Avalon » Serie komiksowe » Nova vol. 4 » Nova vol. 4 #15

Nova vol. 4 #15

Nova vol. 4 #15

"The Devourer"

Postacie
Zapowiedź

Nova próbował ratować uciekienierów z ginącej planety, powstrzymać straszliwego seryjnego zabójcę, walczył z Silver Surferem, a teraz staje twarzą w naprawdę wielką twarz z Galactusem. Ale czy on w ogóle będzie słuchał małego człowieczka?

Cytat

Richard: "Huh? Who said that? Who is this?"

System: "Centurion Suit User Suport System."

Richard: "You're what? You're... my suit? My pants are talking to me?"

Streszczenie

Galactus ucztuje. Świat u jego stóp umiera. Na rozpadającej się planecie, Nova lawiruje między eksplozjami magmy, szukając drogi ucieczki, ale Worldmind uparcie twierdzi, że nie ma wyjścia z obecnej sytuacji i to wszystko wina Richarda. Ten mimo wszystko chce próbować wciąż i wciąż na nowo, ale nie udaje się otworzyć portalu podprzestrzennego. Worldmind oświadcza, że Rider zawiódł całe dziedzictwo Xandaru. Richard nie pozostaje mu dłużny, a podczas pyskówki przypadkiem wpada na pewien pomysł: najbezpieczniejszym miejscem wydaje się statek Galactusa, a bezpośrednim połączeniem z nim są syfony energetyczne. Prosi więc o największą moc osłon i nie zważając na protesty Worldmindu, wlatuje do najbliższego przewodu. Natężenie energii wewnątrz jest tak duże, że tarcze natychmiast zawodzą, a Worldmind milknie wśród szumów i trzasków. Po błyskawicznej podróży z atrakcjami, Nova wyłania się z głównego kondensatora na statku. Pokonanie sił pola kosztuje go wiele wysiłku, ale w końcu wyrywa się i rykoszetuje po korytarzach. W końcu zatrzymuje się i traci przytomność, a w tym samym czasie Orbucen eksploduje.

Gdy Richard dochodzi do siebie, prosi Worldmind o aktualizację danych, ale jakiś inny głos oznajmia, że ta opcja jest niedostępna. Okazuje się, że mówi teraz do niego system operacyjny kombinezonu, a wszystko wskazuje na to, że Worldmind jest poważnie uszkodzony albo nawet został zniszczony. Nova najpierw prosi o naprawę kombinezonu, bo traci energię, a gdy zdaje sobie sprawę, że z własnymi gaciami nie pogada, prosi o szybki skan otoczenia. Oczywistością jest obecność Galactusa, ale oprócz niego system wykrywa także Harrowa. Słysząc to, Richard uznaje, że dzięki niemu ten potwór przeniknął na statek i natychmiast rusza, by go odnaleźć. Po slalomie przez korytarze odnajduje go w końcu i odkrywa, że ma do czynienia z prawdziwym Harrowem, a nie tylko jego manifestacją. Z pomocą systemu dochodzi do wniosku, że Harrow jest rodzajem pasożyta, który zadomowił się na statku Galactusa i podróżował z nim do kolejnych światów, gdzie mógł się karmić chaosem i zniszczeniem, a dzięki kokonowi, tłumiącemu energię psioniczną, pozostał niezauważony. Chce wykorzystać okazję, by go zniszczyć, ale tamten budzi się i chwyta go mackami, jednocześnie wdzierając się do jego umysłu. Dzięki temu kontaktowi, Richard dowiaduje się, że Harrow jest bardzo stary i podróżuje z Galactusem co najmniej od dnia jego sądu [początek w Fantastic Four #242 - Gil]. Udaje mu się uwolnić z uścisku pasożyta, a upewniwszy się, że Galactus nie wie o jego obecności, postanawia zrobić wszystko, by to się zmieniło. Niszczy jego ochronny kokon i wywleka na powierzchnię statku, tam jednak obaj zostają zaatakowani przez Silver Surfera. Nova zostaje ostrzeżony, że złamał umowę i poniesie konsekwencje, ale udaje mu się przekonać Surfera, żeby lepiej przyjrzał się stworowi, z którym walczył. Wystarczy powierzchowny kontakt, by Harrow został uznany na plugawe robactwo, ale gdy Silver Surfer szykuje się do zniszczenia go, udaje mu się wykorzystać moment i rzucić do ucieczki. Na nic jednak się to zdaje, bo trafia przed oblicze Galactusa, który jest rozgniewany. Sekundę później, po kosmicznym pasożycie zostaje tylko iskierka, teraz jednak Galactus zwraca uwagę na drugiego intruza. Richard przeczuwa, że to nic dobrego, kiedy ogarnia go blask.

Sekundę później, pojawia się jednak z Surferem w innej części Wszechświata. Silver Surfer wyjaśnia, że jego pan okazał mu łaskę i powinien uważać się za szczęściarza, ale jeśli kiedykolwiek znów stanie na drodze Galactusa, będzie to ostatni raz. Zanim zdąży zaprotestować, Nova zostaje sam. No, niezupełnie sam, bo ma do towarzystwa system operacyjny kombinezonu, ale już zaczyna tęsknić za Worldmindem. Mając nadzieję, że tamten wkrótce się naprawi, postanawia wrócić do swoich codziennych zajęć, czyli ratowania światów, po jednym na raz.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Nova vol. 4 #15 Nova vol. 4 #15

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.