Avalon » Serie komiksowe » Ender's Game: Battle School » Ender's Game: Battle School #2

Ender's Game: Battle School #2

Postacie
Zapowiedź

Ender dociera do Szkoły Bojowej i odkrywa, że nie jest to bezpieczne miejsce. Już pierwszego dnia staje się celem. A na dokładkę jest gra... czy Ender ją przetrwa i zostanie jedyną nadzieją ludzkości w walce z Formidami?

Cytat

Przełożony: "This is not a sweet little kid you bring to Battle School, Graff."
Graff: "That's where you're mistaken. He's even sweeter than he looks. But don't worry. We'll purge that in a hurry."

Streszczenie

W rozmowie z przełożonymi pułkownik Graff wyjaśnia swą strategię. Endera trzeba jak najszybciej odizolować od pozostałych chłopców na tyle, by pozostał kreatywny i nie zaadaptował się do systemu, bo wtedy wszystko pójdzie na marne. Chłopiec nie może jednak stracić chęci do nauki i do obrony tych chłopców przed Formidami. To nie będzie łatwe... ale ratowanie świata nigdy takie nie jest.

Ender Wiggin wchodzi na pokład wahadłowca mającego zawieść go i kilkunastu jego rówieśników do Szkoły Bojowej. Nauka rozpoczyna się już na pokładzie. Kiedy są w stanie nieważkości, do przedziału chłopców schodzi Graff, idąc po powierzchni, która na Ziemi była ścianą. Bawi to Endera, a kiedy pułkownik żąda wyjaśnienia, co go tak śmieszy, chłopiec odpowiada, że chociaż w zerowej grawitacji nie ma standardowego postrzegania dołu i góry, to uznał za zabawne wyobrażenie go sobie na ścianie. Graff z pokerową mina pyta pozostałych chłopców, czy też ich to rozbawiło, ale przestraszeni odpowiadają przecząco. To była podpucha. W ostrych słowach Graff daje im do zrozumienia, że Ender jest z nich najmądrzejszy, i że jak dla niego mogłoby ich w ogóle nie być.

Kiedy Graff wychodzi, chłopcy wykazując pogardę do ulubieńca przełożonych zaczynają zaczepiać Endera. Ten po chwili zaczyna się bronić, łapiąc jednego z chłopców za nadgarstek i mocno ciągnąc. Nie przyzwyczajony do nieważkości chłopiec szybuje wprost na ścianę, w zderzeniu z którą łamię rękę. Ender jest przerażony, ale przybyli do przedziału Graff i lekarz nie są zaskoczeni. Graff jeszcze raz powtarza, że Wiggin jest z nich wszystkich najlepszy i żeby lepiej dotarło to do ich pustych główek. Muszą zacząć się uczyć już teraz, bo nie potrzebują w Szkole Bojowej trupów.

W doku stacji Graff zaczepia Endera. Ten czuje się zdradzony zachowaniem Graffa, bo przez niego nikt go już nie lubi. Graff jest szczery – tłumaczy mu, że nie jest tu po to, by się z nim przyjaźnić, tylko by wyszkolić kolejnego najlepszego dowódcę w historii ludzkości, nowego Napoleona, Cezara czy Aleksandra. Więc zamiast teraz się do nich podlizywać, lepiej żeby zabrał się do roboty i udowodnił pozostałym, że naprawdę jest najlepszy i przekuł ich nienawiść w szacunek.

Andrew dociera do swojej sypialni, pozostali chłopcy już pozajmowali prycze i teraz z nienawiścią mierzą go wzrokiem. Chłopiec robiąc dobrą minę do złej gry zajmuje ostatnie wolne posłanie, przy podłodze i wejściu.

Następne dni wypełniła już tylko nauka, m.in. teoria nawigacji z prędkościami relatywistycznymi czy analiza poprzednich starć z Robalami. Kiedy nauczyciel wprowadza klasę do pokoju gier, tłumaczy obowiązujące zasady. Ender jednak z miejsca je łamie, podchodząc do starszego chłopca i proponując grę do trzech zwycięstw. Ponieważ Andrew wchodzi mu na ambicję, chłopiec nie odmawia. Andrew przegrywa pierwsze starcie, kiedy dopiero poznaje interfejs, ale kolejne dwa zwycięstwa należą już do niego.

Na stołówce Ender przygląda się tablicy wyników. Podchodzi do niego starszy chłopiec o imieniu Dink i zagaduje, czy też jest wyrzutkiem swojej grupy. Daje mu radę, żeby uważał na nauczycieli. Tymczasem obok przechodzi Bernard - chłopiec któremu Andrew złamał rękę - ze swoją paczką. Nie omieszkuje zaczepić Endera. Potem kpi jeszcze z tyłka innego chłopca, Shena, co nie umyka Wigginowi.

Tego wieczora w sypialni na pulpicie wszystkich chłopców pojawia się napis "Kocham twój tyłek, daj mi go pocałować. Bernard". Ponieważ tożsamości są zastrzeżone, nikt nie wierzy, że mógłby to napisać ktoś inny. Nikt oprócz Shena, który podchodzi do Andrew i dziękuje za tego psikusa. Ender zdobywa pierwszego przyjaciela.

Kilka dni później nadchodzi pora na pierwszy trening w sali treningowej. Kiedy pozostali unoszą się tylko w powietrzu, Ender odpycha się od ściany i zaczyna trenować orientację i poruszanie się w nieważkości, zachęcając Shena do tego samego. Przy jednej ze ścian Ender chwyta się Alai, chłopca z paczki Bernarda. Ten proponuje wypróbowanie broni, ale Andrew nie jest pewny. Alai uspokaja go, że fakt, iż przyjaźni się z Bernardem ,nie czyni z niego sadysty. Ender przystaje więc na zabawę bronią.

Autor: Hotaru

Galeria numeru

Ender's Game: Battle School #2 Ender's Game: Battle School #2

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.