Avalon » Serie komiksowe » S.W.O.R.D. » S.W.O.R.D. #5

S.W.O.R.D. #5

Postacie
Zapowiedź

Gdy Abigail Brand zostaje uwięziona, wszystko idzie w diabły. Avengers pod wodzą Normana Osborna atakują grupę pokojowo nastawionych kosmitów, podczas gdy inna, wojownicza rasa uwalnia najniebezpieczniejszą istotę we Wszechświecie. A sama Brand wchodzi prosto w nastawioną na nią pułapkę.

Cytat

Brand: "That's the thing with S.W.O.R.D. people don't really get. We're not just here to save the Earth from the aliens... We're here to save the aliens from the Earth."

Streszczenie

Drenxowie są gotowi do otwarcia ognia w kierunku lądującego statku Death's Heada, ale okazuje się, że robot, wraz z Brand i Beastem, znajduje się na zewnątrz stacji, skąd następnie atakuje zaskoczonych kosmitów. Podczas gdy najemnik zajmuje najeźdźców i ich wsparcie lotnicze, Abby i Hank ruszają na ratunek Lockheedowi, który jednak już sobie poradził z wrażym oddziałem. Następnie już w trójkę udają się do pomieszczenia kontrolnego aresztu, gdzie spotykają się z ciężkim ostrzałem. Na szczęście kosmiczny smok po raz kolejny znika w tunelach wentylacyjnych, by wyskoczyć za plecami Drenxów i umożliwić przyjaciołom przejęcie kontroli. Brand każe wypuścić swojemu chłopakowi więźniów – nie chodzi jej jednak o uwięzionych agentów, ale o "gości od ratowania świata".

Dowódca Drenxów odkrywa, że "niezawodny" plan Unita zaczyna zawodzić i każe ściągnąć sobie zakładnika. W chwili gdy zostaje do niego przyprowadzony Gyrich, drzwi do pomieszczenia wypadają z zawiasów, a do jego wnętrza wpada armia uwięzionych przez Henry'ego kosmitów z Brand i Beastem na czele. Widząc to, dowódca najeźdźców przykłada broń do twarzy nadal będącego pod wpływem feromonów Gyricha, nim jednak skończy grozić zabiciem go, dosłownie traci głowę. Brand wysyła w pościg za uciekinierami Beasta, który obezwładnia kolejnych kosmitów, w końcu trafiając za ostatnim z nich do celi Unita. Zdesperowany, kosmiczny pirat uwalnia robota, który następnie wyłącza jego umysł i pozwala Hankowi uwięzić się z powrotem. Henry pyta, czemu Unit to zrobił, a gdy android stwierdza, że Drenxowie po prostu byli niegrzeczni, mutant wyjaśnia, że nie o to mu chodzi – w czasie rozmowy z "Cecilią" otrzymali ukryte ostrzeżenie, a po liczbie aluzji szachowych – między innymi – domyślili się, że nie mieli do czynienia z agentką, ale z nim. Pytanie więc brzmi – czemu zdradzić S.W.O.R.D. tylko po to, żeby potem im pomóc? Żeby odpowiedzieć, Unit przytacza kolejną historię ze swojej przeszłości – kilka lat temu jeden z kosmicznych łotrów zdobył artefakt, dzięki któremu mógł odkształcać rzeczywistość [można się domyśleć, że chodzi o Infinity Gauntlet i, najprawdopodobniej, Thanosa – przyp. S_O], a Unit stwierdził, że dzięki temu narzędziu mógłby w jednej chwili zakończyć swoją misję. Wyliczył wtedy, że szansa na zmanipulowanie złoczyńcy tak, by wręczył mu ów przedmiot, wynosiła około 50%, niestety, równie wysokie było prawdopodobieństwo, że robot zostałby wymazany z rzeczywistości, tym samym ostatecznie zawodząc swoich zmarłych twórców. Dlatego postanowił nie działać – nie mógł poświęcić wszystkiego, jeśli szanse stały pół na pół. Byłoby to nierozważne ryzykowanie jedynej szansy Wszechświata na pokój, za jaką się uważa. Podobnie było tutaj – wolność oferowana mu przez Drenxów dawałaby mniej, niż uwięzienie na Peak – tu jest doradcą dowódcy jednej z najważniejszych organizacji na jednej z najważniejszych planet w całym Kosmosie, a on nie zamierza tego wszystkiego porzucać. Dlatego przekonał Drenxów do uwięzienia, a nie zabicia personelu i ostatecznie pomógł w odbiciu stacji, udowadniając, jak bardzo jest lojalny.

Niedługo później Brand zagląda do zamkniętego w cali Gyricha i mu gratuluje – w ciągu jednego dnia udało mu się uwięzić zdecydowaną większość mieszkających na Ziemi kosmitów, musiał się więc naprawdę napracować. Jednak z powodu jego decyzji Peak zostało zdobyte i tylko dzięki pomocy robota-ludobójcy nie doszło do rzezi załogi. Kobieta informuje, że zebrała pokaźną kupkę dowodów wskazujących jednoznacznie, że była to wina Gyricha, i wyśle je do ich przełożonych, chyba że Henry napisze w swoim raporcie, że S.W.O.R.D. działa doskonale i nie potrzebuje dwóch dowódców, po czym poda się do dymisji.

Jakiś czas później. Abigail staje przed zgromadzonymi kosmitami, których uwięził Gyrich, i przeprasza ich, jednocześnie informując, że każdy z nich ma prawo do jednej darmowej przysługi. Po skończeniu tej "przemowy" zostaje poinformowana przez Sydrena, że wszyscy kosmici zostaną przeteleportowani do swoich domów, poza przestępcami, którzy trafią z powrotem do więzień. No, chyba, że Osborn zamknął ich z jakichś głupich powodów, wtedy "zagubią się" w systemie. Po sprawdzeniu, czy Death's Head otrzymał swoją zapłatę, Abby stwierdza, że muszą jeszcze zrobić coś w sprawie Metrolithów, Sydren informuje ją jednak, że rząd Kanady wyraził zainteresowanie nimi, widząc w nich możliwą atrakcję turystyczną. Brand wysyła więc empatę do pertraktacji z nimi, tłumacząc, że udało mu się utrzymać Drenxów w ryzach przez kilka godzin, więc zyskał u niej kredyt zaufania. Sama natomiast wyrusza z Beastem załatwić jeszcze jedną sprawę.

Jakiś czas później Abby i Hank zjawiają się na spotkaniu z ważną personą wśród Drenxów, przynosząc na spotkanie... mop. Kosmita żąda wypuszczenia jego rodaków i złożenia retrybucji za ich uwięzienie, grożąc w przeciwnym wypadku atakiem całej armady. W odpowiedzi Brand wskazuje na okno, za którym unosi się Beta Ray Bill. Tłumaczy, że nie tak dawno powalił on na łopatki samego Galactusa [w miniserii Beta Ray Bill: Godhunter, także autorstwa Gillena – przyp. S_O], a jest on tylko jednym z kilkunastu równie potężnych istot żyjących na Ziemi. Tłumaczy, że S.W.O.R.D. powstało w równej mierze do obrony Ziemian przed kosmitami, jak i do obrony kosmitów przez Ziemianami, i daje Drenxowi alternatywę: albo w tej chwili opuszczą ich układ słoneczny, albo napuszczą na nich Billa i jemu podobnych, a wtedy będą potrzebowali mopa. Gdy kosmita odchodzi, wzywając flotę do odwrotu, Abby wyjawia Beastowi, że nacieszyć się zwycięstwem nie pozwala jej dojmujący głód. Hank wyjmuje więc ze swojej walizki babeczkę, którą specjalnie jej zostawił.

Autor: S_O

Galeria numeru

S.W.O.R.D. #5 S.W.O.R.D. #5 S.W.O.R.D. #5 S.W.O.R.D. #5 S.W.O.R.D. #5 S.W.O.R.D. #5 S.W.O.R.D. #5 S.W.O.R.D. #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.