Avalon » Serie komiksowe » Nova vol. 4 » Nova vol. 4 #13

Nova vol. 4 #13

Nova vol. 4 #13

"On The Last Day"

Postacie
Zapowiedź

Początek trzyczęściowej przygody z Galactusem i Silver Surferem w tle!
Nova otrzymał wezwanie o pomoc z odległej planety, ale jak uratować świat pożerany przez wielki i głodny kosmiczny byt? Czy istnieje jakikolwiek sposób, aby powstrzymać wielkiego G przed jedzeniem, a może od razu dać sobie spokój i skupić się jedynie na ewakuacji planety? I co zrobić ze swoim niedawnym sojusznikiem, który ponownie został Heraldem Galactusa? Cokolwiek Nova zadecyduje, i tak nic go nie przygotuje na nadchodzący horror, zwany Broną!

Cytat

Nova o swoich szansach w walce z Galactusem: "What could I hope to do? Flash him my bagde and read him his rights?"

Streszczenie

Mieszkańcy planety Orbucen stanęli w obliczu zagłady. Podnoszące się wody oceanów zagrażają miastom, więc ogłoszono powszechną ewakuację. Wśród krzyków, jęków i zawodzeń, wśród rozpaczy, desperacji i walki o przetrwanie, wśród tłumów przenika jednak coś więcej. To coś jest cieniem, rzucanym przez życie, który żywi się duszami stojących w obliczu śmierci. Niezauważony cień przenika wśród uchodźców, wybierając idealną ofiarę i brutalnie wchodząc w jej ciało. Oczy dziecka błyskają czerwienią i spływają czernią, a jego dłonie zmieniają się w szpony. Z furią atakuje wszystkich wokoło, rozszarpując na strzępy. Funkcjonariusze porządkowi wkraczają do akcji, a jeden z nich nie waha się użyć broni. Gdy jedno ciało ginie, cień przenosi się do następnego. Funkcjonariusz właśnie melduje przełożonym o ataku czegoś, co wyglądało na demona, gdy nagle jego oczy błyskają czerwienią i traci kontrolę nad ciałem. Teraz on jest narzędziem, a jego broń idealnie nadaje się do celu manipulatora - masakry.

W centralnym mieście planety, Nova staje przed jej zarządcą - Adjudikiem. Opowiada on, że gdy pięć dni wcześniej dostrzegli zniknięcie kilku bliskich gwiazd, wiedzieli już, jaki czeka ich los. Cztery godziny temu ich najgorsze obawy się sprawdziły - Pożeracz Światów wylądował i zabrał się do konsumowania ich planety, co zajmie mu nie więcej, jak dwanaście godzin. Zapytany, dlaczego wcześniej nie wezwali pomocy, Adjudik odpowiada, że i tak nic nie dałoby się zrobić. Richard zauważa, że jego gatunek ma wyjątkowe osiągnięcia na polu powstrzymywania Galactusa i przynajmniej mógłby spróbować, ale na tym etapie jest już za późno, bo planeta zaczęła się rozpadać. Worldmind potwierdza jego diagnozę - urządzenia Galactusa już naruszyły rdzeń i procesu nie można zatrzymać. Adjudik spokojnie oświadcza, że mają konkretny plan ewakuacji na sąsiednią planetę i potrzebuje jedynie pomocy w zapanowaniu nad procesem. Nova pyta, dlaczego w takim razie został wezwany tutaj w czasie, gdy mógłby pomagać uchodźcom, więc zostaje zaprowadzony do pokoju kontrolnego, gdzie otrzymuje listę uprzywilejowanych rodów, którym ma asystować. Oczywiście, nie zamierza się na to zgodzić, bo uważa, że arystokraci nie zasługują na ratunek bardziej niż zwykli obywatele, a kiedy Adjudik zauważa, że wszystkich i tak nie da się uratować, Richard oświadcza, że może przynajmniej spróbować i rusza w drogę.

Worldmind oblicza, które aglomeracje są najbardziej zagrożone i wyznacza priorytety, by najszybciej dotrzeć na miejsce. Richard zauważa, że jest dziwnie milczący, ale jego wirtualny towarzysz stwierdza, że to, co dzieje się tutaj, za bardzo przypomina mu zagładę Xandaru. Przy okazji przypomina Richardowi, że Galactus jest siłą natury, a nie gniewnym bogiem i chwali za rozsądek, jaki okazuje w tej sytuacji. Richie przyznaje, że walka z Galactusem nie ma sensu, bo jedyne, co mógłby zrobić, to błysnąć odznaką i przeczytać mu jego prawa.

Docierają w końcu do miasta i skupiają się na poszukiwaniu ocalałych. Worldmind wykrywa coś dziwnego, a podążając tym tropem, znajdują punkt ewakuacyjny, pełen zmasakrowanych ciał. Nova postanawia zbadać sytuację, uprzedzając z góry, że chce sprawcę żywego, by można było go postawić przed kosmicznym trybunałem sprawiedliwości. Nagle, zostaje ostrzelany, więc odpowiada salwą energii. Trafiony strażnik pada martwy, gdy cień opuszcza jego ciało, więc Richard upomina Worldminda, że prosił o nie śmiertelny poziom mocy. Szybki skan wykazuje, że strażnik był martwy od jakiegoś czasu, a ślady psionicznej energii w jego ciele każą Worldmindowi wzmocnić psychiczną obronę. Robi to w samą porę, bo cień właśnie próbuje wtargnąć w ciało Novy, ale napotkawszy opór, wycofuje się. Zaskoczony, ale też wściekły oddala się w poszukiwaniu innego nosiciela. Worldmind właśnie wygłasza swoją teorię na temat tego, z czym mają do czynienia, gdy nagle coś pojawia się za plecami Novy. W ostatniej chwili powstrzymuje się przed strzeleniem do młodej dziewczyny o świecących oczach, ale to ona rzuca się na niego z pazurami. Richard nie chce jej skrzywdzić, mimo ostrzeżeń Worldmindu, więc dziewczyna rzuca nim jak szmatą po całym budynku. W końcu postanawia zatrzymać ją pytając, kim jest, a w odpowiedzi słyszy, że teraz ciałem tym rozporządza istota imieniem Harrow. Worldmind nie potrafi jej sklasyfikować, ale ma pomysł, jak zatrzymać psioniczną istotę, uskutecznia więc pole grawimetryczne, w którym Nova zamyka napastniczkę. Okazuje się, że jest ono na tyle skuteczne, by Harrow nie mógł opuścić ciała nosiciela.

Piętnaście minut później, spętany Harrow trafia przed oblicze Adjudika, który ze zdziwieniem stwierdza, że pierwszy raz widzi coś takiego. Richard wyjaśnia, że po zakończeniu ewakuacji zamierza postawić go przed międzyplanetarnym sądem, ale Adjudik wyśmiewa jego poczucie sprawiedliwości zauważając, że marnuje czas na jednego zabójcę, gdy umiera cała cywilizacja. Nova przypomina, że nie tak dawno sam chciał skazać na śmierć miliony swoich poddanych i oświadcza, że może podołać wszystkim swoim obowiązkom.

Pozostawiwszy mordercę pod strażą gwardii pałacowej, Nova rusza na pomoc uchodźcom i przez kolejne godziny zajmuje się dostarczaniem ich do statków ewakuacyjnych. Jednak, gdy wydaje się, że wszystko przebiegło pomyślnie i można rozpocząć ewakuację, okazuje się, że piloci nie mogą uruchomić jednego ze statków. Richard kontaktuje się z Adjudikiem, a ten oświadcza, że to nie jest odosobniony przypadek i prawdopodobnie pole elektromagnetyczne z urządzeń Galactusa sprawia, że statki nie działają. Wygląda na to, że można zamontować odpowiednie osłony w napędach, ale potrzeba by na to co najmniej kolejnych czterech godzin. W tej sytuacji, Nova postanawia przynajmniej spróbować kupić im ten czas i rusza w kierunku orbity. Worldmind przypomina mu jego własne słowa na temat niedorzeczności walki z Galactusem, ale Richard twierdzi, że nie chce walczyć, a jedynie poprosić go, by na chwilę się wstrzymał.

Tymczasem, niepostrzeżenie Harrow uwalnia się z osłabionej pułapki i wchodzi w ciało Adjudika.

Mimo próśb i nalegań Worldmindu, Richard upiera się przy swoim. Zbliża się do Galactusa i próbuje zwrócić jego uwagę krzykiem. Zostaje zignorowany, więc zastanawia się, co jeszcze może zrobić, ale zanim cokolwiek wymyśli, za gardło chwyta go Silver Surfer.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Nova vol. 4 #13 Nova vol. 4 #13

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.