Avalon » Serie komiksowe » Iron Man » Iron Man #232

Iron Man #232

Iron Man #232

"Stark Wars: Intimate Enemies" - Epilog

Postacie
Cytat

Stark, atakując bestię: "Now I lay me down to sleep. I pray the Lord my soul to keep. If I should die before I wake. I pray the Lord my soul to take!"

Streszczenie

Iron Man skołowany i wycieńczony przemierza korytarze pełne kabli i dziwnej elektroniki w poszukiwaniu wroga, którego chce zgładzić. Zauważa światło gdzieś w oddali i wystrzeliwuje w jego stronę wiązkę energii. Przedziwna mechaniczna istota, choć trafiona, nie została zgładzona. Podążając za nią, Tony trafia do legowiska swojej ofiary. Zaczyna przeszywać go strach, czuje, jak mechaniczny potwór celowo zwabił go w to miejsce. Stark czuje się bezsilny, w myślach prosi o pomoc samego Boga. Strzela do potwora, który pochłania całą otrzymaną energię, dzięki czemu staje większy i silniejszy. Tony dochodzi do wniosku, że jedyną szansą na pokonanie stwora jest walka wręcz. Chociaż początkowo zdaje mu się, że zyskuje przewagę, szybko zaczyna przegrywać z bestią, która przeszywa go swoją złą energią. Ból staje się nie do zniesienia, a nagła eksplozja odrywa hełm Iron Mana. Tony z zakrwawioną twarzą leży na ziemi i przez chwilę czuje się spokojny, chce odpocząć chociaż przez moment. Nagle przerażony orientuje się, że leży otoczony przez ludzkie zwłoki. Udaje mu się podnieść, ale ich smród wciąż przeszywa jego nozdrza. Zastanawia się, kim są te wszystkie ciała. Wtedy pojawia się Rhodey w zbroi Iron Mana i mówi Tony’emu, że te wszystkie ciała to ofiary, jego ofiary. Trzymając jedne ze zwłok powtarza, że to świat, który Stark stworzył. Tony nie chce w to wierzyć, w końcu stworzył Stark Enterprises i zbroję, aby służyły bezpieczeństwu ludzi. Nie rozumie, jak może być odpowiedzialny za tę rzeź. Rhodey wrzuca ciała w ścianę ognia mówiąc, że to już nie jego problem. On tylko tu sprząta. Tony mówi, że to wina tego przedziwnego stwora, składającego się z kabli i układów scalonych. Rhodey nie widzi nigdzie tego stwora i pyta się przyjaciela, gdzie on jest. Tony, wskazując na swoją głowę stwierdza, że jest "tu" i właściwie zawsze tam był, tylko czasami trudno mu było go dostrzec. Nagle Rhodey staje za barem i pyta się Starka, co podać. Ten ze zdziwieniem mówi mu, że jest alkoholikiem i nie wolno mu ruszyć alkoholu. W tej chwili potrzebuje pomocy Jamesa, ale ten odmawia, zostawiając wszystko na jego barkach. W efekcie Tony kusi się na drinka, ale Rhodey odmawia mu mówiąc, że wypił już zbyt wiele. Stark nie rozumie sytuacji, jest już zmęczony. Rhodes podpowiada mu, że nie może zająć się potworem, dopóki nie zajmie się samym sobą. Po chwili Tony wisi w swojej zbroi spętany przewodami. Z oddali widzi znajome mu światło, które przybliża się coraz bardziej, aby w końcu "objawić się" jako wielki mechaniczny stwór z twarzą Starka. Tony zaczyna krzyczeć, próbując oddalić się jak najbardziej od kreatury. Stwierdza, że znajduje się w piekle i odgrywa rolę diabła, który próbuje skraść jego własną duszę. Stwór chwyta za głowę Tony’ego, ale ten postanawia walczyć. Będąc wciąż skrępowanym, uruchamia dopalacze w swoich butach, które kieruje w mechaniczną bestię. Silna eksplozja odrzuca go na zwoje setek kabli. Całą swoją złość zamienił w ten jeden strzał, przez co teraz został bez sił, a bestia wciąż żyje. Silniejsza, wysysająca z niego energię niczym pijawka, zabrała mu wszystko. Teraz podnosi się i zaczyna go gonić. Tony próbuje odlecieć, ale spod zwoi kabli zaczynają wyrastać ręce. Ręce ofiar, które łapią Starka i chcą, aby ich pomścił i zniszczył bestię. Stark nie ma już sił, potrzebuje pomocy, ale jak zwykle jej nie otrzymuje. Ofiary mówią mu, że jest jedynym, który może powstrzymać potwora. Spod setek przewodów wyłania się ręka Rhody’ego, który naprawia lekko zbroję Tony’ego i przypomina mu, że monstrum żywi się jego słabością. Energia bestii to tak naprawdę jego energia, tylko musi ją odwrócić na swoją stronę. Stark zaczyna być świadom słów Rhodesa. Przypomina sobie, że każdą wiązkę energii jaką potwór otrzymał, obracał przeciwko niemu. Tony, chociaż uważa swój pomysł za szalony, przestawia repulsory na absorbowanie energii. Uznaje, że jedyną szansą na pokonanie potwora może okazać się przejęcie jego energii. Tony rusza na bestię, która strzela w jego stronę. Jeszcze nigdy nie był tak przestraszony, ale nigdy nie miał przeciwnika, którego nienawidził tak bardzo. Demona, który byłby dla niego tak bliski. Rzuca się do walki z mechaniczną bestią, powtarzając dziecięcą modlitwę [patrzy cytat numeru - przyp. Foxdie]. Po zaabsorbowaniu całej energii potwora, wybuch rozrywa ciało Starka.

Tony zlany potem zrywa się z łóżka. Uświadamia sobie, że właśnie miał do czynienia z najgorszym ze swoich dotychczasowych koszmarów. Myślał, że teraz, kiedy "wojna" o jego zbroję się zakończyła i odzyskał skradzioną mu technologię, będzie mógł o tym zapomnieć. Jednak poczucie winy wciąż nie daje mu spokoju. Jak widać, jego podświadomość okazała się mądrzejsza, pokazując, że nigdy nie będzie w stanie pokonać potwora. Jedyne, co może zrobić, to zaakceptować go jako część siebie. Pogodzić się z tym i starać się żyć najlepiej, jak potrafi.

Autor: Foxdie

Galeria numeru

Iron Man #232

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.