Avalon » Serie komiksowe » Eternals Annual vol. 2 » Eternals Annual vol. 2 #1

Eternals Annual vol. 2 #1

Eternals Annual vol. 2 #1

"True Believers"

Postacie
Zapowiedź

Eternals trafiają na trop wielkiego zagrożenia dla ludzkości. Young Gods, rasa stworzona przez Celestian, uważa, że są potężniejsi od swych starszych "braci".

Cytat

Sersi na widok pomoru w Madripoor: "Kinda looks like the Avalon ballroom after one of DJ Galacticus's raves..."

Streszczenie

Madripoor. Nad stolicą wyspy góruje emanujący energią twór przypominający Uni-Mind, podczas gdy wszyscy mieszkańcy leżą bez przytomności w przypadkowych miejscach. Gdy na miejsce przybywają Eternals, monitorujący z Olympii ich poczynania Ajak wykonuje szybki skan i oświadcza, że wszyscy mieszkańcy są w stanie przypominającym śmierć mózgową. Wszystko zaczęło się około południa tego dnia i wygląda na to, że cokolwiek wywołuje ten efekt, rozszerza się w zastraszającym tempie. Ikaris przejmuje dowodzenie i postanawia zacząć od odpowiedzi na pytanie, skąd wziął się Uni-Mind, który jest przecież tworem Eternals. Szybko oświadcza jednak, że rozwiązał zagadkę, gdy dostrzega na ulicy w dole Legbę. Nie zastanawiając się, przechodzi do ataku, jednak tamten prosi, żeby się zatrzymał i wyjaśnia, że Druig jest tak samo zaniepokojony tym wydarzeniem i wysłał go, by zbadał przyczynę. Zgaduje, że znaleźli ją, gdy w blasku światła pojawia się szóstka nieznajomych, którzy atakują przybyszów. Oczekując na informacje od Ajaka, Eternals podejmują walkę, ale szybko odkrywają, że przeciwnicy dorównują im, a może nawet są silniejsi. Po chwili Ajak zgłasza się z informacją, że nieznajomi to ludzie, którzy zostali wybrani podczas Czwartego Przyjścia Celestian, by udać się z nimi w kosmos [Thor #300 - Gil]. Wygląda na to, że mają do czynienia tylko z szóstką z dwunastki, co nie wróży dobrze. Ikaris szybko zostaje osaczony przez dwóch z nich, a niejaki Brightsword, który zdaje się dowodzić oddziałem, nazywa go robotem i oświadcza, że przybyli ocalić świat. Widząc, że Sersi została uprowadzona, Makkari rusza w pościg za tym, który ją porwał, jednak okazuje się, że to tylko iluzja, a prawdziwa Sersi została uwięziona w sadzawce przez Sea Witch.

Tymczasem, nie niepokojony przez nikogo Legba wjeżdża na szczyt wieży, nad którą góruje Uni-Mind. Tam oczekuje już na niego kobieta o imieniu Varua, która oświadcza, że stworzyła Uni-Mind, by połączyć kolektywną świadomość ludzkości i wprowadzić ją na wyższy poziom istnienia. Twierdzi też, że nie boi się jemu podobnych robotów, bo tak jak jej towarzysze, jest przygotowana na każdy ich atak. Legba mówi jednak, że nie przyszedł walczyć i rozsiadając się przy restauracyjnym stole zaczyna przebierać w daniach, wyjaśniając przy tym, że interesują go inne aspekty nieśmiertelności. W tej chwili najbardziej interesuje go powszechnie chwalone tutejsze sushi, a gdy już go skosztuje, chciałby zaspokoić swoją ciekawość i poznać ich motywy.

Sersi uwalnia się z wodnego więzienia, zmieniając przeciwniczkę w silikonową galaretę. Następnie uwalnia Thenę od atakującego Highnote, a ta bez wahania przebija mu głowę swoją spisą. Wyjaśnia zniesmaczonej Sersi, że nie mają czasu na subtelności, bo Uni-Mind zagraża także jej synowi, ale tamta przypomina, że Joey nie jest jej biologicznym synem. Thena jest wściekła, ale postanawia wyładować swój gniew na kimś innym. Nagle, pojawiają się ogromne nożyczki, które lecą w stronę Sersi, więc niszczy je, tworząc wielki kamień. Odpowiedzialnym za ten atak okazuje się Geni - również manipulator, który chętnie podejmuje grę i kontruje kamień arkuszem papieru. Sersi podejmuje wyzwanie i tworzy samuraja, który przerabia papier na wióry.

Varua opowiada, że gdy wyruszyli w kosmos na pokładzie statku Celestian, wszyscy byli niesamowicie podekscytowani leżącymi przed nimi możliwościami. Wkrótce okazało się jednak, że nie ma wielkich przygód i odkryć, a jedynie kosmiczna nuda, zaś Celestianie zupełnie ich ignorują. Mimo wielkiej mocy, jaką ich obdarzyli, po prostu przestali zwracać na nich uwagę, a gdy kolejne lata mijały na niczym, zaczęli zastanawiać się nad sensem tego wszystkiego i zabiegać o ich uwagę, by poznać choćby odpowiedź na pytanie, po co ich zabrano.

Kiedy Makkari dogania w końcu Moonstalker, okazuje się, że nie ma z nią Sersi. Zatrzymuje się więc na chwilę, by sprawdzić, co z cywilami i odkrywa, że ich oznaki życia szybko słabną. Ajak potwierdza to i dodaje, że działanie Uni-Mindu sięga już północnej Australii. Nie ostrzega go jednak przed zbliżającą się przeciwniczką, która atakuje Makkariego i ucieka. Ten w odpowiedzi znów rzuca się w pościg za nią.

Geni tworzy kamiennego lwa, który pożera samuraja, więc Sersi odpowiada armatą, która niszczy lwa. Kiedy jej przeciwnik zrzuca z nieba meteoryt, który niszczy armatę, Sersi postanawia sięgnąć po absurdalną sztuczkę z Monty Pythona i po chwili Geni zostaje zmiażdżony przez wielką stopę z nieba. Niespodziewanie zostaje jednak zaatakowana przez Highnote, któremu wyraźnie się poprawiło po śmierci z rąk Theny.

Makkari prawie dopada Moonstalker, kiedy nagle zostaje otoczony przez zieloną pianę, która obrasta go i unieruchamia. Harvest - jego nowa przeciwniczka - oświadcza, że jej zarodniki żywią się energią kinetyczną, którą wytwarza. Dodaje też, że chcą z nim tylko porozmawiać, bo wiedzą, że jest inny niż pozostałe roboty, gdyż nawiązał kontakt z Celestianinem. Sekundę później wszyscy troje pojawiają się w hangarze na lotnisku, gdzie Calculus i Splice kierują budową potężnej konstrukcji. Harvest wyjaśnia, że zamierzają wprowadzić ludzkość na wyższy poziom egzystencji, jednocząc wszystkie umysły w jeden Uni-Mind i zamykając go w mechanicznym pancerzu, tworząc nowego Celestianina. Wierzą bowiem, że Celestianie są właśnie takimi bytami, a gdy Makkari twierdzi, że nie mają prawa robić czegoś takiego odpowiadają, że wolno im wszystko, bo są bogami. Gdy nazywa ich szaleńcami, Harvest oświadcza, że zawiodła się na nim i sprawia, że ziemia zaczyna go pochłaniać. Ajak obserwuje to początkowo z uśmiechem, jednak po chwili dochodzi do wniosku, ze nie może pozwolić, by jego znienawidzony wróg zginął z rąk kogoś innego i teleportuje się na miejsce, by przyjść mu z odsieczą. Atakuje przeciwników i uwalnia Makkariego, a ten staje z nim ramię w ramię, nazywając prawdziwym przyjacielem.

Walczący z Brightswordem i Mindsingerem Ikaris i Thena odbierają wiadomość od Zurasa, który zastąpił Ajaka przy monitorze i ostrzega, że rosyjskie rakiety balistyczne zostały wycelowane w Madripoor. Próbują szybko pozbyć się przeciwników, ale Ikaris zostaje zaskoczony i powalony przez Brightsworda, który oświadcza, że są tylko nic nie wartymi robotami Celestian, zaś oni są dziedzicami ludzkości.

Varua kontynuuje swoją opowieść wyjawiając, że w desperackich próbach zwrócenia uwagi Celestian próbowali wszystkiego, od walk między sobą po wymyślne orgie. W końcu zrozumieli jednak, że milczenie olbrzymów było ich prawdziwą odpowiedzią, bo chcieli pokazać ludzkości, że musi dorosnąć do ich uwagi, a oni zostali wybrani, by tego dopilnować. Legba nonszalancko pyta, czy nie przyszło jej do głowy, że Celestianie dali im boską moc, by przekonać się, co z nią zrobią? Nic nie robili, bo czekali na jakąś inicjatywę z ich strony, ale nie dostali nic poza pożałowania godnymi próbami zwrócenia ich uwagi. Słysząc to, Varua zamyśla się, opuszczając pole ochronne, a Legba natychmiast wykorzystuje okazję, by odstrzelić jej głowę.

Nagle, wszyscy przeciwnicy Eternals padają jak porażeni. Przy okazji na polu walki ujawniają się Caduceus i Daydreamer, którzy w ukryciu wspomagali i leczyli swoich towarzyszy. Po chwili wszyscy Eternals znów zbierają się razem i zastanawiają się, czy powinni zabrać przeciwników do Olympii i przestudiować ich fizjologię. Dołącza do nich Legba ostrzegając, by nie próbowali wskrzeszać Varuy, bo to ona była fundamentem ich wiary w cel, bez którego nie mogą funkcjonować. Przywołuje myśl Marka Twaina, który podobno powiedział mu kiedyś osobiście, że najgroźniejsze dla człowieka jest odkrycie, że to, w co wierzy, nie jest prawdą. Dodaje też, że sprzymierzył się z Druigiem, bo ten przynajmniej nie żyje iluzjami, po czym znika, zostawiając Eternals z dylematem.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Eternals Annual vol. 2 #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.