Avalon » Serie komiksowe » Thor vol. 3 » Thor vol. 3 #11

Thor vol. 3 #11

Postacie
Zapowiedź

Thor podróżuje po Midgardzie w czasie, gdy w Asgardzie Loki knuje jak zawsze. Tym razem wmieszał we wszystko Baldera.

Cytat

Volstagg: "Good has triumphed over evil! Virtue has triumphed over... erm... the lack of virtue! Volstagg has triumphed over..."

Hogun: "The sun eclipsed by his size."

Volstagg: "...the lies of the enemy!"

Streszczenie

W Asgardzie toczy się bitwa. Wprawdzie jest to tylko ćwiczebna bitwa między niebieskimi a złotymi chorągiewkami, ale wojownicy walczą dzielnie i dają z siebie wszystko, bo nagrodą jest tyle miodu, ile zdołają wypić. Potyczkę obserwują Balder i Loki, siedząc na ogromnym jaku, który niesie tron i inne królewskie dobra. On jest równie znudzony jak pozostali Asowie i żałuje, że nie może razem z nimi wziąć udziału w bitwie, którą zorganizował dla zabicia czasu, ale ona podkreśla, że w obecnej sytuacji nie może pozwolić sobie na opowiadanie się po którejś ze stron. Balder żałuje też, że nie ma tu Thora, ale Loki zauważa, że musi on poświęcać odrobinę czasu swojemu drugiemu ja. Rozmowę przerywa im zwycięski okrzyk Volstagga, który wymachując zdobyczną flagą wygłasza tyrady o swoim tryumfie i dopytuje się o nagrodę. Balder sprawiedliwie ogłasza, że przydział miodu należy się wszystkim.

Tymczasem, Donald Blake oczekuje w restauracji na Jane Foster, która zjawia się z opóźnieniem, ponieważ jedna z jej pacjentek miała zapaść, ale jej niezwykła wola życia pomogła ją uratować. Dziwnym zbiegiem okoliczności, jest to ta sama kobieta, której lustrzane odbicie jest twarzą Lady Sif. Jane chce wiedzieć, dlaczego Don chciał się z nią spotkać, on zaś odpowiada, że chciałby zacząć od początku i zobaczyć, czy sprawy między nimi mogą się ułożyć lepiej. W takim razie pada propozycja, by poznali się od nowa.

Loki opowiada Balderowi o czasach, kiedy ludzie i bogowie byli blisko związani, toczyli wspólne wojny, spółkowali ze sobą i dzielili jeden świat. Twierdzi, że te światy rozdzieliły się, gdy nastała era maszyn i teraz wszyscy są zamknięci w Asgardzie niczym w klatce, podczas gdy śmiertelnicy panoszą się w szerokim świecie. Balder odpowiada, że jest tak nie bez powodu i póki co, tamten świat jest dla nich niedostępny. Loki zrzuca kamień z muru, by udowodnić, że jest inaczej. Jej monolog zostaje jednak przerwany, gdy pojawia się posłaniec z wiadomością o zamieszaniu na dziedzińcu. Pojawiają się na miejscu na sekundę przed tym, jak jeden z walczących przebija włócznią drugiego. Tamten natychmiast pada martwy, a jego zabójca wydaje się być zaskoczony tym faktem, a przy okazji okazuje się, że nie pamięta nawet, o co się pobili. Balder ostrzega pozostałych, że będąc w Midgardzie są bardziej podatni na śmierć i apeluje, żeby szanowali swoje życie. Loki stwierdza jednak, że trudno nazwać życiem zabijanie nudy między posiłkami w złotej klatce.

Gdy Donald i Jane opuszczają restaurację, planując kolejne spotkanie, na ekranach telewizorów w pobliskim sklepie pojawiają się wiadomości, w których mowa jest o rocznicy śmierci Kapitana Ameryki. Don zatrzymuje się na chwilę i słucha, po czym obiecuje Jane, że spotkają się ponownie wkrótce, ale teraz musi coś jeszcze załatwić.

Trochę później, Donald staje przed grobowcem Kapitana. Chociaż prawie się nie znali i wie, że powinien ustąpić teraz miejsca Thorowi, wcześniej chce również powiedzieć, ile znaczyło dla niego wszystko, co zrobił Captain America. Jedno uderzenie pioruna później przed pomnikiem staje Thor. Spoglądając na to miejsce widzi tylko pustkę i brak ducha, więc wspomniawszy obietnicę, jaką niegdyś sobie złożyli, wznosi młot i wzywa swego przyjaciela tradycyjnym "Avengers assemble!" Po długiej chwili oczekiwania, która rodzi zwątpienie, z nocy wyłania się znajomy głos i zjawa w błękicie, z gwiazdą na piersi. Duch z lekkim zdziwieniem mówi, że wezwanie wyrwało go z zimnych głębin oceanu, Thor zaś odpowiada na to, że tak zacny wojownik powinien znaleźć swoje miejsce w Valhalli, a nie błądzić jak upiór po świecie. Na pytanie, dlaczego go wezwał, Thor oświadcza, że morderstwo wymaga pomsty i oferuje się dopełnić jej. Duch odrzuca jednak ofertę twierdząc, że nie chce powiększać ilości bólu i cierpienia, jakie wyniknęły z jego śmierci. Ma jednak inne życzenie - widzi, jak symbol, który przez tyle lat budował, ulega powolnej degradacji za sprawą niewłaściwych ludzi oraz mediów i chciałby, aby wszyscy przypomnieli sobie, o co naprawdę walczył. Ponieważ czas spotkania jest ściśle określony i mija nieubłaganie, Thor wykorzystuje jego ostatnie minuty, by złożyć hołd przyjacielowi i podkreślić, że znajomość z nim była najcenniejszym doświadczeniem w jego długim życiu. Zjawa dziękuje mu i znika, Thor zaś wzlatuje na orbitę i zatrzymawszy się wśród satelitów telekomunikacyjnych wznieca burzę, która blokuje sygnał. Nadajniki w całej Ameryce milkną, by uczcić rocznicę śmierci bohatera symboliczną minutą ciszy.

Wbrew odwiecznym zwyczajom, poległy wojownik nie mógł zostać wysłany w morze, więc złożono jego ciało na stosie, na pałacowym tarasie. Gdy wszyscy zbierają się, by pożegnać go, Loki szepcze do ucha Balderowi, że takie przypadki będą się powtarzać tak długo, jak ich lud będzie uwięziony. On twierdzi, że Asgard nie jest więzieniem, ale ona radzi mu, by zajrzał w serce swego brata, bo to on, powielając błędy swego ojca, nakazami i zakazami zamienił Asgard w więzienie. Lecz tak samo, jak zakazy Odyna nie mogły powstrzymać Thora, tak teraz jego rozkazy nie powstrzymają tego, co nieuniknione. Gdy stos zostaje podpalony, Thor powraca do Asgardu i dołącza do hołdujących poległemu. Balder mówi, że muszą pilnie porozmawiać, a Loki uśmiecha się pod nosem.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Thor vol. 3 #11 Thor vol. 3 #11

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.