Avalon » Serie komiksowe » Eternals vol. 4 » Eternals vol. 4 #7

Eternals vol. 4 #7

Eternals vol. 4 #7

"Manifest Destiny" - Part 1

Postacie
Zapowiedź

Ikaris wykonuje kolejny ruch w swojej grze. Kosmiczna Horda zbliża się do Ziemi, a jednocześnie wybucha otwarty konflikt pomiędzy Druigiem i Ikarisem.

Cytat

Barman z Przedsionka: "Everything dies. Even Eternals. And when Eternals die, they get to hang out in a swinging bar."

Sersi: "The Vestibule?"

Barman: "Exactly, the Vestibule. Where Eternals can relax, swap stories and knock back the finest cocktails the universe has to offer."

Streszczenie

Po uratowaniu promu kosmicznego, mającego kłopoty przy wejściu w atmosferę, Ikaris wraca do Olimpii. Wita go Makkari, siedzący na dachu jednego z budynków i rozpamiętujący ostatnie wydarzenia. Oprócz świadomości utraty Sersi najbardziej dokucza mu świadomość śmiertelności, która jest nowością dla Eternals. Ikaris twierdzi, że to wszystko wina Druiga, który spaczył Gilgamesha. Jego towarzysz zauważa, że żądza powstrzymania Druiga zaczyna u niego graniczyć z obsesją, ale nie zamierza stawać mu na drodze. Przypomina tylko, że na mocy rozejmu, który zawarł z Zurasem, nie mogą mu nic zrobić, ale Ikaris ma plan, jak to obejść.

Sersi budzi się nagle w dość zatłoczonym barze. Jest tym bardziej zaskoczona, kiedy barman zwraca się do niej po imieniu i proponuje ulubionego drinka. Ona pyta, czy trafiła do Nieba, czy może do Piekła, lecz on odpowiada, że jest w zupełnie innym miejscu, które nazywają Przedsionkiem [oryginalnie Vestibule - Gil].

Pozostali Eternals są całkowicie zaskoczeni, gdy Makkari przekazuje im decyzję Ikarisa o całkowitym zerwaniu stosunków z nimi i zastanawiają się, czy jest to aby zgodne z prawem. Okazuje się, że skoro mogli wykluczyć Gilgamesha, równie dobrze ktoś z nich może dobrowolnie wyrzec się członkostwa w społeczności. Phastos doskonale odgaduje jego zamiary, ale dostrzega w tym planie oczywisty mankament: teraz Ikaris jest sam i ma tylko jedno życie. Makkari zauważa jednak, że coś się w nim zmieniło i to może zadecydować o sukcesie.

Druig dość ma skomleń poddanych, na których spogląda z pogardą z okien swojego pałacu. Legba, któremu hałasy przeszkadzają w czytaniu, zachęca go, by coś z tym w końcu zrobił, a w tym momencie niespodziewanie zjawia się Ikaris, taranując wieżę, by dopaść Druiga. Element zaskoczenia pozwala mu wywlec go z pałacu i zadać kilka ciosów marmurową kolumną, zanim ten zdąży nawet wspomnieć o rozejmie. Po chwili zjawia się jednak czwórka jego stronników, którzy atakują przybysza. Korzystając z faktu, że przeciwnik jest otoczony, Druig oskarża go o złamanie kodeksu honorowego, ale Ikaris oświadcza, że nie jest już obywatelem Olimpii i działa na własną rękę. To usprawiedliwia jego działania, ale także daje Druigowi wolną rękę, by odpowiedzieć atakiem. Ikaris nie zamierza czekać i zrywa się do lotu, a tamten wysyła w pościg za nim Eramisa, chociaż Legba doradza ostrożność.

W tym czasie, Phastos nadal spędza czas w resztkach komory rezurekcyjnej, starając się naprawić ją na prośbę Zurasa. Jak na razie wszystko wskazuje jednak, że uszkodzenia są zbyt poważne i nie wie nawet, od czego zacząć. To znaczy, że jeśli ktoś z nich zginie teraz, już nie powróci.

Podczas pościgu, Eramis próbuje wyprowadzić Ikarisa z równowagi kpinami, lecz ten nie zwraca na nie uwagi i sprytnym manewrem wbija przeciwnika w skałę. To jednak za mało, by pozbyć się natręta.

Makkari próbuje nawiązać kontakt z Celestianinem, by dowiedzieć się, co stało się z Sersi. Ten twierdzi, że nie potrafi odpowiedzieć na jego pytanie i zaczyna swoją opowieść o Hordzie dokładnie w miejscu, gdzie przerwał. Makkari zauważa, że zmienił się jego styl mówienia i brzmi teraz bardziej ludzko, ale tamten upomina go, że nie mają czasu na bzdury. Gdy ponoszą go emocje i Makkari zaczyna obwiniać Tiamuta za śmierć Sersi, ten wpada w gniew i brutalnie przywraca go do rzeczywistości, każąc odnaleźć kolejnego Eternala.

W Przedsionku jeden z gości - roślinopodobny kosmita - kończy opowieść o swojej chwalebnej śmierci, zaś barman stawia mu ostatniego drinka i mówi, że może odejść do Lacuny. Gdy Sersi pyta, co to znaczy wyjaśnia, że przedsionek jest miejscem, do którego trafiają Eternals po śmierci - stąd mogą wrócić do życia przez komorę aktywacyjną lub udać się na spoczynek do Lacuny. Nie chce jednak powiedzieć, co to znaczy.

Uatu dołącza do Tiamuta, wyrażając swoje zaskoczenie jego nagłym wybuchem gniewu, gdy zaś tamten reaguje oburzeniem i oświadcza, że emocje są mu obce radzi, by sprawdził swoją bazę danych i sam się przekonał. Celestianin ze zdziwieniem odkrywa, że coś się w nim zmieniło, a to znaczy, że według standardów swojej rasy stał się wadliwy i powinien dokonać samozniszczenia. Odkrywa jednak, że nie chce i nie może tego zrobić. Obserwator nie jest zaskoczony.

Druig i pozostali doganiają Eramisa u wybrzeży San Francisco. Ikaris właśnie zbliża się do Alcatraz, a ponieważ jest sam, są niemal pewni, że nie sprawi im problemu zniszczenie go. Ku zaskoczeniu wszystkich, Eramis zostaje nagle strącony z nieba promieniem optycznym. Ikaris nie jest sam - są z nim X-Men.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Eternals vol. 4 #7 Eternals vol. 4 #7

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.