Avalon » Serie komiksowe » Wolverine vol. 4 » Wolverine vol. 4 #16

Wolverine vol. 4 #16

Wolverine vol. 4 #16

"Wolverine Forever"

Zapowiedź

Po brutalnym finale poprzedniej historii Logan po raz kolejny zaszywa się w kanadyjskiej dziczy.

Streszczenie

Herosi opowiadają o tym, jak widzą Wolverine'a: Captain America uważa go za żołnierza, Rogue – za kowboja, a Iron Fist – za samuraja. Hulk określa go słowem jak najbardziej niecenzuralnym. Dla Iron Mana jest on niesłychanie skomplikowanym człowiekiem, a dla Beasta – niesłychanie prostym. I tak dalej [patrz galeria numeru – przyp. S_O].

Sam Logan uważa się za zwierzę – i to niezbyt dobre. Obserwuje zakrwawionego, bliskiego śmierci jelenia, który patrzy na niego, bezgłośnie prosząc o skrócenie jego mąk, mutant jednak, choć wie, że wystarczyłoby jedno wysunięcie pazurów, nie może się na to zdobyć. Do zwierza dopadają więc wilki z jego nowej watahy, które pożerają mięso, podczas, gdy siedzący wraz z młodymi i zestarzałymi członkami stada Logan to obserwuje. Gdy jakiś czas później próbuje się posilić na resztkach, jeden z wilków warczy na niego, ogłaszając w ten sposób, że ruszają dalej. Ani zwierzęta, ani Logan nie zauważają, jak chwilę później na miejscu zjawia się jakiś człowiek.

Tego wieczora między wilki wjeżdża grupa ludzi na skuterach śnieżnych, którzy zaczynają strzelać do zwierząt strzałkami ze środkiem usypiającym. Gdy polowanie dobiega końca, jeden z mężczyzn wskazuje, które z bestii – w odpowiednim wieku i dobrze odżywione – jego ludzie mają ze sobą zabrać. Nagle odkrywają dzikusa w obszarpanych łachmanach. Część z ludzi proponuje zabrać go ze sobą jako ciekawostkę, dowódca oświadcza jednak, że nie mają warunków, by go przetrzymywać, i każe go zabić. Jeden z ludzi strzela mu więc w głowę, po czym odjeżdża z resztą. Gdy jakiś czas później Logan wstaje, przez chwilę zastanawia się nad tym, czy nie uciec, zauważa jednak jednego z wilków, rannego, stojącego nad swymi zabitymi szczeniętami, i zamiast tego podąża do miasta.

Herosi opowiadają o tym, jak widzą Wolverine'a: Kitty przyznaje, że pewnie nigdy nie wyjdzie za mąż, bo porównuje każdego mężczyznę z Loganem – i zawsze nowospotkany wychodzi na tym najgorzej. Storm oświadcza, że nigdy nie słyszała, by jej przyjaciel komukolwiek mówił o swym dzieciństwie, domyśla się jednak, że miała wtedy miejsce jakaś tragedia. Dodaje, że Wolverine kocha życie, w taki sposób, w jaki tylko ktoś, kto jest przyzwyczajony od jego odbierania i tracenia, może to robić. Cyclops przyznaje, że zna go praktycznie dłużej, niż kogokolwiek innego, nadal jednak Logan potrafi go zaskoczyć. I to nie zawsze pozytywnie. Na końcu profesor Xavier przyznaje, że mógłby opowiedzieć swojej rozmówczyni rzeczy, o których niewielu wie, lecz bardziej interesuje go, co ona sama ma do powiedzenia. Pyta więc Melitę Garner, jak ona widzi Wolverine'a.

W jednym z szałasów mężczyźni przygotowują się do wypuszczenia wygłodniałych i doprowadzonych do furii wilków na arenę. Gdy to robią, słyszą za sobą czyjś krzyk. A chwilę później leżą już martwi na podłodze, z umazanym krwią Loganem stojącym nad nimi. Mutant wypuszcza swoją watahę – która uspokoiła się już i najadła sprawcami swej niedoli – zastanawiając się, gdzie ukryć się tym razem. Nagle wyczuwa jakiś zapach, i zbliżając się do zamkniętych na kłódkę drzwi, przygotowuje się do kolejnej rzezi. Gdy przecina zamek i otwiera drzwi, odkrywa za nimi grupę zmaltretowanych i przerażonych dzieci.

Niedługo później Logan prowadzi dzieci z powrotem do ich rodzin. Obserwując z daleka szczęśliwych ludzi stwierdza, że nie odkryłby podziemnego kręgu sadystów napuszczających wilki na dzieci dla pieniędzy, gdyby nie próbował się ukryć przed swoimi uczynkami. Gdyby nie zabił własnych dzieci. Patrząc w niebo, dochodzi do wniosku, że Bóg, jeśli istnieje, ma chore poczucie humoru, po czym pyta, co ma to właściwie znaczyć i co ma właściwie w życiu robić. Nagle pojawia się przy nim Melita, która, spytana, stwierdza, że jeśli ktoś mówi, żeby go nie szukać, zwykle oznacza to, że poszukiwania należy zacząć jak najszybciej. Gdy Logan stwierdza, że oszalała, przychodząc tu sama, ta stwierdza, że to nie do końca prawda – i oto przed oczami Wolverine'a zjawia się tłum jego przyjaciół – tak X-Men, jak i Avengers [nawet Nick Fury wyszedł z ukrycia – przyp. S_O]. Mutant pozwala sobie na krótki uśmiech, po czym stwierdza, że wakacje się skończyły i każe herosom się zbierać.

Jakiś czas później. Dowiedziawszy się, co powiedzieli o nim herosi, Logan stwierdza, że żaden z nich nie ma racji – może poza Namorem, który określił go jako najgorszego pływaka, jakiego kiedykolwiek spotkał. Gdy Melita pyta więc, jak on sam siebie widzi, Wolverine odpiera, że nie może powiedzieć – Wolverine nadal jest dziełem nieukończonym. Innymi słowy – ciąg dalszy nastąpi.

Autor: S_O

Galeria numeru

Wolverine vol. 4 #16 Wolverine vol. 4 #16 Wolverine vol. 4 #16 Wolverine vol. 4 #16 Wolverine vol. 4 #16

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.