Avalon » Serie komiksowe » Captain Marvel vol. 5 » Captain Marvel vol. 5 #3

Captain Marvel vol. 5 #3

Captain Marvel vol. 5 #3

3: "Deep Background"

Postacie
Zapowiedź

Sprawa pobytu Kapitana Marvela w naszych czasach robi się bardziej tajemnicza, a w międzyczasie pojawiają się pierwsze oznaki inwazji Skrullów.

Cytat

Stark: "The whole situation has entered an area unrelated to your work with Captain Marvel, agent Sante."

Sante: "Except that Mar-Vell is involved."

Stark: "He's been exposed to the situation. He's not involved. There's a difference."

Sante: "Uh-huh."

Streszczenie

Redakcja National Pulse. Nathan Jefferson próbuje się skupić na notatce o powrocie Cobalt Mana i jego starciu z Marvelem, ale w końcu nie wytrzymuje i głośno krzyczy, że nikogo to nie obchodzi. Najbliżsi współpracownicy pytają, o co mu chodzi, więc mówi, że ważniejszy od kolejnej superbohaterskiej bijatyki jest kult Mar-Vella. Siedzący obok reporter wspomina, że wydawca ostrzegał ich przed tą obsesją Jeffersona, ale osobiście zgadza się z nim - jeśli ktoś wraca zza grobu, coś w tym musi być.

Przed trzema minutami, nad Helicarrierem S.H.I.E.L.D. zawisł niewielki statek Kree, z którego wysypał się oddział żołnierzy, atakując Mar-Vella. Iron Man stara się nie dopuścić do walki, ale przez to staje się pierwszym celem, ściągając uwagę przeciwników. Captain Marvel zyskuje dzięki temu chwilę na podejście wroga i atak z flanki. W tym czasie, systemy zbroi Iron Mana identyfikują energię, którą został trafiony, jako charakterystyczną broń Skrullów i próbuje ostrzec go o tym. Nie dociera jednak na czas, bo Mar-Vell został już trafiony tym samym promieniem i chwilowo ogłuszony, a teraz przeciwnicy atakują go całą grupą. Iron Man odrzuca ich strzałem z blastera, dzięki czemu Captain Marvel podnosi się i chwyta jednego z napastników. Stark otacza całą trójkę polem siłowym i próbuje powiedzieć o swoim odkryciu, ale Mar-Vell zdążył już zauważyć, że przeciwnicy używają broni Skrullów. Ponieważ na pokładzie pojawiają się kolejni agenci S.H.I.E.L.D., fałszywi Kree decydują się na odwrót, zostawiając jednego ze swoich. Ten, w uścisku Kapitana, wraca do swojej prawdziwej postaci i próbuje się wymknąć, ale zostaje obezwładniony strzałem ze swojej własnej broni. Mar-Vell pyta Starka, czy jest coś, o czym ten chciałby mu powiedzieć.

Trzy dni później, Tony Stark rozmawia o tych wydarzeniach z agentką Sante. Właściwie trudno to nazwać rozmową, bo ciągle powtarza tylko, że to i owo jest tajne, więc w końcu Heather pyta, jak ma pilnować Mar-Vella, skoro dotyczące go szczegóły są przed nią ukrywane. Mówi, że próbuje ustalić, skąd się bierze jego obsesja na punkcie obrazu de Bruna, ale Marvel skutecznie jej to utrudnia, więc nie potrzebuje dodatkowych komplikacji. Stark sugeruje więc, żeby nie skupiała się tylko na nim, ale poszukała informacji w jego otoczeniu, bo działają tu jakieś siły zewnętrzne. Proponuje, by zaczęła od Kościoła Hala i sprawdziła, czy jego przywódcy nie ukrywają zielonej skóry i pomarszczonych bród. Kiedy jednak Sante pyta co to znaczy, znowu słyszy, że to tajne.

Tymczasem, kolejne ośrodki Kościoła Hala wyrastają jak grzyby po deszczu w całej Ameryce i intensywnie zajmują się werbowaniem nowych wyznawców. W ich siedzibie w Los Angeles zupełnie przypadkowo spotyka się dwójka nowych członków: Heather Sante i Nathan Jefferson. Oboje twierdzą, że przybyli to w poszukiwaniu prawdy i sprzedają sobie jakieś bajeczki. Tak naprawdę jednak, Nathan przyjechał tu, bo doszukał się informacji o jakichś planach kościoła w Los Angeles i próbuje je odkryć. Heather natomiast w nocy wskakuje w swój służbowy uniform i zakrada się do siedziby kościoła, by przeniknąć do samego jego centrum. Ukrywając się w zakamarkach podziemi słyszy, jak dwóch braci rozmawia o śmierci trzeciego i próbuje ukryć jej prawdziwą przyczynę. Chcąc poznać prawdę, dostaje się do magazynu i znajduje tam martwego Skrulla w habicie.

Mijają kolejne dni. Mar-vell bezskutecznie próbuje prywatnie spotkać się ze Starkiem, by poznać jakiekolwiek odpowiedzi, ale ponieważ traci już nadzieję na to, próbuje na własną rękę przezwyciężyć amnezję, sięgając do Kosmicznej Świadomości. Wraca pamięcią do czasów wojny między Kree i Skrullami, kiedy został schwytany i uwięziony przez tych drugich. Próbuje sobie przypomnieć, jak wtedy uciekł, ale nagle staje mu przed oczami obraz de Bruna, traci koncentrację i zaczyna spadać. Oczy Aleksandra Wielkiego na obrazie błyskają jasnym światłem, kiedy spada na stojący na ulicy samochód, a po chwili wygrzebuje się z wraku i nie zwracając uwagi na gapiów, wzbija się w niebo tak szybko, jak tylko potrafi.

Jakiś czas później, Carol Danvers wchodzi do ambulatorium w Camp Hammond, zastając tam Mar-Vella, który czekał na nią, nie bardzo wiedząc, gdzie jej szukać. Carol stwierdza, że miał wiele szczęścia, bo rzadko tu bywa, odkąd jej życie stanęło na głowie, ale gdy on pyta, czy to przez Skrullów, zdaje się nie wiedzieć, o czym mówi. Captain Marvel staje się nagle podejrzliwy i naciska, by przypomniała, co powiedziała, kiedy pierwszy raz się pocałowali i w ten sposób udowodniła, że nie jest Skrullem. Carol powtarza wszystko dokładnie i dodaje, że była w nim strasznie zadurzona, a on przeprasza za to, ale zupełnie nie wie, komu może zaufać. Ms. Marvel pyta, skąd wie o Skrullach, więc mówi jej o niedawnym ataku i swoich podejrzeniach. W tej sytuacji, Carol przyznaje, że każdy jest podejrzanym - nawet on. Zauważa, że jego historyjka o podróży w czasie i amnezji jest mało przekonująca, tym bardziej, że wokół niego zaczynają się pojawiać rzekomo martwi złoczyńcy, jak Cobalt Man. Mar-Vell mówi jej o niedawnym ataku Cyclone'a, który jak się okazuje, również powinien być martwy. Wszystko to jest tym dziwniejsze, że Captain Marvel nigdy nie miał do czynienia z tymi ludźmi, chyba, że...

Mar-Vell przebywa sam na sam z więźniem w celi przesłuchań Kompleksu 42 w Strefie Negatywnej. Przesłuchiwany stanowczo zaprzecza, jakoby był Skrullem i twierdzi, że równie dobrze mogą go zabić, bo nic nie powie. Captain Marvel stwierdza, że taka możliwość istnieje, ale wcześniej chce poznać szczegóły planu Skrullów. Więzień oświadcza, że sam powinien wiedzieć najlepiej, bo przecież jest częścią tego planu. Wracając do swojej prawdziwej postaci mówi, że nie jest przecież prawdziwym Mar-Vellem.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Captain Marvel vol. 5 #3 Captain Marvel vol. 5 #3

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.