Avalon » Serie komiksowe » Silver Surfer - Requiem » Silver Surfer - Requiem #4

Silver Surfer - Requiem #4

Silver Surfer - Requiem #4

Part four: "Agnus Dei"

Postacie
Zapowiedź

Konkluzja najświeższej serii z linii Marvel Knights! Przez niezliczone lata, Norrin Radd surfował poprzez galaktykę, odkrywając mrok pomiędzy gwiazdami, będąc świadkiem powstań i upadków ogromnych cywilizacji. Teraz, jego droga dobiega końca. Zenn La – planeta, na której się urodził, planeta, którą ocalił poprzez własne poświecenie – Silver Surfer przemierzył całą galaktykę, by zaczerpnąć tu ostatni oddech. Teraz, gdy nadszedł, kto na niego czeka?

Streszczenie

"...and, when he shall die,
Take him and cut him out in little stars,
And he will make the face of heaven so fine
That all the world will be in love with night
And pay no worship to the garish sun"
-- William Shakespeare, "Romeo & Juliet" act 3, scene 2 --

*****
"... a gdy go śmierć zabierze
unieś go i zamień w setkę małych gwiazd
niechaj tak pięknie lśnią na nocnym niebie
że cały świat pokocha ten nocny czas
i cześć dla słońca odrzuci od siebie"
-- tłumaczenie: Gil Galad --



Srebrna smuga mknie przez przestrzeń kosmiczną niemal z prędkością światła. Dostrzega ją wielu, niektórzy przystają w ciszy, by oddać hołd, nikt jednak nie śmie się zbliżyć i przeszkodzić w ostatniej podróży Silver Surfera. Podróży do domu.

Po długiej podróży, ledwie żywy i nieprzytomny, dociera w końcu do swojej rodzimej planety. Kiedy odzyskuje przytomność, widzi twarz swojej ukochanej i nie może uwierzyć, że jest prawdziwa. Shalla-Bal jest jednak przy nim naprawdę. Próbuje zapewniać, że wciąż go kocha i zrobi wszystko, by mu pomóc, ale słowa więzną jej w gardle i może tylko przytulić go mocno.

Mijają kolejne godziny. O zachodzie słońc, Shalla-Bal i lekarz zabierają Surfera na taras, by odetchnął świeżym powietrzem. Nie mają niestety dla niego dobrych wieści, bo tutejsza nauka jest bezradna wobec jego stanu. Ona zapewnia, że nie przestaną próbować, ale doktor ostrzega, że jeśli spróbuje oddać cząstkę kosmicznej mocy, którą otrzymała kiedyś od Surfera, sama umrze. Shalla-Bal upiera się, że gotowa jest na każde ryzyko, ale sam Norrin prosi, żeby tego nie robiła. Mówi, że wrócił do domu nie tylko po to, by się pożegnać, ale także, aby upewnić się, że ona żyje i ma się dobrze. Tylko z tą świadomością będzie mógł umrzeć spokojnie, pyta więc, czy chciałaby odebrać mu tę ostatnią radość, a gdy ona odpowiada, że nie, prosi, aby nadal żyła dla niego i nie żałowała niczego.

Kiedy wieść o przybyciu Silver Surfera i jego nadchodzącej śmierci rozchodzi się, ludzie z całej planety przybywają do jego tymczasowej kwatery. Przychodzą, by podziękować mu za ocalenie ich świata, a tym samym życia ich samych, ich dzieci i kolejnych pokoleń. Przychodzą, by oddać mu hołd i pożegnać. On zaś dotyka ich i daje im cząstkę siebie. Historia nazwie ją Znamieniem Norrina - to srebrna plamka na dłoni, która błyszczy, gdy ludzie są dobrzy, a czernieje, gdy robią coś złego. Spojrzenie na nią w chwili złości niejednego powstrzyma przed czynem, którego pożałowałby i sprawi, że pokój zapanuje na Zenn-La.

Przez wiele dni, Silver Surfer przyjmuje pielgrzymów i wysłuchuje historii ich życia, a gdy jest na skraju wyczerpania, pojawia się jeszcze jeden gość, niespodziewany i niechciany. Surfer krzyczy z przerażenia widząc, jak statek Galactusa zbliża się do jego świata. Spodziewa się, że Pożeracz Planet tylko czeka na jego zgon, by mógł pochłonąć także ten świat, nie niepokojony przez nikogo. Zrywa się ze swego łóżka, gotowy po raz ostatni przeciwstawić się swemu dawnemu panu, mimo protestów ukochanej i opiekunów. Ktoś przynosi wiadomość od Galactusa nadaną na wszystkich częstotliwościach: "Norrinie Radd, przyjdź." Tak też czyni, choć przyjaciele muszą zaprowadzić go do miejsca, gdzie jest oczekiwany. Spogląda w światło, a dłoń olbrzyma spływa i unosi go. Gdy zaś spogląda na oblicze swego byłego pana, zauważa na nim wyraz, którego nigdy jeszcze nie widział - żal. Słyszy w swoich myślach ciepły szept Galactusa - nawet on nie wie, czy może mu jakoś pomóc, ale obiecuje spróbować. Surfer prosi go jednak, by pozwolił mu odejść, bo pogodził się już z faktem, że minął jego czas. Chce poprosić także o przysługę, ale nie musi jej wypowiadać - Galactus obiecuje na zawsze chronić Zenn-La, by uhonorować najwspanialszą osobę, jaką znał. Teraz prosi, by Norrin Radd rozluźnił się i poddał ciepłemu światłu. Gdy ogarnia go blask, wydaje mu się, że leci po raz ostatni. To koniec.

Tradycyjne uroczystości pogrzebowe trwają trzy dni. Przez cały ten czas, Galactus pozostaje na swoim miejscu, milczący i zamyślony. Po raz pierwszy, mieszkańcy Zenn-La patrzą na niego bez strachu, połączeni żałobą. Po raz pierwszy Galactus znalazł świat, na którym zawsze będzie mile widziany i witany jak przyjaciel. Shalla-Bal po raz ostatni żegna się z ukochanym i oddaje jego ciało w ręce Galactusa. Powołując się na jego szacunek dla Norrina, prosi o ostatnią przysługę.

Galactus opuszcza planetę, zabierając ciało Norrina na swój statek i oddala się na bezpieczną odległość. Tam dotrzymuje obietnicy złożonej jego ukochanej. Jego ciało zostaje wypełnione energią i wystrzelone w przestrzeń, eksplodując jako nowa gwiazda. Galactus umieścił ją w takim miejscu, by zawsze była widoczna z powierzchni Zenn-La jako najjaśniejsza na niebie, ale jej obecność zauważają także mieszkańcy innych planet - także przyjaciele Silver Surfera na Ziemi - i wszyscy podświadomie wiedzą. Również obserwator Uatu spogląda na nową gwiazdę, błyszczącą światłem nadziei. On zawsze będzie tu, by opowiedzieć historię Norrina Radda, Silver Surfera, herolda Galactusa, bohatera niezliczonych milionów i swojego przyjaciela, za którym zawsze będzie tęsknił.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Silver Surfer - Requiem #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.