Avalon » Serie komiksowe » X-Men: Die By The Sword » X-Men: Die By The Sword #5

X-Men: Die By The Sword #5

X-Men: Die By The Sword #5

"Dawn of a new day?"

Postacie
Cytat

Brian do siostry: "This farewells are getting to be too much of a habit"

Streszczenie

Nie tak dawno temu. Furia została stworzona jako ostateczna maszyna do zabijania. Uczyła się stylu przeciwnika, miała nigdy nie być pokonana dwa razy w ten sam sposób. Jej twórcy pomyśleli o zabezpieczeniach, które nie pozwolą bestii zwrócić się przeciwko nim. Niestety nigdy nie przypuszczali, że zostaną wymazani z wszelkiego istnienia. Tylko ich dzieło przetrwało. Przynajmniej do momentu, kiedy, jak sądzono, zostało zniszczone przez Capitan Britan i Capitan U. K. Teraz ta sama, międzywymiarowa siła, która niedawno przywróciła do życia Jaspersa, zrobiła to samo z Furią ukrytą w jego sercu. W obliczu zagrożenia śmiercią zbudziła się i zamanifestowała swoją obecność. Brian Braddock wyczuwa, że jego przeciwnik jest bardziej zajęty rekonstruowaniem swojego ciała niż obroną i stara się to wykorzystać. Uderza bestię kilka razy i wbija ją w ziemię. Jednakże Furia natychmiast kontratakuje. Capitan Britan dostaje serie potężnych ciosów. Przyglądają się temu Maquillian, Capitan U. K. i Saturnyne. Ta pierwsza chce natychmiast pomóc koledze, ale powstrzymuje ją Opal Luna. Mówi, że to moment Briana, a one mogą stać z boku i czekać na to, co będzie potem. Tylko to mogą zrobić, bo inaczej poświęcenie tych, którzy zginęli, będzie zwykłą farsą. Zastępczyni Capitana modli się, by mu się udało i by usprawiedliwił on ich wiarę w niego.
Bitwa trwa nadal. Starcie jest wyrównane, chociaż Furia nie jest tą, z którą Braddock walczył ostatnio. Najpierw była jakby siłą natury, przy której mógł tylko zostać pokonany i zginąć. Potem, kiedy Merlyn przywrócił go do życia, dzięki pomocy Lindy Maquillian udało się ją pokonać. Tamta walka była niezwykle wyrównana, ta obecna jest jeszcze bardziej. Obserwujący to, co się dzieje, Morph woła pozostałych Exiles na pomoc koledze, ale w tym momencie Cytadela Romy spada na ziemię. Creed mówi, że to jest poza zasięgiem ich możliwości i nie mają szans mu pomóc. Ale Blink ma pomysł, żegna się z ze swoimi przyjaciółmi i teleportuje się.

Tymczasem w gruzach Starlight Citadel Sage próbuje pomóc rannej strażniczce Omniversum. Ta jednak prosi ją, by opowiedziała, co dzieje się na zewnątrz. Gdy członkini Excalibur widzi potyczkę Kapitana z Furią, przypomina sobie jak sama niedawno była przez nią opętana. Jak walczyła przeciw swoim przyjaciołom z X-Men. Nagle podchodzi do niej Roma i łapie ją za głowę. Z jej oczu bije dziwne światło, które przechodzi na Sage. Jest jej przykro, ale to jedyny sposób. W innym miejscu Merlyn słyszy krzyk i wie, że to ma związek z jego córką. Znajduje ją na progu śmierci i postanawia dobić. Zabija ją i wysysa całą wiedzę z jej mózgu. Teraz zwycięstwo może być tylko jego. Ale wtedy za jego plecami pojawia się Betsy i przewraca go kopniakiem w plecy. Po chwili uderza go w szczękę i rozcina wargę. Merlyn nie może uwierzyć, że ktoś tego dokonał. Próbuje kontratakować, ale jego ciosy nie trafiają celu. Psylocke mówi, że nie da się zaplanować całości, pomijając szczegóły. Nie da się też wygrać, posyłając do boju innych, na zwycięstwo trzeba zasłużyć. A wygląda na to, że on nie zasługuje. Ojciec Romy próbuje ją zabić strumieniem energii, ale ona broni się, tworząc zaporę psinoniczną wokół siebie. Potem przebija go swoim psi-mieczem i wyrzuca daleko poza Cytadelę.

Tymczasem w walce z Furią pomaga Braddockowi Albion. Razem rozrywają środek ciała potwora, dzięki temu przez moment staje się on bezbronny. Tą chwilę wykorzystuje Blink i teleporując się tuż nad bestią, wbija w nią swoje kryształy. Dwaj bohaterowie łapią ją, a ona wytelportowuje ich stamtąd. I wtedy Furia zostaje rozerwana na kawałki. Walka jest skończona. Ale Opal Luna woli się przekonać sama, że ich przeciwnik nie będzie w stanie się odtworzyć. Wtedy zjawia się Merlyn, a za nim Psylocke. Widząc przewagę wrogów, Apostata wyteleportowuje się, mówiąc, że to jeszcze nie koniec wojny z nim. Niepostrzeżenie wraz z nim ucieka fragment Furii.

Gdzie indziej wśród gruzów leżą Longshot i Dazzler, których, jak się okazuje, ojciec Romy nie zdołał zabić. Mężczyzna mówi do Alison, że nie wszystko jest jeszcze dla niego jasne, ale powoli odzyskuje pamięć. Tymczasem Albion odnajduje ciało Romy i przynosi ją do pozostałych. Zawsze pragnął jej śmierci, ale teraz wydaje mu się, że to wszystko jest żartem. Capitan Britan mówi, że pomimo śmierci strażniczki i niemal całkowitego rozbicia Capitan Corps trzeba wszystko zacząć od początku. Saturnyne nie chce, żeby on wziął w tym udział. Na dowódcę Korpusu wybrała Albiona. Według niej trudne czasy wymagają innego przywódcy, a Lionheart idealnie do tego pasuje. To musi być ktoś, kto poświęci cały czas sprawom Omniversum. Brian ma dużo spraw w swoim świecie i lepiej niech zajmie się tylko nimi. Nowo mianowany dowódca odmawia jednakże, gdyż dał słowo, że wróci do więzienia. JednakOpal Luna zajmie się tym. W trakcie tej rozmowy Betsy zajęta jest poszukiwaniem Sage. Wyczuwa, że ona żyje i żałuje, że nie może już czytać w myślach. Dostaje jednak odpowiedź, że lepiej dla niej, że już nie czyta. W głowie Sage pojawiają się obrazy, których nie może powstrzymać ani kontrolować. Panicznie boi się powrotu na ziemię, bo ktoś może próbować wykorzystać wiedzę, którą przeniosła jej Roma tuż przed śmiercią.

Wokół trumny Romy zbierają się wszyscy bohaterowie. Nadszedł czas pożegnań. Betsy nie może wrócić z bratem, jest potrzebna Exiles i Sage. Wraz z nimi wyrusza również Nocturne, żeby być z Thunderbirdem. Z Excalibur pozostaje za to Longshot, który chce być z Alison. W Kryształowym Pałacu Hudsonowie żegnają się z nieprzytomną Kitty. Następnie w wymiarze astralnym żegnają się z Psylocke. Na pytanie brata, o czym myśli, ona odpowiada, że o przeszłości, przyszłości i tym wszystkim co ich spotka, kiedy będą tą przyszłość odkrywać.
Tak kończy się jeden świat wraz z jego boginią. Nastaje jednak kolejny, którego strażnikami są bohaterowie strzegący niewinnych i całego Omniversum. Droga przed nimi jest tak trudna, jak solidne są fundamenty, na których osadzają się ich zasady.



Autor: wallenstein

Galeria numeru

X-Men: Die By The Sword #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.