Avalon » Serie komiksowe » Criminal » Criminal #10

Criminal #10

Criminal #10

"Lawless" - part 5

Postacie
Cytat

Narrator: "Hyde had been right about family, there was no escaping it... Even when there was no one left to run from."

Streszczenie

Chester znajduje pobitego na śmierć Simona. Dzwoni do szefa i mówi mu, że nie może się dowiedzieć, co jest celem gangu, ale uważa, że w Wigilię nie ma wiele potencjalnych celów.

Simon planował ten skok, od kiedy się dowiedział, ile pieniędzy jest zbieranych na balu charytatywnym w katedrze Św. Dominika. Bogacze myślą, że pomagają ratować świat, ale nie mogą wiedzieć, że ojciec Brian Grant zabiera wszystko dla siebie. Grant ogólnie jest draniem, który pożycza biednym pieniądze na wysoki procent, a potem nie cofa się przed łamaniem kończyn, aby je odzyskać. Bal to dla niego świetny pomysł, ponieważ ludzie sami oddają mu kasę, a po zakończeniu imprezy wszystko zostaje odwiezione do banku. Jego kierownik osobiście pilnuje, aby wszystko było bezpiecznie zamknięte przez święta. W tym roku jednak Simon przekupił jednego z pracowników i wiedział, o której godzinie pieniądze miały trafić do banku. Niedługo potem do drzwi budynku podchodzi Mallory przebrana za zakonnicę i Gray w koloratce trzymający torbę z gotówką. Mówią, że zapomniano ją zabrać z katedry. Kiedy drzwi zostają otwarte, Mallory i Gray wyciągają broń i wpadają do środka, a za nimi Nelson, który w stroju Mikołaja czekał na zewnątrz. Kiedy ten trzyma pracowników banku na muszce, pozostali ładują torby z pieniędzmi. Simon miał rację, że ta robota jest bardzo łatwa. Oczywiście nie przewidział tego, że kilka minut wcześniej Tracy zadzwoni po policję i w momencie, w którym trójka złodziei wychodzi z budynku, podjeżdżają do niego radiowozy. Lawless chwyta Mallory, wciąga do samochodu i odjeżdża, zostawiając Nelsona i Graya. Ci wyciągają broń i rozpoczyna się strzelanina. Mallory zdąża jedynie zobaczyć, jak Nelson zostaje trafiony dwoma kulami w tułów. Zaczyna się szarpać z Tracym, który każe się jej uspokoić, ponieważ ścigają go dwa radiowozy. Po ostrym skręcie w lewo samochody policyjne wpadają na zaparkowane obok ulicy auto. Jeden z policjantów wzywa pomoc i mówi, w którą stronę odjechali uciekinierzy. Wezwaniu przysłuchuje się Chester.

Mallory mówi, że Tracy nie musiał zostawiać Graya i Nelsona oraz, że wziął tylko jedną torbę z pieniędzmi. On odpowiada, że nie przejmuje się tym, na co kobieta stwierdza, że jest rozczarowana tym i mówi, że wie, kim on jest, ponieważ widziała go na cmentarzu. Tracy, otwierając drzwi budynku pyta się, czy wie, gdzie są. Mallory mówi, że Ricky też czasami tu przychodził, do starego domu Lawlessów. Tracy wyciąga broń i mówi, że chce wszystko usłyszeć od niej i nie chce, aby go zmuszała do zrobienia jej krzywdy. Mallory zaczyna opowiadać, że Ricky nie bał się nikogo uderzyć, również czasami ją, ale nie przeszkadzało jej to, zwłaszcza, że widziała jego inną, miększą stronę i za to go kochała. Niestety, Lawless pił coraz więcej i stawał się bardziej agresywny. Pomimo to, kobieta wciąż była z nim, ponieważ było mu jej żal i nie chciała, aby zupełnie zniszczył swoje życie. Zmiany w Rickym miały również wpływ na ich gang – Lawless coraz częściej kłócił się z Simonem, o każdy szczegół. W końcu wpadł w jakieś kłopoty i po ostatniej wspólnej robocie oświadczył jej, że weźmie cały łup i ucieknie z miasta. Wiedząc, że pozostali mu na to nie pozwolą, chciał ich zabić. Kiedy Mallory się przeciwstawiła, uderzył ją. Kobieta uważa, że pewnie i tak uratowała życie Grayowi, ponieważ Ricky tak się zdenerwował, że zamiast zastrzelić go, zaczął go tłuc. W końcu kazał Mallory wsiąść do samochodu mówiąc, że zabiera ją ze sobą, ponieważ ją kocha. Wtedy ona zdecydowała, że ma już dosyć takiej miłości, wyciągnęła pistolet i zastrzeliła go. Wiedziała, że inaczej nigdy to by się nie skończyło, ponieważ dla Ricky’ego nie było już ratunku, za bardzo się zmienił. Opowiadał jej również o Tracym i mówi, że byłaby rozczarowana, gdyby w końcu się nie zjawił. Lawless stwierdza, że to samo wcześniej usłyszał od Simona, na co Mallory mówi, że nie rozumie, dlaczego zabił wszystkich innych, skoro to nie oni byli odpowiedzialni za śmierć Ricky’ego. Dodaje, że powinien w końcu dostać również prawdziwego zabójcę. Po chwili milczenia, Tracy każe jej uciekać i zrobić to szybko, zanim zmieni zdanie.

Będąc przez dłuższą chwilę sam w swoim starym domu, Lawless wie, że nie powinien był wracać do miasta. Wychodzi na zewnątrz i zauważa Chestera trzymającego Mallory. Mówi, że jego szef chce porozmawiać z Lawlessem i jeżeli nie będzie się sprzeciwiał, kobiecie nic się nie stanie.

W swoim biurze, Sebastian Hyde przegląda akta Tracy’ego. Pyta się, o co chodzi z trzema zabitymi amerykańskimi żołnierzami w Bagdadzie. Lawless przypomina sobie, jak przybył za późno, aby uratować iracką rodzinę, zdołał jedynie wyciągnąć dziewczynę z pożaru. Nie miał innego wyboru, tylko zabić napastników. Wojsko zatuszowało sprawę, ale on musiał spędzić osiemnaście miesięcy w więzieniu. Hyde pyta się, czy Tracy wie, kim jest, na co ten odpowiada, że spotkali się, kiedy był dzieckiem. Sebastian mówi, że przez kradzież fałszywych pieniędzy nie udało mu się przeprowadzić interesu. Poucza Lawlessa, że nie powinien nigdy uciekać po robocie do swojego domu, bo ktoś, na przykład Chester, może wiedzieć, kim on jest naprawdę i udać się za nim. Lawless mówi, że Mallory może już zostać wypuszczona, ponieważ to jego chcą. Hyde domyśla się, że Tracy wrócił do miasta, aby pomścić brata i mówi, że rodzina to pułapka, ale to Lawless pewnie już wie, skoro jeszcze tu jest, aby spędzać święta za zmarłymi i mieć ochotę do nich dołączyć. Stwierdza, że teraz, kiedy już wie, kim on jest, nie chce go zabijać – wolałby, żeby ktoś z takimi umiejętnościami pracował dla niego, zwłaszcza, że Ricky był mu winny pieniądze. Tracy zgadza się w zamian za wypuszczenie Mallory.

Później, na dworcu, Tracy odprowadza Mallory i daje jej torbę z pieniędzmi, którą zabrali z banku. Kobieta policzkuje go, bierze gotówkę i ze łzami w oczach wsiada do autobusu jadącego do Vancouver. Tracy kieruje się do Undertow, przyznając Hyde’owi rację, że rodzina to pułapka, od której nie ma ucieczki, nawet jeżeli tylko on jeden z całego rodu pozostał przy życiu.

Autor: Ozz

Galeria numeru

Criminal #10

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.