by dokończyć swoją misję i wyruszyć w drogę powrotną. Thing dodaje, że gdy tylko Galactus skończy składać swoje urządzenie, zabije Epoch, a także ich samych, jeśli znajdą się w okolicy. T'Challa stwierdza, że ma plany i poleca Michaelowi podlecieć do nich statkiem kosmicznym, po czym wsiada do niego i odlatuje, zostawiając pozostałą trójkę samych. Thing i Human Torch są zszokowani, ale Storm stwierdza, że było na najbardziej strategicznie logiczne posunięcie. Silver Surfer namawia pozostałych, by poszli za przykładem Panthera, ale Ben stwierdza, że nie jest tchórzem i już rzuca się do walki z heroldem, gdy oto przerywa im pojawienie się na scenie nowego Obrońcy Wszechświata - Gravity.

Autor: TheNewlyAwoken

Galeria numeru

Fantastic Four #545

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.