Avalon » Serie komiksowe » Thanos Rising » Thanos Rising #5

Thanos Rising #5

Postacie
Zapowiedź

• Powstawanie Thanosa dobiegło końca.
• Nadchodzi Infinity!

Streszczenie

Gdy flota Thanosa dociera na orbitę Tytana, kapitan nakazuje rozpocząć ostrzał. Gdy pociski uderzają, tysiące mieszkańców giną w jednej chwili, nie wiedząc nawet, co się wydarzyło. Ci jednak, którzy przeżyli pierwszą falę ataków, od razu wiedzieli, kto za nimi stoi. Wiedzieli, że Thanos wrócił do domu.

Podczas, gdy Śmierć zachwyca się krzykami mieszkańców, Thanos przyjmuje raporty na temat zniszczeń. Gdy jego oficer oświadcza, że oczekują na kontratak, kapitan stwierdza, że żaden nie nastąpi – jedyną bronią stworzoną na tym świecie jest on sam. Nakazuje wylądować, lecz gdy słyszy, że jego ludzie są gotowi do ataku, każe im wrócić do swoich kabin – sam zabije wszystkich mieszkańców. Ze Śmiercią u boku schodzi na powierzchnię, gdzie kobieta podjudza go do ataku. W końcu uwalnia on swoją pełną moc.

Wiele śmierci później, stojąc wśród gruzów niegdyś wspaniałej cywilizacji, Śmierć pyta Thanosa, jak się czuje teraz, gdy uwolnił się z więzów łączących go z przeszłością, nie ograniczony przez nic poza swoimi własnymi ambicjami. Ten jednak odpiera, że czuje dokładnie to samo, co zawsze – żądzę. Stwierdza, że teraz stanie się ona jego, Śmierć jednak zauważa, że nie zabił jeszcze wszystkich – za nim bowiem staje A'Lars, uzbrojony w skonstruowany przez siebie miotacz. Mentor stwierdza, że był głupcem, który nie chciał uwierzyć w to, jakim potworem jest jego syn. Przykłada mu broń do piersi, koniec końców nie jest jednak w stanie nacisnąć spustu, stwierdzając, że nie jest taki, jak Thanos. Szalony Tytan zgadza się z tym, po czym wyrywa mu broń z rąk i strzela sobie w twarz – bez wyraźnego efektu. Dodaje, że on zbudowałby lepszą broń – po czym udowadnia to, uderzając w ojca wiązką energii. Mentor zostaje odrzucony z taką siłą, że przebija się przez ścianę do swojego laboratorium, które Thanos uznaje za idealne miejsce na swój ślub. Gdy A'Lars nie rozumie, kogo jego syn miałby poślubić, ten odpiera, że jego małżonką zostanie Śmierć, która przez całe jego życie była jego jedyną kompanką. Słysząc, jak Thanos przemawia do swej "ukochanej", Mentor dopada do swoich urządzeń, uruchamiając sensory w pomieszczeniu. Pokazuje synowi wyniki, według których w pokoju są tylko oni dwaj, Szalony Tytan powtarza więc za Śmiercią, że pozwala się ona zobaczyć tylko jemu. A'Lars przypomina więc, że jest twórcą tego miasta i największym geniuszem Tytana, i że ostatnie pięć tysięcy lat zgłębiał tajniki Wszechświata, których nawet jego syn nie byłby w stanie objąć rozumem. Stwierdza, że jeśli coś istniałoby w tym pomieszczeniu na jakiejkolwiek płaszczyźnie rzeczywistości, jego urządzenia by to wykryły, po czym dodaje, że personifikacja Śmierci, którą jego syn widzi i z którą rozmawia, istnieje tylko w jego umyśle. Kobieta wyśmiewa go, gdy jednak A'Lars kontynuuje swój wywód, stwierdzając, że jego syn nie może winić zmyślonego przyjaciela za swoje zbrodnie, wpada w panikę i próbuje przekonać Thanosa, że istnieje i prosi, by ją pocałował. W końcu Thanos wybucha, po czym, powaliwszy ojca, skazuje go na wieczne życie, które będzie musiał spędzić, obserwując, jak jego syn niszczy cały Wszechświat. Podczas, gdy Mentor prosi swego ojca, by ten zabił Thanosa, do Tytana dopada Śmierć, pytając, czy naprawdę wierzy w kłamstwa swego ojca. Ten odpiera, że wierzy tylko w jedno – że mimo wszystkich swoich zbrodni, wszystkich śmierci i całego zniszczenia, którego dokonał, nadal jest sam. Kobieta przekonuje go, że nigdy nie był sam, była bowiem u jego boku od chwili jego narodzin, a gdy ten pyta, skąd może wiedzieć, że nie jest szalony, ta odpiera, że wie, że tak nie jest, potrafi bowiem rozpoznać miłość. Następnie całuje go, po czym stwierdza, że powinni wyruszyć w drogę ku kolejnym planetom, które mogą zniszczyć. Gdy jednak kobieta odchodzi, Thanos zostaje w miejscu, nie mogąc uwierzyć w to, jak zimne były jej usta.

Teraźniejszość. Thanos wrócił na Tytana, by przypomnieć sobie, kim jest. Towarzysząca mu Śmierć, teraz o twarzy wysuszonej i pokrytej zmarszczkami, przypomina, że to w tym miejscu po raz pierwszy się pocałowali. Pyta, czy mogą to zrobić po raz kolejny, gdy jednak widzi, że Szalony Tytan ją ignoruje, prosi, by wrócił i się do niej odezwał. Gdy znika z horyzontem, kobieta krzyczy, że go potrzebuje. Thanos wie jednak, że wszystko, czego dokonał w swoim życiu – każda śmierć, całe zniszczenie – dokonał sam.

Autor: S_O

Galeria numeru

Thanos Rising #5 Thanos Rising #5 Thanos Rising #5 Thanos Rising #5 Thanos Rising #5 Thanos Rising #5 Thanos Rising #5 Thanos Rising #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.