Avalon » Serie komiksowe » Marvel Comics Presents vol. 2 » Marvel Comics Presents vol. 2 #5

Marvel Comics Presents vol. 2 #5

Marvel Comics Presents vol. 2 #5

"Vanguard" - chapter five - "Alternative P.O.V."

Postacie
Streszczenie

Prowincja P’yongan-bukto w Korei Północnej, szósty maja 2007. Mężczyzna mówi koreańskiemu naukowcowi, że skoro jego kraj rezygnuje z wykorzystania energii nuklearnej, powinien być bezrobotny, a nie zajmować się urządzeniem przetwarzającym pluton. Azjata mówi coś w swoim języku, więc mężczyzna korzysta ze swego „uniwersalnego tłumacza” i przykłada ostrze miecza do gardła Koreańczyka. Ten mówi tylko, że wiedzą o „Vanguard”, a niezadowolony z tego powodu mężczyzna zabija naukowca, a potem podkłada ładunki w całym kompleksie. Po chwili budynek znika w eksplozji, a komunikator Blade’a, bo to on przeprowadził ten atak, odzywa się. Będący po drugiej stronie linii Micromax informuje go, że Craft [czyli, jak się okazuje, nasz znajomy denat – przyp. S_O] nie żyje – patrzy na jego zwłoki właśnie teraz, ukrywając się przed funkcjonariuszami policji szukającymi dowodów. Blade przypomina mu o służącej jako zabezpieczenie kamerce, ale Scott już kazał Yelenie zająć się nagraniem. Blade upomina go, by nie używał prawdziwych imion, a potem stwierdza, że ktoś ujawnił ich działalność.

Dwadzieścia cztery godziny później. Obserwując nieoznakowany samochód, pewien mężczyzna oświadcza, że się spóźnili i ich cel jest już w ruchu. Tego się nie spodziewali, więc Dominic Fortune stwierdza, że będą musieli improwizować. Jego rozmówca mówi, iż „Vanguard” nie improwizuje, jednak Dominic odpiera, że robi wyłącznie to. Skacze i ląduje na dachu wozu, tworzy w nim dziurę przy pomocy palnika i rzuca zaskoczonym kierowcy i jego kompanowi małe granaty dymne. Tracą oni przez to panowanie nad samochodem, więc Fortune prosi o mały impuls elektromagnetyczny na swoją pozycję. Dzięki niemu samochód staje na środku ulicy. Dominic wskakuje do środka wozu i informuje skutą na tylnym siedzeniu detektyw Dolan, że przyszedł ją zabić.


Scenariusz: Christos N. Gage
Rysunki: Joyce Chin

"Savage Land" - part 1

Postacie:
* Ka-Zar the Savage, Shanna the She-Devil, Zabu
* Devil Dinosaur, Moon-Boy
* Killer Shrike [Simon Maddicks], Saboteur, Manticore
* Dan Kaminski, Plunderer [Edgar Plunder]

Savage Land – tropikalny raj pośrodku Antarktydy. Kraina, gdzie zaleźć można zwierzęta i rośliny, które wszędzie indziej już wymarły. Kraina przebogata we wszelkiego rodzaju surowce. Kraina, którą z tego właśnie powodu od czasu jej odkrycia najeżdżają kolejne państwa i organizacje. Tak jak teraz, gdy wysłannicy Roxxon Oil Company pod wodzą Killer Shrike’a doszczętnie wybijają całą wioskę, której mieszkańcy zamierzali bronić świętego dla nich surowca – vibranium. Nagle słyszą za sobą warczenie, a gdy się odwracają, spostrzegają wielkiego tygrysa szablozębnego. Maddicks nie przejmuje się zwierzęciem, stwierdzając, że może go bez problemu usmażyć swoimi bransoletami, ale nagle z zarośli wyskakuje Ka-Zar i w jedną chwilę wyrzyna cały oddział, przy życiu pozostawiając tylko Shrike’a. Każe mu przekazać swoim przełożonym i wszystkim innym przybyszom, że mają dwadzieścia cztery godziny na opuszczenie jego krainy albo sam się ich pozbędzie.

Później, w latającej bazie Roxxonu unoszącej się nad lodami Antarktydy. Przywódca, Dan Kaminski, nie może uwierzyć, że cały oddział został zdjęty przez jednego człowieka. Przypomina sobie, że Ka-Zar już wcześniej mieszał im szyki. Każe Killer Shrike’owi zebrać ciężkozbrojny zespół i pokazać temu „dzikusowi”, co myślą o wyznaczonym przez niego terminie.

Później, Savage Land. Killer Shrike, dowodzący oddziałem składającym się z Saboteur, Manticore’a, kilku Mandroidów i uzbrojonych bojówkarzy Roxxonu, proponuje Ka-Zarowi i Shannie ugodę na cywilizowanych warunkach, jednak Lord Plunder stwierdza, że trafili w złe miejsce. Maddicks podkreśla, że posiadają zasoby o wiele nowocześniejsze niż mieszkańcy Savage Land i po raz ostatni proponuje pokojowe rozwiązanie, obiecując, że otrzymają reparacje. Ka-Zar mówi tylko, że ich czas się skończył, a następnie prezentuje swoje „zasoby” – armię tubylców dosiadających dinozaurów. Żołnierze Roxxonu początkowo nie dają rady przeciwnikom, jednak Shrike każe im walczyć z głową i - na przykład – wyeliminować dzieciaka ujeżdżającego tyranozaura. „Dzieciak”, a dokładniej Moon-Boy, potrafi się jednak sam o siebie zatroszczyć, powalając bojówkarzy. Saboteur przyznaje jednak rację kompanowi i strzela do Shanny ze swego cybernetycznego oka. To przelewa czarę goryczy i Ka-Zar nakazuje ostrzał ze strzał wykonanych z vibranium. Dzięki nim bez problemu powalają Mandroidy i zmuszają najeźdźców do ucieczki.

Po walce Shanna sugeruje, żeby Ka-Zar się trochę rozchmurzył, bo w końcu zwyciężyli. Jej mąż stwierdza jednak, że wygrali tylko tę bitwę, a następnym razem ich przeciwnicy znajdą sobie sojuszników i będą gotowi. A to oznacza, że oni też będą musieli sobie jakichś znaleźć.

I rzeczywiście, na pokładzie latającej bazy Kaminski przedstawia Killer Shrike’owi kogoś, kto zna Savage Land lepiej niż ktokolwiek inny, brata Ka-Zara, Edgara Parnivala Plundera.


Scenariusz: Merrill Hagan
Rysunki: Staz Johnson

„Breaking Away – A Wrecking Crew Story”

Postacie:
* Wrecker [Dirk Garthwaite], Bulldozer [Henry Camp], Piledriver [Brian Calusky], Thunderball [Eliot Franklin]

Więzienie o zaostrzonym rygorze, północna Manitoba, Kanada. Grający z Bulldozerem Thunderball mówi pod nosem, żeby się pośpieszyć. Camp odpiera, że obmyślenie kolejnego ruchu wymaga czasu, jednak Franklinowi chodzi o Piledrivera, który właśnie przychodzi i podaje mu jakiś mały przedmiot. Od razu też zaczyna głośno narzekać, że znowu trafili za kratki, a ich szef, Wrecker, myje więzienne podłogi. Garthwaite odpiera, że nie była to jego decyzja, został do tego zmuszony w ramach resocjalizacji. Calusky stwierdza, że to żałosne, iż człowiek, który stworzył Wrecking Crew, teraz musi latać z mopem i sprzątać po innych. Wrecker podniesionym głosem przypomina, że jest ich przywódcą. Wtedy do kłótni dołącza Thunderball, który stwierdza, że prowadził ich od porażki do porażki – w starciach z Avengers, Fantastic Four, nawet z bandą dzieciaków w Los Angeles [w Runaways vol. 2 #1 – przyp. S_O]. A teraz, po kolejnej przegranej tym razem z Omega Flight, może im przewodzić w myciu podłóg. Piledriver stwierdza, że wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby to Thunderball był ich przywódcą. Ten przyznaje mu rację, podkreślając, że jest naukowcem [w dziedzinie promieniowania gamma – przyp. S_O], a dotychczas słuchali rozkazów zwykłego robotnika budowlanego. Bulldozer stwierdza, że przynajmniej, będąc w Kanadzie, nie trafili do Negative Zone, jednak Franklin odpiera, iż to dlatego, że więzienie 42 jest dla poważnych przestępców, a takiego statusu Wrecker nigdy nie osiągnie. To przelewa czarę goryczy i Wrecker rzuca się na wspólnika. Zostaje odciągnięty przez strażników, a Thunderball, korzystając z tego, że nikt go nie pilnuje, miesza w wiadrze w wodą kilka odczynników, a następnie wrzuca przedmiot podany mu wcześniej przez Piledrivera. Mimo interwencji strażnika mieszanka jest już gotowa i po chwili eksploduje, tworząc wyrwę w ścianie, przez którą ucieka Wrecking Crew.

Uciekając, Wrecker stwierdza, że nie może uwierzyć Thunderballowi. Ten odpiera, że pracował nad tym planem przez kilka tygodni i nie mogli mu wcześniej powiedzieć, bo ich walka nie wyglądałaby naturalnie. Jednak nie o to chodziło Garthwaite’owi. Uderzając Franklina, krzyczy, że nie może mu ufać. Okładając wspólnika, stwierdza, że nieźle wykombinował plan ucieczki, ale zapomniał o jednym – to on jest tutaj szefem i to on wymyśla plany. Każe pozostałym członkom gangu nieść nieprzytomnego Thunderballa. Przed nimi jeszcze długa droga do Ameryki.


Scenariusz: Rich Koslowski
Rysunki: Andrea Di Vito

„Weapon Omega” – part 5

Postacie:
* Guardian [Michael Pointer], USAgent [John Walker]
* Agent Brown, doktor Benning

Cytat numeru:
USAgent: “Id. Ego. Superego. Load. Of. Crap.”
Dr. Benning: “May I surmise from your comments, mr. Walker, that you do not subscribe to dr. Freud’s theories?”

Naukowcy obserwują, jak Michael wstaje i zakłada swój strój. Gdy jest już ubrany, agent Brown każe przystąpić do przesyłania mocy. Absorpcja przebiega bezproblemowo i, mimo drobnego wzrostu tętna u Guardiana, cel – 40 procent - zostaje osiągnięty. Brownowi to jednak nie wystarcza i ku przerażeniu naukowców każe zwiększyć dawkę.

Tymczasem. Do drzwi doktor Benning puka USAgent. Sekretarka przeprasza panią psycholog, ale nie była w stanie zatrzymać bohatera, jednak ta odpiera, że nic nie szkodzi, i zaprasza Walkera do gabinetu. Już w środku John nazywa teorie Freuda kupą bzdur, a na pytanie Benning, czy się z nimi nie zgadza, odpiera, że zgadza się ze zdrowym kopem w tyłek. Doktor pyta, czy chodzi mu o podejście twardej szkoły wychowania w przypadku ludzi z zaburzeniami psychicznymi, jednak on rozumie to całkiem dosłownie – jedyne, czego oni potrzebują, to zdrowy kopniak w zad. USAgent zdaje sobie sprawę z tego, że wszyscy uważają go za głupiego buca i może jest nim faktycznie, ale według niego jeśli życie jest ciężkie, to trzeba sobie z tym poradzić. Dzieli ludzi na dwa typy: słabych i silnych – jedni pod presją się łamią, a drudzy nie. Benning potwierdza, że w niektórych przypadkach jest to prawda, ale nie można upraszczać czegoś tak złożonego jak ludzka psychika. Jest po prostu zbyt wiele zmiennych czynników wpływających na naturę problemu – lub problemów – pacjenta, nie wspominając już o tym, że mogą na to jeszcze wpływać niezależne od pacjenta czynniki zewnętrzne. Walker zgaduje, że psycholog mówi o Pointerze. Ta odpiera, że przecież w jego sprawie Amerykanin ją odwiedził. Ostrzega go jednak, że tajemnica lekarska nie pozwala jej ujawnić, jak przebiega kuracja Michaela. USAgent stwierdza, że mają taki sam cel – nie chcą, by Guardian pojawiał się na polu bitwy, jeśli nie będzie gotowy. Wychodząc, sugeruje, że Pointer należy albo do tych silnych, albo do tych słabych i Benning powinna albo kopnąć go w tyłek, albo odpuścić sobie terapię, ale przestać się nad nim rozczulać. Po jego wyjściu psycholog prosi swoją sekretarkę, żeby dowiedziała się, gdzie w tej chwili znajduje się Michael, bo chciałaby sprawdzić, jak się czuje.

Jest on nadal w swoim pokoju przerażony wzrastającym poziomem mocy. W sali naukowców odczyty zaczynają wariować, a gdy poziom mocy przekracza 70%, obecni stwierdzają, że coś obeszło zabezpieczenia stroju. Michael zaczyna krzyczeć ze strachu i z bólu, Brown każe zmniejszyć dopływ mocy. Po chwili poziom mocy spada, a odczyty zaczynają wracać do normy. Jeden z naukowców informuje jednak agenta, że ktoś się włamał do systemu komunikacyjnego. Ich komputery zalewane są wiadomościami o jednakowej treści: „Słyszę was... Widzę was... Tak wielu!”

Te same słowa wypowiada Guardian, wstając i patrząc na lustro w swoim pokoju. Naukowcy są przerażeni i myślą, że odkrył, że go obserwują, jednak Brown zauważa, że jego wzrok jest rozbiegany. Nie ma jednak pojęcia, co Guardian widzi. A widzi on w odbiciu kilka różnych postaci, wszystkie ubrane w kostium Guardiana. W tym momencie jeden z naukowców informuje, że ich elektroencefalograf przez chwilę odbierał 27 różnych aktywności w mózgu Guardiana – 27 różnych umysłów.

Autor: S_O

Galeria numeru

Marvel Comics Presents vol. 2 #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.