Avalon » Serie komiksowe » Daredevil vol. 2 » Daredevil vol. 2 #26

Daredevil vol. 2 #26

Daredevil vol. 2 #26

"Underboss" - part 1

Postacie
Cytat

Matt do leżącego po wybuchu Nelsona: "Don't move. Your arm sounds funny."

Streszczenie

Na kanapie w zaciemnionym pokoju siedzi postać w okularach. Dywaguje na temat dawnych i obecnych metodach "sprzątania". O tym, jak to kiedyś wystarczył jeden człowiek i jedna kula umieszczona między oczami, aby całe miasto wiedziało, kto i dlaczego to zrobił. Dodatkowo w parze z takim morderstwem szła informacja oznajmiająca wszem i wobec, że "nie zadziera się z rekinami". Natomiast teraz do zabicia jednego człowieka w śmiesznym kostiumie wynajmuje się całą masę najróżniejszych mutantów, cichych zabójców i innych dziwolągów, płacąc im niebagatelne sumy i w efekcie nie otrzymuje się zamierzonego celu, gdyż ofiara zazwyczaj wychodzi cało. W drugim końcu pokoju stoi Kingpin, otoczony swymi doradcami, żądający od Silke’a konkretów. Silke oznajmia, że ma dosyć tego wszystkiego i chce powrotu starych, prostych i zarazem skutecznych zasad. Według niego, problem w wynajmowaniu przebierańców tkwi w samym Kingpinie, który zapewne od dziecka marzył, aby wcisnąć swój gruby tyłek w śmieszne wdzianko. Fisk wychodzi z równowagi, oznajmia mężczyźnie, aby wracał do domu, do tej pory przebywał tutaj tylko i wyłącznie dlatego, że Fisk miał do spłacenia dług u jego ojca. Silke zapytuje grubasa, czy ten zna historię Juliusza Cezara? Wilson jest zmieszany, okularnik oznajmia, że to szkoda, bo gdyby znał to to, co dla niego przygotował, zwaliłoby go z nóg. W tym samym momencie "współpracownicy" Kingpina rzucają się na swego pracodawcę, dźgając go raz po raz nożami. W tym czasie mężczyzna w okularach mówi: "Więc zaczęło się, Ci którzy przyszli przygotowani do morderstwa, przynieśli ze sobą sztylety i otoczyli Cezara. Gdzie się nie obrócił, widział zimną stal wymierzoną w jego stronę. Wszyscy zgodzili się, aby zaistnieć w tym poświęceniu, wszyscy naznaczyli się jego krwią i Cezar zginął..."

Tydzień wcześniej. W sali sądowej dobiega końca rozprawa, w której firma produkująca amfetaminę sprzedawała ją w postaci produktów dla dzieci, wskutek czego jedno z dzieci zmarło. Na dodatek firma ta oskarżyła rodziców chłopca o zniesławienie i chęć wyłudzenia pieniędzy. Matthew Murdock, obrońca pogrążonej w smutku rodziny, wygłasza swoją mowę obrończą, wskazując ławie przysięgłych prawdziwego winnego, który próbował się wzbogacić za cenę życia niewinnych dzieci. Kiedy Murdock kończy swoje wystąpienie, dzięki swoim wyostrzonym zmysłom wie, jaką decyzję podejmą przysięgli. Wychodząc z budynku sądu Nelson i Murdock zostają otoczeni przez tłum reporterów rządnych komentarza na temat wygrania sprawy jednego z największych odszkodowań w historii Nowego Jorku. Matthew ogranicza się do krótkiej wypowiedzi. Jego myśli zaprząta w tej chwili niezidentyfikowany przez niego jak dotąd dźwięk i zapach akumulatora, do tego dochodzi jeszcze dziwny jęk. Nagle z tłumu reporterów wyłania się mężczyzna w czapce baseballowej naciągniętej mocno na oczy i zadaje pytanie "czy to było tego warte?".

Zdziwiony Matt nie wie, o czym mówimy nieznajomy, który unosi w górę ręce i powoduje wybuch fali energii, która odrzuca wszystko i wszystkich na dużą odległość. Zapada cisza. Samochody spadają na ulicę bądź rozbijają się o siebie. Mężczyzna zapina kurtkę, nasuwa czapkę i odchodzi. Limuzyna Murdocka leży na boku, jej właściciel z potężnym bólem głowy powoli wychodzi na zewnątrz. Zmysły Matta, podrażnione wybuchem, doprowadzają go do szału, próbuje się skupić, na ulicy odnajduje Foggy’ego i martwego kierowcę limuzyny. Zewsząd dochodzą do niego najróżniejsze dźwięki i zapachy. Zauważa, że Nelson ma złamaną rękę, ten każe mu założyć kostium i ruszyć za zamachowcem, zanim spróbuje powtórzyć atak. Już jako Daredevil skacze po dachach, przypominając sobie treningi Sticka, próbuje ogarnąć świat dookoła. W końcu wyczuwa znajomy zapach akumulatora, dostrzega uciekającego oprycha, który widząc reakcję małego chłopca domyśla się o nadchodzącym niebezpieczeństwie i w porę odpiera atak. Za pomocą kolejnej fali energii posyła Daredevila wprost do czyjejś kuchni. Śmiałek z pękniętymi żebrami i mętlikiem w głowie po raz kolejny zbiera siły i rusza w dalszy pościg. Dosięga zamachowca w pobliżu boiska do koszykówki. Najpierw powala go kopniakiem w plecy, następnie okłada pięściami, chce go sprowokować do ponownego użycia mocy. Oprych wyjaśnia, że potrzebuje kilku minut, aby skumulować energię potrzebną do "strzału". Daredevil pod groźbą zabicia chce wiedzieć, kto go wynajął...

Autor: Foxdie

Galeria numeru

Daredevil vol. 2 #26

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.