Avalon » Serie komiksowe » Daredevil » Daredevil #505

Daredevil #505

Daredevil #505

"The Left Hand Path" - Part 1

Postacie
Zapowiedź

Człowiek Bez Strachu postanawia odwiedzieć kraj kwitnącej wiśni. Murdock jako nowy lider The Hand chce połączyć wszystkie pięć kontynentalnych oddziałów i pod swoim dowództwem poprowadzić ku lepszej przyszłości. Ale gdy pięć "palców" The Hand zaciśnie się w potężną dłoń, zdziwicie się, kto oberwie pierwszy.

Cytat

Matt: "I've got to make Bakuto trust me, somehow..."

Angela: "Then maybe this is a blessing in disguise. He'll never back down in public, Matt. He's young, proud and stubborn... ...remind you of anyone?"

Matt: "Hmm."

Streszczenie

Nad Pacyfikiem. Matt zastanawia się, dlaczego Angela nic nie mówi odkąd opuścili Nowy Jork. Dziewczyna zauważa, że opuścili miasto w jego prywatnym odrzutowcu. Zastanawia się nad sensem ich podróży. Skoro jest Shogunem [najwyższym przywódcą] The Hand, to dlaczego nie postąpi z tymi, którym to nie pasuje podobnie, jak uczynił z Mistrzem Izo? Murdock tłumaczy, że potrzebuje poparcia wszystkich pięciu Daimyo, regionalnych przywódców, by zrealizować swój plan. Angela ma nadzieję, że ten plan w dalszym ciągu polega na ich zniszczeniu, bowiem coraz bardziej jej się to nie podoba. Matt przypomina, że to na nim spoczywa obowiązek ochrony ich miasta. Ma nadzieję, że skoro mianował ją Daimyo Ameryki Północnej, będzie mógł liczyć na jej poparcie.

Zamek Jigoku-Chu, Japonia. Takashi [Daimyo Japonii] i Makoto [Daimyo Eurazji] sprawdzają swoje umiejętności łucznicze. Przygląda się temu Yutaka [Daimyo Afryki]. Konkurs zostaje nierozstrzygnięty, bowiem Bakuto [Daimyo Ameryki Południowej] niszczy za pomocą uzi tarczę, do której strzelali, twierdząc, że łuk i strzały są równie starej daty, jak respektowanie starszych. Nie podoba mu się również ich ostatnia działalność. Makoto przypomina, że przez wiele lat The Hand była podzielona, nadszedł czas, by się zjednoczyć. Takashi wspomina o Izanagim, który był Sensei [nauczycielem, mistrzem] Bakuto. Zgadzał się on z ich postanowieniami, byli wtedy jednogłośni. Bakuto zauważa, że Izanagi nie żyje, a on zajął jego miejsce i nie zamierza iść w ślady swojego mistrza. Wspomina również, że wszystkie plotki o jego udziale w tej śmierci są rozsiewane przez jego wrogów i jeśli ktoś w nie wierzy, to jego honor będzie domagał się satysfakcji.

Na miejscu pojawia się Murdock. Pokłon składają mu wszyscy z wyjątkiem Bakuto, który uważa, że klękanie przed Gaijinem [obcym, wyrzutkiem, nie Japończykiem] byłoby dla niego wielką obrazą. Matt oznajmia wszystkim zebranym, iż wie, że wielu uważa go za nieodpowiedniego przywódcę, że mu nie ufa. Jego to nie obchodzi. Jest ich Shogunem i ich obowiązkiem jest posłuszeństwo wobec niego. Stwierdza, że przyjdzie czas, gdy udowodni swoją wartość i zasłuży na ich respekt. Bakuto uważa, że to tylko puste słowa. The Hand potrzebują bezkompromisowego przywódcy, który nie będzie się bał zawładnąć całym światem. Angelę wielce zastanawia, o kim też mówi, po czym wyzywa go na pojedynek urażona jego słowami. Matt rozdziela ich. Ostrzega Bakuto, by ten swoje opinie zostawił na później. Proponuje mu przemyślenie kolejnych słów, jakie zamierza powiedzieć pod jego adresem.

Później. Podziemia zamku Jigoku-Chu. Makoto oznajmia, że choć długo czekali, zbliża się decydująca chwila. Drugi Adept został mianowany, jednak mają teraz inny problem. Jest nim Bakuto. Jego ambicje sięgają wysoko. Zadowoli się dopiero przewodnictwem The Hand. Wtedy wszystkie lata starannych przygotowań pójdą na marne. Zastanawiają się, czy można wykorzystać ambicje Bakuto przeciwko niemu. Takashi stwierdza, że muszą działać. Yutaka nakazuje mu cierpliwość. Najpierw niech odbędzie się zebranie. Murdock nadal nie wie, jaka jest jego prawdziwa rola w tym wszystkim. Może uda mu się przekonać Bakuto.

Kasyno Maneki Neko, wcześniej tego dnia. Bakuto wygrywa sporą ilość gotówki. Shiro, jeden z jego podwładnych, twierdzi, że miał szczęście. Ten natomiast uważa, że to człowiek sam tworzy swoje szczęście. Zostanie Daimyo, zwołanie zebrania, nawet dzisiejsza wygrana, wszystko to jest zasługą jego silnej woli. Jeśli człowiek się nie waha, to może odnieść tylko sukces, tak jak on, gdy zamordował swojego mistrza, Izanagiego.

"Sam atak był niepojęty, bowiem zaatakowali go jego właśni studenci, jego przyjaciele. Nie docenił mnie. Myślał, że jest bezpieczny, że nikt się nie odważy. Ja się odważyłem, a gdy błagał o miecz, by dokonać Seppuku i umrzeć z honorem, po prostu go zastrzeliłem. Oczywiście spodziewam się czegoś podobnego po swoich podwładnych, jeśli się odważą."

Na zebraniu z Daimyo Murdock przypomina, że przez wieki The Hand była siłą, z którą trzeba było się liczyć. Jednak świat się zmienił i oni też powinni. I dobrze o tym wiedzą, bowiem inaczej nie zwróciliby się do niego. Matt uważa, że The Hand zdegenerowała do roli zwykłych "morderców na zlecenie". Chce dać im cel. Przedstawia sytuację z Nowego Jorku, gdzie jego ninja zaprowadzili sprawiedliwość na ulicach. Bakuto drwi pytając, co ich obchodzi sprawiedliwość. Matta jego zachowanie nie zraża. Wie, że wiele firm podlegających The Hand przynosi spore zyski, ich kontakty i kontrakty pozwalają w znaczny sposób oddziaływać na świat. Proponuje, by wykorzystali te możliwości i rzeczywiście zmienili świat. Bakuto oskarża go, że zdradza wszystkie ich ideały. Murdock radzi mu się zastanowić przed oskarżeniem własnego Shoguna o zdradę. Sam przecież "zabił" swojego przyjaciela, mistrza Izo, by dowieść swojej lojalności. Bakuto wypomina mu również, że osłabił The Hand, mianując Daimyo kobietę. Matt staje w jej obronie, twierdząc, że jest równie wartościowa, co każdy zebrany tu mężczyzna. Przypomina również, że już kiedyś wybrali kobietę na swojego przywódcę i była nią Elektra. Makoto i Yutaka odpowiadają, że to był błąd, a oni wyciągnęli z tego lekcję. Murdock spodziewał się, że nie będą to łatwe rozmowy, dlatego proponuje, by je kontynuować po czekającym ich bankiecie.

Sala Wielka. Makoto strofuje Bakuto, iż ten je jak pies. Prawdziwy wojownik powinien oszczędzać jedzenie, nigdy bowiem nie wiadomo, czy nie jest to jego ostatni posiłek. Po chwili Bakuto zaczyna się krztusić i ma halucynacje. Wszystkich zebranych postrzega jako demony, widzi również swojego zamordowanego mistrza. Matt nakazuje zaprowadzić go do jego kwatery i przysłać lekarza. Zastanawia go, co się stało. Gdyby jedzenie było zatrute, to by to wyczuł. Obawia się, że ten incydent może opóźnić jego plany. Mimo wszystko, nadal zamierza zdobyć zaufanie Bakuto.

Nocą, już w stroju Daredevila, Matt przedostaje się do pokojów Bakuto. Chce z nim porozmawiać na osobności. Daimyo atakuje go, nadal postrzegając go jako demona. DD stara się mu wyjaśnić, że ktoś użył na nim magii i musi z tym walczyć. Bakuto zadaje ciosy i choć Murdockowi wydaje się, że Japończyk walczy ze zjawami, to okazuje się, że oboje są otoczeni przez prawdziwych wojowników The Hand.

Autor: Sc0agar4k

Galeria numeru

Daredevil #505 Daredevil #505 Daredevil #505 Daredevil #505 Daredevil #505 Daredevil #505 Daredevil #505 Daredevil #505 Daredevil #505 Daredevil #505

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.