Avalon » Serie komiksowe » Ender's Game: Command School » Ender's Game: Command School #2

Ender's Game: Command School #2

Postacie
Zapowiedź

Armia Smoka niestrudzenie przygotowywała się do pierwszej bitwy, która właśnie ma nadejść. Ale Ender nie wie, że karty są znaczone, i że w tym rozdaniu grają przeciw niemu wszyscy - dzieci i nauczyciele. Czy geniusz Groszka wystarczy, by sobie poradzić? I jakie fatalne konsekwencje będzie miał gniew Endera?

Cytat

Fly Molo: "Why didn't you tell us earlier?!"
Ender: "I thought you needed a shower. Yesterday Rabbit Army claimed we only won because the stink knocked them out."

Streszczenie

Punkt szósta. Ender zarządza swej armii pobudkę i rozgrzewkę w grawitacji. Za godzinę czeka ich pierwsza bitwa. Na kilka minut przed potyczką z Armią Królika Andrew obgaduje ze swoimi ludźmi strategię. Wreszcie, nadeszła godzina zero.

Każdy z dowódców plutonów Armii Smoka obejmuje inicjatywę nad swoją częścią pola bitwy. Carn Carby, dowódca Królika, nie może uwierzyć w to, co widzi. W kilka minut Ender rozgromił całą jego armię, samemu tracąc tylko 1 żołnierza. Do sali bojowej wlatuje major Anderson i podaje tryumfującemu dowódcy hak, by rozpoczął rytuał zwycięstwa.

Po wszystkim, już w korytarzu, Ender gratuluje swojej armii dobrze wykonanej roboty i przestrzega, by nie zwracali uwagi na docinki, jakie na pewno będą ich czekały ze strony pokonanych. Potem daje im 15 minut na śniadanie i zezwolenie na trochę zabawy zanim zaczną poranne ćwiczenia.

Zwyciężając, Ender zasłużył na wstęp do mesy dowódców. Od razu spotykają go nienawidzące spojrzenia. Bycie pierwszym w rankingu nie przysparza przyjaciół. Podchodzi do niego Dink i luźnym tonem ostrzega, że nie da mu się pokonać. Andrew daje mu do zrozumienia, że nauczył się paru nowych sztuczek. Na odchodne Dink gratuluje mu zwycięstwa, po czym mija się z Carnem. Pokonany dowódca Armii Królika mówi, ze pozostali nie wierzą mu, kiedy opowiada o zastosowanej przez Endera strategii, dlatego prosi go jedno - żeby wygrał kolejne bitwy i udowodnił, do czego jest zdolny.

Następny dzień. Ender wstaje o 5:30, ćwiczy, po czym bierze prysznic. Kiedy o 6:30 wraca do swej koi, odnajduje wezwanie do kolejnej bitwy. Ma 30 minut.

Szybko przebiera się w skafander i informuje swoją armię, żeby poszli za jego przykładem. Dzieciakom trudno uwierzyć, że to nie jest żart - do tej pory żadna armia nigdy nie rozegrała dwóch bitew dzień po dniu. Fly pyta, dlaczego nie powiadomił ich wcześniej, ale Ender zbywa to pytanie żartem. Kiedy większość dzieciaków wybiegła w kierunku sali bojowej, Groszek domyśla się, że Andrew sam dopiero co znalazł wezwanie. Ender nie zaprzecza i przepowiada, że od tej pory muszą przygotować się na każde nieczyste zagranie ze strony nauczycieli.

Bitwa z Armią Feniksa Petry Arkanian nie poszła już tak gładko i Smok stracił 3 swoich. Ale po kolejnych 3 dniach i kolejnych zwycięstwach, inni dowódcy, chociaż nie wszyscy, zaczynają słuchać w mesie tego, co Ender ma do powiedzenia.

Wolny czas Andrew spędza oglądając vidy z Drugiej Wojny Formidzkiej. Każdą scenę ogląda wielokrotnie, odtwarza je w różnej kolejności. Po jakimś czasie, inne dzieci też zaczynają przychodzić do sali z vidami i mając nadzieję, że dzięki temu zbliżą się do poziomu Endera, przyglądają się temu, co i on.

Major Anderson wzywa chłopca na dywanik do Graffa. Minęło siedem dni od pierwszej bitwy Smoka, Ender zaliczył 7 zwycięstw i Graff chce wiedzieć, w czym tkwi jego sekret. Andrew komplementuje swoich ludzi i opowiada o swej strategii. Prognozuje też, że niedługo inni dowódcy opracują kontry na jego sztuczki i będzie musiał postarać się bardziej. Anderson wypytuje o kondycję Armii Smoka, ale Ender uważa, że to nauczyciele i ich gry komputerowe, które wcale nimi nie są, lepiej są w stanie to ocenić. Wreszcie Graff pyta, dlaczego chłopak na okrągło ogląda vidy z Drugiej Inwazji, jeśli służą tylko do celów propagandowych i zostały zmontowane tak, by nie dało się z nich odgadnąć zastosowanej strategii. Ender doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ale nie interesuje go ludzka sztuka walki - stara się poznać formidzką. Kiedy Graff pyta o przyczynę, dlaczego Andrew przestał grać w grę fantasy, Ender się irytuje. Zdenerwowany pyta, kiedy wystawią smoka przeciwko dobrej armii. Anderson odpowiada, że za 13 minut. Bonzo i jego Salamandra już czekają.

Armia Smoka biegnie do sali bojowej, po drodze ubierając skafandry. Ze zmęczenia po porannej bitwie i dopiero co zakończonych ćwiczeniach nie są w stanie się nawet zbytnio dziwić, że po raz pierwszy w historii armia ma rozegrać dwie bitwy jednego dnia. Ender wie, że Bonzo już od kilku minut jest w środku, ale spoglądając przez bramę nie widzi Salamandry. Wniosek jest jeden, wróg zaczaił się naokoło ich bramy. Na migi chłopak pokazuje swoim ludziom, co mają zrobić.

Po chwili Groszek z kolegą zostają wrzuceni do środka sali, plecami do przodu. Ukryty za kumplem chłopiec rozpoczyna ostrzał. Cała armia Bonza rzuca się za nimi, zapominając o reszcie armii Smoka i odsłaniając tyły. Ender to wykorzystuje.

Kilka minut potem major Anderson przekazuje Enderowi hak. Chłopak ma tego jednak po dziurki w nosie. Tak, by wszyscy usłyszeli, każe Groszkowi wytknąć wszystkie błędy w strategii Bonza, po czym zarzuca Andersonowi, że jeśli nauczyciele zdecydowali się już oszukiwać, to powinni robić to inteligentnie. Olewając rytuał zwycięstwa Andrew daje swej armii rozkaz do rozejścia się, pozostawiając zamrożonych żołnierzy Salamandry dryfujących w nieważkości. Bonzo nie zapomni tej zniewagi.

Kilka minut przed ciszą nocną, Ender wzywa do siebie Groszka. Zaczyna od podsumowania dokonań chłopca i pyta, czy jego decyzja, by nie przyznawać Groszkowi plutonu, była słuszna. Ten się zgadza. Ender zmienia temat i pyta kolegę, czy wie, dlaczego nagle nauczyciele wyrzucili reguły do kosza. Groszek odpowiada, że chodzi o pokonanie Formidów. Ender jest zadowolony, że nie tylko on widzi prawdziwy cel Szkoły Bojowej. Dla większości chłopców celem jest pierwsze miejsce w rankingu. Andrew wyznaje, że jest już zmęczony i że przyjdzie dzień, kiedy nauczyciele go złamią, a wtedy przegra. A on nie może przegrać. I dlatego zaprosił do siebie Groszka. Wie, że nikt nie myśli szybciej od niego i chce, by zaczął wymyślać rozwiązania do problemów, których jeszcze przed nimi nie postawiono, których nawet jeszcze nie wykoncypowano. Groszek dostanie dowództwo specjalnego plutonu. Wtedy, jeśli Ender zawiedzie, Groszek będzie mógł uratować ich armię.

Gasną światła. Chłopiec nie będzie mógł wrócić po omacku do sypialni, więc Ender proponuje, by został na noc u niego. Zapewne rano usłyszy, jak dobra wróżka przynosi wezwanie na kolejna bitwę.

Autor: Hotaru

Galeria numeru

Ender's Game: Command School #2 Ender's Game: Command School #2

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.