Avalon » Serie komiksowe » Hulk vol. 2 » Hulk vol. 2 #49

Hulk vol. 2 #49

Hulk vol. 2 #49

"The Incident"

Postacie
Zapowiedź

• Red Hulk kontra Eternals!
• Gościnnie: Hercules.
• Czy Red Hulk zapoczątkował właśnie koniec świata?

Cytat

Sersi: "They seem to have good intentions, Ikaris."
Ikaris: "Yes. Some intersting paths are paved with those, I hear."

Streszczenie

Starożytna Grecja. Hercules mierzy się z hydrą [potworem, nie organizacją – przyp. S_O], podczas, gdy mieszkańcy wiwatują na jego cześć. Walkę obserwuje też z ukrycia dwóch mężczyzn, z których jeden wyraża zdziwienie – słyszał bowiem, że Hercules już pokonał potwora. Drugi odpiera więc, że z paru odciętych głów wyrosły nowe ciała – sam już walczył z jednym z monstrów. Szybko ich uwaga kieruje się na publikę, a mężczyzna zauważa, że śmiertelnicy pokochali syna Zeusa. Nasuwa się jednak pytanie: co, jeśli na świecie zamieszka więcej półbogów? Jak długo ludzkość przetrwa wtedy? Ikaris zapewnia więc Phastosa, że Eternals będą obserwować sytuację i, w razie czego, interweniują.

Dziś, wyspa Kavai, Hawaje. Red Hulk i Machine Man walczą przeciwko podobnemu hydrze potworowi. Aaron oświadcza, że monstrum regeneruje się zbyt szybko, by można go było pokonać konwencjonalnymi metodami i sugeruje utopienie go w lawie, nieckę pełną której odkrył u stóp pobliskiego wulkanu. Podczas, gdy bohaterowie przebijają się przez podłoże do rezerwuaru lawy, Annie próbuje przekonać cywili do ukrycia się. Ci nie zamierzają jednak przepuścić okazji do zrobienia zdjęć Rulkowi. Nagle na miejscu pojawia się pewna kobieta, która kilkoma zdawkowymi słowami przekonuje ich do poszukania schronienia. Gdy Rulk ciska potwora wprost w magmę, Annie podchodzi do nich, przedstawiając Sersi, która jej pomogła, a która, dowiedziawszy się, że całe to zamieszanie jest sprawką Zero/One, teraz dziękuje herosom w imieniu wszystkich, którzy kochają te wyspy.

Tymczasem, Olimpia. Eternals sprzeczają się o to, jak zareagować na tę nową sytuację. Zuras w końcu zabiera głos i przypomina, że Celestianie stworzyli na Ziemi dwie rasy, które miały mieszkać na niej wraz z ludźmi – Deviantów i Eternals. Wszyscy zebrani wiedzą, jak odnosić się w stosunku do Deviantów, ich zdania nadal są podzielone, jeśli chodzi o ludzi – czy powinni pozostawić ich w spokoju? Bronić ich? A może przejąć nad nimi władzę? Druig stwierdza, że powinni w końcu zaakceptować fakt, że są najpotężniejszymi mieszkańcami tej planety i zająć należne im miejsce, Ikaris zauważa jednak, że być może już tak nie jest. Wywołuje to burzę wśród dyskutujących, którzy uznają to za bluźnierstwo. Makkari zauważa, że większość z nich nie wygląda poza Olimpię i nie zwraca uwagi na wydarzenia ich nie dotyczące, sądząc, że świat jest taki sam, jak dwa tysiące lat temu. Zuras podejmuje ten temat i przypomina, że przez wieki różnorakie panteony próbowały zwiększyć swoją kontrolę nad Ziemią, w końcu jednak zawsze z tego rezygnowali – nierzadko dzięki interwencji Eternals. W ostatnim czasie sami ludzie zaczęli dorównywać bogom, a liczbę tych nowych herosów zwiększyło jeszcze pojawienie się mutantów. Większość z nich zdaje sobie sprawę, że z wielką mocą idzie w parze wielka odpowiedzialność, są jednak tacy, którzy nie zwracają na to uwagi – Hulki. Nagle Ikaris wyczuwa przerażenie Sersi, każe więc otworzyć dla siebie portal.

Na Hawajach Rulk chwyta kobietę za ramię, stwierdzając, że dzięki swojej zdolności postrzegania energii wie, że nie jest ona zwykłym człowiekiem. Ta zapewnia, że może to wyjaśnić, ale siłacz musi ją wypuścić – jej ludzie ich obserwują, a obecna sytuacja nie świadczy na ich korzyść. Annie staje po stronie Sersi, Red w końcu ją wypuszcza, nim jednak jest w stanie dowiedzieć się czegoś więcej, zostaje zaatakowany przez Ikarisa. Sersi próbuje powstrzymać rodaka, ten jednak obezwładniając Aarona oznajmia, że potwór, z którym walczyli herosi, został stworzony przez istotę, która zrodziła się właśnie za sprawą Czerwonego. Wtedy Rulk wraca do walki i zaczyna się tłuc z Eternalem, w końcu topiąc go w lawie. Nagle ziemia pod nogami Sersi, Annie i Aarona zaczyna się trząść i pękać, a android wysuwa hipotezę, że walka naruszyła podłoże z zaschłej magmy, co kończy się wybuchem wulkanu. Widząc to, Ikaris wzbija się w powietrze i zaczyna żłobić "rynny" w zboczu góry, upewniając się, że lawa nie zaleje zabudowań. Gdy Rulk zastanawia się nad przyczyną nagłej zmiany w zachowaniu Eternala, ten oznajmia, że jego celem jest ochrona niewinnych, a nie sprowadzanie na nich zagrożenia, jak to czynią dzisiejszy bohaterowie. Gdy Sersi próbuje go przekonać, że to tylko jedno wielkie nieporozumienie, Ikaris oświadcza, że herosi zawsze się tym zasłaniają. Nagle swych poddanych wzywa Zuras, uznając, że muszą przedyskutować ostatnie wydarzenia. Gdy Rulk żegna ich stekiem obelg, Annie ucisza go, zauważając, że naprawdę nie musieli ich do siebie zrażać.

Na Olimpii Zuras zabiera głos. Pyta, jak długo jego lud odcinał się od reszty świata, uznając się za zbyt potężną mniejszość, podczas, gdy ludzcy "herosi", a zwłaszcza Hulki, nie mają podobnych zahamowań. Oznajmia, że będzie rozważał każdą decyzję, którą od tej pory podejmie, domaga się jednak absolutnego posłuszeństwa – w końcu Eternals działają dla dobra wszystkich.

Autor: S_O

Galeria numeru

Hulk vol. 2 #49 Hulk vol. 2 #49 Hulk vol. 2 #49 Hulk vol. 2 #49 Hulk vol. 2 #49 Hulk vol. 2 #49

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.