Avalon » Serie komiksowe » Secret Invasion: War Of Kings » Secret Invasion: War Of Kings

Secret Invasion: War Of Kings

Postacie
Zapowiedź

Wojna Królów nadchodzi! Inwazja Skrullów się zakończyła. ale Inhumans wciąż są wściekli po tym, co ich spotkało i mają zamiar coś z tym zrobić. A jak na ostatnie wydarzenia zareaguje władca imperium Shi'ar, Vulcan? Nowe sojusze zaczynają się formować i padają pierwsze strzały w nadchodzącym konflikcie.

Cytat

Maximus do Black Bolta: "Would you really use it? Really? Oh my... what did the Skrulls do to you?"

Streszczenie

Zewnętrzne obszary mgławicy Arkano przemierzają statki Skrullów pospiesznie wycofujące się z okolic Ziemi po nieudanej próbie inwazji. Ich dowódca, H'Jke Jeeku, jest ranny, a przede wszystkim zaniepokojony możliwością pościgu. Nagle jakiś sygnał pojawia się na skanerach i wygląda, jakby szybko podążał za nimi. Technicy są pewni, że to kometa, ale dowódca jest innego zdania. Wie, że Ziemianie nie mają technologii, która pozwalałaby na pościg w podprzestrzeni, więc zgaduje, że to coś innego. Każe całej pozostałej armadzie przygotować się do obrony, ale gdy wrogi obiekt pojawia się w zasięgu wzroku, nie mają nawet czasu na reakcję, bo natychmiast zostają unicestwieni.

Szesnaście godzin wcześniej, Attilan. Crystal ogląda wschód Ziemi ze swojego okna i wspomina czasy, kiedy wszyscy tam mieszkali. To prowadzi ją do rozmyślań nad historią swojej rasy i wniosku, że gdzieś w głębi nadal są ludźmi i planeta należy również do nich. Z rozmyślań wyrywa ją trzask drzwi na korytarzu, a gdy wybiega, dołącza do królewskiej rodziny, wychodzącej z narady. Medusa mówi tylko, że Black Bolt podjął decyzję, ale Maximus okazuje się bardziej rozmowny i wyjaśnia na swój pokrętny sposób, że doszło do różnicy zdań, ale ostatnie słowo należało do Black Bolta i nie dziwi się jego decyzji, zważywszy na to, co zrobili mu Skrullowie. Na oczach wszystkich, Black Bolt demonstracyjnie otwiera zamknięty od dawna arsenał i wkracza do środka. Maximus jest zaskoczony faktem, że chce wykorzystać broń, której od dawna się obawiał. Medusa wyjaśnia Crystal, że nadszedł kres ich pasywnej postawy i czas, by Inhumans zadbali o swoje własne dobro aktywnie, zaś Karnak dodaje, że nie widzi wad w tym planie. Widząc maszynę, którą wybrał Black Bolt, Maximus jest pod wrażeniem i stwierdza, że Skrullowie naprawdę musieli zrobić mu coś okropnego.

Wkrótce, osłony Attilanu zostają podniesione, tak samo jak wsporniki, które utrzymywały miasto na powierzchni Księżyca. Eksplozja silników podnosi tuman kurzu i unosi miasto w kosmos, znacząc początek nowego exodusu Inhumans. Podczas gdy Crystal przemawia do Lockjawa wspominając, ile czasu oboje spędzili, próbując znaleźć swoje miejsce poza miastem, Maximus pomaga Black Boltowi założyć hełm, który podłącza go do maszynerii na mostku. Gdy są już w bezpiecznej odległości od Ziemi i Księżyca, Medusa daje znak, a Black Bolt wymawia pojedyncze słowo, którego olbrzymia energia zostaje przechwycona przez hełm i skierowana do silników. Attilan przyspiesza błyskawicznie i znika w podprzestrzeni.

Teraz. Ostatnie broniące się statki Skrullów są niszczone ogromnymi wyładowaniami energii z Attilanu, która pochodzi od krzyków Black Bolta. Crystal obawia się, że krwawa zemsta jest granicą, którą przekroczyć można tylko raz i nic już nie będzie takie samo. Teraz naprawdę stali się bronią, którą chcieli stworzyć Kree, mieszając w ich genach. Tymczasem, ostatni statek Skrullów zboczył z kursu, próbując ucieczki. Karnak ostrzega, że wkroczył na terytorium Shi'Ar, ale otrzymuje rozkaz kontynuowania pościgu. Gdy tylko zmieniają kurs, nadciąga patrol graniczny Shi'Ar, wzywając do zatrzymania się i kapitulacji. Black Bolt odpowiada im osobiście.

Później, Medusa wchodzi do pokoju Crystal, zastając ją zasmuconą przy oknie. Jej siostra twierdzi, że posunęli się za daleko, więc odpowiada, że nie mieli wyboru, bo inaczej na zawsze pozostaliby cudakami i popychadłami. W odpowiedzi Crystal oświadcza, że teraz są żołnierzami i mordercami, zaś Medusa każe jej wreszcie dorosnąć i wychodzi.

Hala. Ronan otrzymuje wiadomość, ze Inhumans zbliżyli się do granicy imperium i nie próbują ukryć swojej obecności. Stwierdza, że nadeszła chwila, której wszyscy obawiali się od tysięcy lat. Każe asystentowi przygotować pozostałości armii i użyć technologii Phalanx, by odciąć imperium od reszty wszechświata, a także skontaktować się z Blastaarem i przypomnieć mu o powinności wasala. Asystent odpowiada, że tego ostatniego już próbował, ale bez skutku, więc Ronan oświadcza, że będą walczyć samotnie.

Na mostku Attilanu Karnak przedstawia schemat obrony Kree, wskazując jego wady i możliwości ich wykorzystania. Siedząca z boku Crystal ma nadzieję, że gdy dojdzie do bitwy, przynajmniej rozwiąże się kwestia jej przyobiecanego małżeństwa z Ronanem i tylko dlatego zgodziła się wziąć w niej udział.

Kilka godzin później, odpowiednio przygotowani teleporterzy przenoszą oddziały Inhumans do strategicznych baz na orbicie Hala, które zostają zniszczone jeden po drugim. Osłony opadają, otwierając Inhumans drogę do serca imperium, lecz na tej drodze staje jeszcze cała pozostała armia Kree. Attilan przedziera się przez flotyllę bez najmniejszych problemów, wprawiając w podziw obserwującego wszystko Ronana. Oddziały Inhumans zostają teleportowane na powierzchnię planety, podejmując walkę z obrońcami. Tymczasem, w pałacu Ronana pojawia się rodzina królewska, zaskakując go i rozbrajając właściwie bez walki. Medusa przypomina o historycznym powiązaniu obu ras i oświadcza, że nadszedł dzień, by wypełniło się ich przeznaczenie, a wszystko zależy od dwóch słów. Ronan odpowiada, że nigdy nie chciał być przywódcą Kree, a jedynie zaopiekował się imperium, gdy było to potrzebne, dlatego nie waha się przed złożeniem pokłonu Black Boltowi i nazwaniem go swoim władcą.

Tymczasem, Vulcan - imperator Shi'Ar - tryumfuje w wielkich zawodach w Koloseum, ku uciesze swoich poddanych. Kiedy słudzy zdejmują mu zbroję, zjawia się jeden z admirałów, składając raport o zniszczeniu oddziału patrolowego i dużej grupy statków Skrullów. Vulcan dochodzi do wniosku, że Kree sprzymierzyli się ze swoimi tworami, zaś incydent graniczny postanawia potraktować jako zaproszenie do ataku.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.