Avalon » Serie komiksowe » Realm Of Kings: Imperial Guard » Realm Of Kings: Imperial Guard #4

Realm Of Kings: Imperial Guard #4

Postacie
Zapowiedź

Straż Imperialna odkrywa w głębi Wyrwy niebezpieczeństwo grożące całemu kosmosowi Marvela. Czy zdążą o nim ostrzec Gladiatora?

Cytat

Oracle: "Strange. He's a blank. I'm not reading any thoughts at all."

Ch'od: "S'okay. I'm only going to rip his arms off."

Smasher: "We--We can discuss this..."

Streszczenie

Chandilar, stolica Imperium Shi'ar. Trwa festiwal ku czci Sharry i K'ythri. Kallark uznaje to za dobrą wymówkę, by zaprezentować potęgę militarną Shi'ar, by lud nadal uważał się za nację z którą trzeba się liczyć, nawet pomimo przegranej wojny. Jego rozmyślania przerywa posłaniec, który informuje go, że coś dziwnego dzieje się w komnacie z kryształem M'Kraan. Kanclerz Araki nie jest zadowolona, że przerywa się Imperatorowi podczas święta. Kallark tłumaczy, że ten problem zasługuje na jego natychmiastową reakcję, po czym odlatuje.


Komnata kryształu M'Kraan. Naukowcy zajmujący się kryształem, informują Imperatora, że nigdy nie widzieli, by ten zachowywał się w podobny sposób. Kiedy Kallark dotyka kryształu odbiera chaotyczny przekaz od Oracle. Docierają do niego pojedyncze słowa: Wyrwa, Uwięzieni, Niebezpieczeństwo, Quasar, Coraz bliżej, Otoczeni, Zgubieni. Nagle przekaz się urywa. Informuje on kanclerz Araki, że nawiązał kontakt z grupą ekspedycyjną, która przesyła ostrzeżenie. Stwierdza, że musi ono być poważne, skoro Oracle zdecydowała się na komunikację poprzez kryształ. Zamierza wyruszyć im z pomocą. Araki powstrzymuje go, tłumacząc, że skoro wie o zagrożeniu to powinien przygotować resztę wojsk do obrony. Poza tym, wysłał tam Gwardię Imperialną, która jest przygotowana, by żyć i umierać podczas służby. Kallark przypomina, że są to jego towarzysze, na co Araki odpowiada, że prawdopodobnie wszyscy już nie żyją i chyba nie chce, by ich poświęcenie poszło na marne.


Wyrwa. Dziennik osobisty Mentora: "Ukrywamy się w pasie szczątków, silniki nie działają. W naszym kierunku zbliża się flota niebezpiecznych stworzeń i nie potrwa długo, nim nas wykryją. Oracle w dalszym ciągu stara się, przy pomocy Quasara, wysłać Imperium ostrzeżenie. Wydaje mi się, że dzięki jego kwantowej mocy uda się przesłać sygnał. Niewielkie szanse na powodzenie, jednak nasza komunikacja dalekiego zasięgu nie działa. Polegamy na Quantum Bands mężczyzny, który w obliczu zagrożenia nie miał innego wyjścia jak tylko uciec i przybyć do nas. Na zewnątrz członkowie Gwardii budują ze szczątków naszą linię obrony. Neutron dzięki swoim umiejętnościom ustawia dryfujące bariery. Flashfire i Starbolt osłaniają kadłub przy pomocy znalezionych części. Inni, pod dowództwem Warstara, rozmieszczają w najbliższej okolicy miny. Choć w Gwardii służy wiele jednostek typu Warstar, to zawsze C'Cil i B'Nee wyglądają na najbardziej zdeterminowanych."


Smasher zamierza umieścić ostatnią minę. Jego uwagę przykuwa dziwny blask dobiegający spomiędzy szczątków. Zmysły podpowiadają mu, że nie była to wcale bezsensowna podróż. Fang proponuje innym wzniesienie toastu przed powrotem na statek. Przyznaje, że służba z nimi była zaszczytem. Starbolt przyznaje, iż spodziewał się, że wróci do domu w glorii bohatera. Zapytany o swoją rodzinę, Flashfire odpowiada, że jedyną szansę na rodzinę miał z Oracle, jednak zawalił sprawę i nie chce o tym rozmawiać. Rodzina Neutrona wyrzekła się go, gdy poparł on Deathbird przeciwko Lilandrze i choć Gwardzistom wybaczono, to jego rodzina tak łatwo nie zapomina. Fang uznaje się za szczęściarza, bowiem jego rodziną jest Gwardia Imperialna a gdy umrze, to ktoś po prostu wyhoduje kolejną jego wersję. Nagle rozlega się wybuch. Pierwsza linia obrony została właśnie przerwana.


Quasar i Oracle nadal nie otrzymali odpowiedzi, oboje wyglądają na zmęczonych. Plutonia zwracając się do Mentora, zauważa, że nie tylko oni. Przynosi mu napój odżywczy, twierdząc, że powinien bardziej zadbać o siebie lub pozwolić, by ktoś inny zadbał o niego, ktoś komu od dawna na nim zależy i dopiero teraz zebrał się na odwagę, by to powiedzieć. Mentor jakby jej w ogóle nie słyszał, zastanawia się bowiem, co też mruczy sobie pod nosem. Kobieta odchodzi. Zgłasza się Ch'od, który informuje go, że mają problem. Ktoś wyrwał kondensator od napędu. Pretorianin uznaje podejrzenia o sabotaż za idiotyzm, bowiem wszyscy od lat służy razem i są lojalni. Wszyscy z wyjątkiem Smashera. Tłumaczy, że jest on najnowszym nabytkiem z długiej listy indywidualności, a dla obecnego Smashera jest to pierwsza misja.


Gdy Smasher dociera na statek, czeka już na niego komitet powitalny. Oracle nie może wyczytać nic z jego myśli, więc Ch'od proponuje wyrwanie mu rąk. Plutonia fazuje za nim i zabiera mu coś, co wygląda jak amulety. Smasher nakazuje jej oddanie ich i zmienia swoją postać. Ch'od i Raza rozpoznają w nim Raptora, który zamordował Lilandrę. Atakują go, jednak szybko zostają przez niego powaleni. Mentor nakazuje Plutonii pozbycie się amuletów, jeśli Raptor nie zacznie współpracować. Ten przypomina Pretorianinowi, że nazywa się Talon i że jego Bractwo istnieje wyłącznie w celu służeniu Imperium Shi'ar. Podkreśla, że Raptor który zamordował Lilandrę jest zbiegiem, ziemianinem zwanym Darkhawk. Tłumaczy, że unieruchomił statek, by móc zdobyć amulety. Dzięki nim może stworzyć dwóch kolejnych ze swojego rodzaju i znacząco zwiększyć siłę ognia. Twierdzi, że nigdy nie uda im się wymknąć zagrożeniu które się zbliża, jednak mogą je pokonać.


Fang melduje, że doszło do przełamania obrony. Nagle statki zaczynają się otwierać a z ich wnętrza wyłaniają się zdeformowane sylwetki, przypominające członków drużyny X-Men. Jeden z nich, wyglądający jak Nightcrawler, atakuje Starbolta, doprowadzając do jego przeciążenia i w konsekwencji śmierci.


Mentor potwierdza, że są to "groteskowe" wersje ziemskich mutantów, które potwierdzają historię Quasara o pokręconej wersji Wszechświata znajdującego się w odległej części Wyrwy. Oracle wyczuwa obecność statku przypominającego "Cerebro", gigantyczny mózg kierujący resztą, który właśnie próbuje opanować i ją. Ch'od chce wiedzieć co się dzieje na zewnątrz. Warstar informuje go, że bardzo możliwe, iż po raz pierwszy odkąd służy w Gwardii może mu zabraknąć amunicji. Talon w dalszym ciągu stara się ich przekonać do stworzenia dwóch kolejnych Raptorów. Wypomina Mentorowi, że tylko w myśleniu był zawsze dobry, a teraz nie ma już więcej pomysłów. Flashfire melduje, że jeden statek właśnie pokonał ostatnią z barier i zbliża się do ich pozycji. Jest ogromny i właśnie zamierza "połknąć" "Starjammera". Nagle coś przebija się przez kadłub żywego statku. Niespodziewanie dla wszystkich zjawia się Gladiator.

Autor: Sc0agar4k

Galeria numeru

Realm Of Kings: Imperial Guard #4 Realm Of Kings: Imperial Guard #4 Realm Of Kings: Imperial Guard #4 Realm Of Kings: Imperial Guard #4 Realm Of Kings: Imperial Guard #4 Realm Of Kings: Imperial Guard #4 Realm Of Kings: Imperial Guard #4 Realm Of Kings: Imperial Guard #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.