Avalon » Serie komiksowe » Daredevil vol. 2 » Daredevil vol. 2 #17

Daredevil vol. 2 #17

Daredevil vol. 2 #17

"Wake Up" - part 2

Postacie
Cytat

Detektyw Mantegna: "The guy dresses up like a frog and robs people? That is the text definition of a piece of costumed garbage"

Streszczenie

Ben Urich próbuje porozmawiać z Timmym, jednak jakiś obcy głos wydobywający się z chłopca śmieje się głośno z dziennikarza. Głos ten każe nazywać się Furym. Gdy Ben próbuje dowiedzieć się, dlaczego nie może porozmawiać z Timmym, Fury dalej się śmiejąc pyta retorycznie, jak mógłby wyjawić mu, kto skrywa się pod tą maską, którą nosi. Prowadząc taki styl życia, nie może mu zdradzić swej tożsamości. Ben drążąc temat pyta, co to za styl życia. Zaskoczony pytaniem Fury odpowiada, że to życie w którym kieruje się prawdą, sprawiedliwością, gdzie posiadanie mocy wiąże się z umiejętnością brania na siebie za tę moc odpowiedzialności, a także możliwość czynienia tego, co słuszne. Nagle urywa i martwieje z przerażenia. Przed stojącym na dachem Furym pojawia się olbrzymi potwór rozmiarów Godzilli. Timmy zaczyna krzyczeć, że on wrócił. Gdy Ben pyta kto, chłopiec nie słyszy go. Błaga tylko, żeby ktoś mu pomógł. Urich próbuje się dowiedzieć, kto wrócił. Czy to jego ojciec, Leap Frog, czy może Daredevil? Jeszcze raz pyta, czy to Daredevil i czy nie zrobił mu krzywdy, jednak Timmy zastyga w bezruchu i milknie. Stojąca za Benem pielęgniarka sugeruje, żeby dać już spokój chłopcu. Podadzą mu teraz leki, co jak twierdzi siostra i tak nie ułatwi małemu tego wszystkiego, przez co przechodzi, ale przynajmniej pozwoli mu to zasnąć. Urich pyta, przez co przechodzi Timmy. Siostra odpowiada, że nie wie, że to jakiś uraz, ale niczego nie będzie wiadomo, dopóki nie wróci ze swojego miesiąca miodowego dr Rodriguez, pracujący tu psycholog. Ben pyta, czy mógłby pożyczyć obrazki chłopca. Pielęgniarka zastanawia się, czy nie wzbudzi to niepokoju u chłopca, ale jest ich tak wiele, że zgadza się. Ben obiecuje niedługo je zwrócić. Pielęgniarka zapewnia go, że zadzwoni, gdyby coś się zmieniło w zachowaniu Timmy'ego i dziękuje Benowi, że odwiedza chłopca i tak dba o niego.

Przeglądając w domu rysunki Timmy'ego Urich zastanawia się, dlaczego zawsze się pakuje w takie sprawy, zamiast od razu wyrzucać je do kosza. Stwierdza, że to przez Daredevila, że jego życie jest w jakiś sposób powiązane z życiem Devila i nie potrafi przejść obojętnie wobec takich spraw. Gdy patrzy na Timmy'ego, przypomina mu się młody Matt. Dochodzi do wniosku, że powinien wszystkie te rysunki wyrzucić do kosza i wrócić do swojego życia.

55. komisariat policji. Dziennikarz Ben Urich przyszedł tu w poszukiwaniu detektywa Mantegna, który zajmował się sprawą Leap Froga. Znajduje go pod prysznicem razem z innymi funkcjonariuszami. Ten początkowo nie potrafi sobie przypomnieć, czego dotyczyła ta sprawa. Po chwili namysłu zaczyna kojarzyć Froga. Relacjonuje, że jego żona zadzwoniła na policję, gdyż ten rzucił się na nią i to zresztą nie pierwszy już raz. Ben pyta detektywa o wynik śledztwa, na co zdenerwowany detektyw wykrzykuje, że jakie śledztwo? Nie było w tej sprawie żadnego śledztwa. Facet uciekł policji i gdzieś się zaszył. Ben zarzuca mu brak zrozumienia i arogancję w rozmowie z matką Timmy'ego, na co ten cynicznie odpowiada pytaniem, czy rzeczywiście tak mu powiedziała? Zaraz zaczyna się tłumaczyć z faktu nazwania Leap Froga jeszcze jednym, nic nie znaczącym śmieciem, którym nie warto zawracać sobie głowy. Mówi, że gościu przebrany za żabę i ograbiający ludzi jak najbardziej podchodzi pod definicję śmiecia. Niech Daredevil i Spider-Man z całą tą bandą ciot poprzebieranych w kolorowe trykoty zajmują się takimi czubami. Policja musi ścigać prawdziwych przestępców, którzy zagrażają prawdziwym ludziom. Słysząc imię Daredevila Ben od razu pyta, czy żona Leap Froga coś o nim wspominała. Mantegna nie jest pewien, gdyż była bardzo roztrzęsiona, w końcu jej mąż zaginął, a dziecko było w szoku, ale wydaje mu się, że tak. Policjant pyta, jaki jest cel tego przesłuchania. Ben odpowiada, że pragnie ustalić, co stało się z Leap Frogiem. Oficer proponuje, żeby zajął się sprawą czterech policjantów, którzy zginęli w zeszłym miesiącu podczas wykonywania czynności służbowych. Cynicznie stwierdza, że dziennikarza nie interesuje ta sprawa, gdyż nie biegali po ulicach w kolorowych trykotach. Nie chce odpowiedzieć na pytanie Uricha, czy widział chłopca, gdy wchodził do domu Leap Froga. Poirytowany policjant zarzuca Benowi wysuwanie bezpodstawnych oskarżeń i każe mu się wynosić. Urich jednak nie daje za wygraną i bardziej stwierdza niż pyta, że Mantegna przeprowadził śledztwo zgodnie z procedurami. W tym momencie puszczają nerwy policjanta, który kieruje strumień wody na dziennikarza. Ben wnioskuje, że żadnego komentarza do sprawy już chyba nie usłyszy.

Swe następne kroki kieruje do kancelarii prawniczej Matta Murdocka. Jednak Matta nie ma. Bawiąca się pilnikiem sekretarka oznajmia, że ten jest teraz w sądzie i nie wie, o której może stamtąd wrócić. Dziennikarz idzie o zakład, że Matta nie ma teraz w sądzie. Zna go dobrze i wie, że to tylko wymówka; alibi dla jego zamaskowanej działalności. Ma świadomość, że życie Matta jest rozdarte pomiędzy służeniem prawu, a wymierzaniem swoiście i indywidualnie przez niego pojmowanej sprawiedliwości. Zastanawia się, kiedy Matt będzie miał pewność, która z tych dwóch dróg jest słuszna. Zastanawia się również, jak często Matt się myli i jakie są konsekwencje tych pomyłek.

Boisko szkolne. Ben rozmawia z dwoma kolegami Timmy'ego ze szkoły. Chłopcy opowiadają, że w szkole Timmy często był obiektem kpin. Miał fioła na punkcie komiksów. Rodzice rozpieszczali go do upadłego, gdyż uważali, że nie najlepiej sprawdzają się w tej roli i w ten sposób chcieli mu to zrekompensować. Gdy Ben pyta, dlaczego rodzice chłopca tak uważali, odpowiadają mu, że nie mają pojęcia. Urich kontynuując pyta, czy Timmy wspominał kiedyś o swym ojcu? Chłopcy nie mogą sobie przypomnieć takiej sytuacji, może jedynie poza tą, gdy coś Timmy'emu kupował. Ogólnie był cichym chłopcem i jak już o czymś mówił, to przeważnie o filmach i komiksach. Chłopcy proponują Benowi, by skontaktował się z panią Andreyko, z którą często rozmawiał po zajęciach.

Pani Andreyko próbuje się usprawiedliwiać, że planowała odwiedzić Timmy'ego, ale dopiero rano dowiedziała się, gdzie przebywa. Chłopiec opowiadał, że była do niego bardzo przywiązana. Andreyko mówi, że bardzo przeżywała to wszystko, przez co przechodził Timmy. Ojciec w przebraniu biegający nocą po okolicy. To musiało odbić się trwałym śladem na psychice dziecka. Był bardzo twórczym chłopcem, dużo rysował, był posłuszny, ale ta sytuacja z jego ojcem... Urich pyta, co ma na myśli mówiąc „ta sytuacja”. Nauczycielka wyjaśnia, że chodzi jej o sińce na ciele chłopca. Wiadomość ta poraziła Bena niczym piorun. W pośpiechu udaje się do zakładu, gdzie odkrywa siniaki u Timmy'ego. Siedząc przy śpiącym chłopcu pyta w myślach Matta/Daredevila, która z dwóch ścieżek jest właściwsza: ścieżka prawa, czy sprawiedliwości i co się stanie, jeśli nigdy się tego nie dowie...

C.D.N.

Autor: Bosnas

Galeria numeru

Daredevil vol. 2 #17

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.