Avalon » Serie komiksowe » Fantastic Four » Fantastic Four #50

Fantastic Four #50

Fantastic Four #50

"The Startling Saga of the Silver Surfer!"

Postacie
Cytat

Galactus: "Your power is far greater than I suspected, herald! But it is still as nothing compared to mine! Alas, if you do not soon yield, I will be forced to slay you, though such is not my wish!"
Silver Surfer: "No matter what my fate, I face it without qualm! For I have learned from the humans how glorious it can be to have a cause worth dying for!"

Streszczenie

Silver Surfer staje przed Galactusem i prosi go o oszczędzenie Ziemi i jej mieszkańców, jednak ten nie zamierza się zgodzić. Surfer nie ma chce zdradzać swego pana, nie może jednak pozwolić na zniszczenie całej cywilizacji, więzi więc Pożeracza Światów w kokonie stworzonym z czystej energii. Nie powstrzymuje to jednak giganta na długo, Surfer nie ma więc wyboru i atakuje. Galactus jednak bez problemu absorbuje jego energetyczne pociski i odwdzięcza się promieniami z destructogenu, których jednak herold bez problemu unika. Troje obserwujących walkę członków Fantastic Four postanawia się do niej dołączyć, jednak powstrzymuje ich Watcher, doradzając zamiast tego czekanie na powrót Johnny'ego, z którym cały czas jest w telepatycznym kontakcie.

Torch tymczasem zdobył poszukiwany przedmiot i unikając śmiertelnych pułapek wraca do domu. Wlatuje do tunelu podprzestrzennego i już kilka chwil później pojawia się na dachu Budynku Baxtera, gdzie mdleje w równym stopniu ze zmęczenia, co z powodu nie dających się objąć ludzkim umysłem dziwów, których był światkiem podczas podróży. Reed znajduje przy nim urządzenie, po które został wysłany, Watcher ostrzega go jednak, by nie nastawiał mocy tej broni na maksimum, bo może ona w mgnieniu oka zniszczyć cały Układ Słoneczny.

Galactus dochodzi do wniosku, że jedynym sposobem, by doprowadzić herolda do porządku, jest bezpośrednie zagrożenie Ziemianom, Surfer jednak stwierdza, że może odbudować wszystko, co jego pan zniszczy. Pożeracz Światów nie ma więc wyboru i postanawia unicestwić swego podwładnego. Nim jednak to uczyni, zauważa Fantastica celującego do niego z broni, w której, ku swemu przerażeniu, rozpoznaje Ultimate Nullifier. Oskarża Watchera o dostarczenie Ziemianom tak potężnego artefaktu, a ten potwierdza, dodając, że ludzie mają prawo bronić swej planety. Postawiony przed taką sytuacją Galactus obiecuje pozostawić Ziemię w spokoju, jeśli odzyska broń. Przed odejściem jednak uderza w Silver Surfera promieniem, pozbawiając go możliwości podróżowania poza planetę, a następnie razem ze swoją maszynerią znika w blasku światła. Po chwili na dachu Budynku Baxtera znajdują się tylko Fantastyczna Czwórka i Surfer, do którego po chwili podbiega uradowana Alicia Masters, dziękując mu za uratowanie planety. Thing, widząc ich rozmowę, czuje się całkowicie zignorowany i stwierdzając, że jego ukochana najwyraźniej znalazła sobie kogoś lepszego, odchodzi bez słowa. Gdy więc Alicia chce przedstawić go Surferowi, nigdzie go nie znajduje. Próbuje go gonić, podczas gdy Silver Surfer wyrusza, by poznać świat, na którym został uwięziony.

Wkrótce później wszystkie gazety huczą od informacji na temat walki Czwórki z Galactusem. Jedną z nich czyta pewien tajemniczy, łysy mężczyzna, który obiecuje zniszczyć Fantastic Four.

W tym samym czasie na boisku Metro College kończy się trening uniwersyteckiej drużyny futbolowej. Trener Thorne stwierdza, że zespół jest do kitu i zastanawia się, gdzie jest jego gwiazda, Whitey Mullins. Znajduje go za trybunami, flirtującego z dwoma dziewczynami. Chłopak nie zamierza jednak korzyć się przed trenerem stwierdzając, że bez niego i on, i zespół są niczym. Żona Thorne'a, Belle, nie może uwierzyć, że jej mąż pozwala tak do siebie mówić, ale mężczyzna stwierdza, że Mullins ma rację. Marzy o świetnym graczu, który mógłby poprowadzić drużynę do zwycięstwa.

Tymczasem w Baxter Building Reed pracuje nad kolejnym swoim wynalazkiem, nie zauważając, że do pracowni weszła Sue. Nagle w urządzeniu ma miejsce spięcie i tylko pole siłowe ratuje panią Richards przed porażeniem. Dopiero wtedy Reed zauważa żonę, ale Sue wybiega z płaczem stwierdzając, że w ogóle nie obchodzi swojego męża.

Thing natomiast błądzi bez celu ulicami miasta, rozmyślając o tym, jak Alicia go "porzuciła" i że z powodu swego wyglądu nigdy nie znajdzie sobie nowej kobiety. Jak na zawołanie wpada na niego wychodząca zza węgła kobieta, która w pierwszym momencie krzyczy z przerażenia, a po chwili, gdy rozpoznaje bohatera, szybko odchodzi pod zmyślonym pretekstem.

Johnny podjeżdża pod siedzibę Metro College. Szukając gabinetu dziekana wpada na postawnego chłopaka z identycznym problemem, który przedstawia się jako Wyatt Wingfoot. Gdy tylko dwaj świeży studenci wymieniają się uprzejmościami, znajduje ich dziekan Asher i zaprasza ich do siebie. Tam podkreśla, że jako międzynarodowej sławy bohater Johnny będzie miał trochę więcej problemów, niż pozostali żacy, po czym zajmuje się Wyattem. Storm w tym czasie zastanawia się, czy dobrze wybrał, udając się na uniwersytet i czy studenckie życie pozwoli mu zapomnieć o Crystal, która w tej samej chwili usycha z tęsknoty i prosi Black Bolta o pomoc w przedarciu się przez barierę sfery negatywnej. Dziekan wyrywa jednak Johnny'ego z zamyślenia, proponując obu młodzieńcom, żeby znaleźli sobie pokój w jednym z akademików i sugerując Stormowi, żeby podczas zajęć bardziej uważał. Idąc wspólnie z Wyattem korytarzem Torch zastanawia się, co Asher mówił o jego nowym przyjacielu.

Autor: S_O

Galeria numeru

Fantastic Four #50

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.