Avalon » Serie komiksowe » Avengers Forever » Avengers Forever #10

Avengers Forever #10

Avengers Forever #10

"Tomorrow And Tomorrow And Tomorrow..."

Postacie
Cytat

Songbird do Time-Keepers: "Who died and make you God, anyway?"

Streszczenie

Avengers odzyskują przytomność w jakimś nieznanym miejscu i bezskutecznie próbują sobie przypomnieć, co ich trafiło. Wasp dochodzi do wniosku, że najlepszym sposobem na zorientowanie się, gdzie są, będzie wyjście na zewnątrz, ale gdy otwiera kamienne drzwi odkrywa, że budynek, w którym się znajdują, został otoczony przez armię żołnierzy wyglądających jak Avengers. Dowódca wzywa ich do poddania się władcy Imperium Terrańskiego, co naprowadza Pyma na pomysł, że trafili do jednej z alternatywnych przyszłości, gdzie Avengers zostali przekształceni w armię inwazyjną. Próbuje wyjaśnić, kim są i co się dzieje, ale to nie skutkuje. Po chwili, Captain Marvel odzyskuje swoją kosmiczną świadomość i odkrywa, że z jakiegoś powodu żołnierze widzą ich jako swoich wrogów - Guardians of the Galaxy. Dowódca Batalionu rozkazuje Kapitanowi oddać tarczę, którą nazywa świętą relikwią, więc dostaje ją - razem z ciosem w twarz i uwagą, że jest w błędzie. Ten ruch rozpoczyna wielką bijatykę, ale Avengers szybko odkrywają, że przeciwnicy nie mają innych atutów, niż przewaga liczebna. Jedynie Wasp ma drobne problemy z oddziałem kopii Ant-Mana, więc wydaje rozkaz przegrupowania. Kiedy jednak Avengers zbierają się w jednym miejscu, grupa kopii Iron Mana wystrzeliwuje w ich kierunku sieci energetyczne, które unieruchamiają ich na chwilę. Kontakt z tą energią sprawia jednak, że dzieje się coś dziwnego - Wasp i Hawkeye zostają naładowani energią na tyle, by rozerwać sieci i odepchnąć przeciwników. Powala ich jednak inne wyładowanie mocy. To sam imperator - Jonz Rickard, przybył z pomocą swoim oddziałom. Zauważa, że przeciwnicy zdołali przejąć na chwilę kontrolę nad Destiny Force, ale uważa, że to nieistotne i obezwładnia ich, gdy stwierdzają, że jest potomkiem Ricka Jonesa.

Ponownie, Avengers budzą się w zamknięciu. Tym razem rozbrojeni i skuci obrożami, które blokują ich zdolności. Kiedy jednak dyskutują nad dalszymi planami, nagle pojawia się Yellowjacket z całym ich uzbrojeniem. Hawkeye najbardziej cieszy się na jego widok i pyta, jak udało mu się uciec z Limbo. Ten odpowiada jednak, że nie uciekł Immortusowi, ale pracuje teraz dla niego, a w tym samym momencie pojawia się projekcja Immortusa, która ponagla wszystkich do powrotu. Wasp jest oburzona, ale Yellowjacket oświadcza, że zawarli korzystną umowę i wyjaśnia, jak zamaskował ich obecność tutaj, używając insektów z Limbo. Immortus ponagla ich znowu twierdząc, że nie może dłużej opóźniać Time-Keepers, a gdy Janet pyta, co się właściwie dzieje, wyjaśnia, że sprowadził ich do tej przyszłości, by przekonali się na własnej skórze, jak ważne jest, by nie doszła do skutku. Twierdzi, że to ostatnia szansa, by ocalić ludzkość, ale nie mówi, jak zamierza to zrobić.

Podążając za Yellowjacketem, Avengers trafiają do sali poza czasem, gdzie mieści się trybunał Time-Keepers. Od nich dowiadują się, że zostaną osądzeni za udział w ostatnich wydarzeniach, a ich obrońcą będzie Immortus. On sprzeciwia się słysząc oskarżenie o zdradę, ale jedna z Time-Keepers oświadcza, że teraz to nie jest istotne, bo muszą zdecydować o dalszym biegu strumienia czasu. Wyjaśniają zebranym, że zostali stworzeni u kresu czasu przez Tego, Który Pozostanie, aby pilnować właściwego przebiegu cyklu istnienia. W jednej z możliwych rzeczywistości powstali jednak Time-Twisters, którzy byli ich przeciwieństwem i istnieli, by zakłócać bieg czasu, nieraz podszywając się pod nich samych. Time-Keepers podjęli się więc uczynić wszystko, by kres istnienia był taki, jak zaplanowano i interweniowali, kiedy było to konieczne. Największym jednak wyzwaniem w ich pracy okazała się wielka niewiadoma, jaką jest Ludzkość - najniebezpieczniejszy twór w czasie i przestrzeni. Z pozoru niegroźna, posiada unikalną zdolność rozprzestrzeniania się, niszczenia wszystkiego, co stanie jej na drodze i przezwyciężania przeszkód, jakie napotyka. Immortus dodaje, że tak się dzieje, jeśli jest poza kontrolą, dlatego osobiście podjął środki, by powstrzymać jej rozwój na Ziemi w XX i XXI wieku. Chronił ludzkość przed zbyt wczesnym kontaktem z obcymi i przekonał przedstawicieli kilku ras, by mieli oko na planetę. Ktoś przypomina, że sprowokował inwazję Badoon, którą musiał odeprzeć Silver Surfer, ale on twierdzi, że było to zaplanowane tak, aby przynieść efekt tysiąc lat później, kiedy Badoon wrócą, by się zemścić. Uważa, że ludzkość można łatwo kontrolować i że można wykorzystać do tego Avengers. Sami zainteresowani nie są zachwyceni propozycją, ale Time-Keepers są wściekli. Nazywają Immortusa szaleńcem i twierdzą, że nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji przetrwania rasy ludzkiej, więc postanawiają pokazać mu je. To ludzie pokonali Galactusa w fizycznym starciu i odpędzili od swojej planety. To ludzie walczyli z Celestianami i zdołali powstrzymać ich osąd. To ludzie przerwali wielkie machinacje Infinites. Nie można zaufać Avengers, że będą kontrolować tego typu poczynania, ponieważ w przyszłości, którą niedawno odwiedzili, to właśnie oni zostali przekształceni w armię inwazyjną dzięki Destiny Force. Songbird i Captain Marvel pytają, czy dlatego tak ważny jest Rick i czy jego zniknięcie ma coś wspólnego z tą przyszłością, ale nie otrzymują odpowiedzi. Time-Keepers wydają swój werdykt: Ludzkość jest zbyt niebezpieczna, aby pozwolić na jej niekontrolowany rozwój, jednak jest niezbędna, aby mogli się narodzić u kresu czasu, dlatego zdecydowali, że zniszczą wszystkie linie czasowe, które uznają za zbędne lub niebezpieczne, pozostawiając tylko te kluczowe dla ich powstania. Avengers są w szoku, ale najgłośniej sprzeciwia się Yellowjacket, który mówi, że nie mogą tak po prostu zabić niezliczonych ilości ludzi. Time-Keepers spokojnie odpowiadają, że mogą, ale dodają, że jego umowa z Immortusem jest wiążąca i odpowiednia linia czasowa zostanie zachowana. Sam Immortus mówi, że to była umowa z diabłem, jaką sam kiedyś podpisał, a Yellowjacket zwiesza głowę i przyznaje mu rację, chowając się przy tym za rojem owadów z Limbo. Captain America przerywa Immortusowi, gdy chce zadać pytanie i sam pyta, jaki procent linii czasowych został zniszczony przez Ludzkość, jak twierdzą Time-Keepers. Zostaje upomniany za odzywanie się bez pytania, ale dostaje odpowiedź - 42%. Kapitan jest oburzony, bo nie dość, że rasa ludzka jest sądzona za coś, czego jeszcze nie zrobiła, to na dodatek prawdopodobieństwo tego jest mniejsze niż połowiczne. Twierdzi, że to niesprawiedliwe, ale w odpowiedzi słyszy, że sprawiedliwość jest dla prymitywnych ras i nie jest istotna dla dobra Uniwersum. Giant-Man oświadcza, że to tylko wymówka i skoro eliminują wszystkie zagrożenia, powinni wyeliminować również siebie, skoro w niektórych liniach czasowych zmieniają się w Time-Twisters. Próbują przekonać ich, że istnieją inne sposoby, kiedy nagle, Yellowjacket czuje przypływ mocy, pochodzący od Destiny Force i jej wyładowaniem uwalnia pozostałych Avengers. Mimo zakazów Immortusa, natychmiast ruszają do ataku, ale szybko okazuje się, że Time-Keepers przewyższają ich pod każdym względem. Zostają wezwani do poddania się, ale odmawiają, gotowi na wszelkie konsekwencje. Nagle, w sali pojawia się wir czasowy, a Yellowjacket oświadcza, że przybyła kawaleria. Z wiru, na specjalnym pojeździe wyskakują Rick Jones, Kang i Supremor.




Uwagi:
* Guardians of the Galaxy pojawili się w Marvel Super-Heroes #18.
* Zdrada Immortusa, o której wspominają Time-Keepers, miała miejsce w What If vol. 2 #35-39.
* Time-Twisters pojawili się w Thor #242-245.
* Kontakt z Marsjanami, o którym wspomina Immortus, dotyczy przyszłości Killravena.
* Immortus najwyraźniej kontaktował się z Badoon przed ich pierwszym pojawieniem się w Silver Surfer #2. ich inwazja za tysiąc lat została przedstawiona w Marvel Super-Heroes #18.
* Galactus został po raz pierwszy przepędzony z Ziemi w Fantastic Four #50.
* Sąd Celestian, o którym mowa, miał miejsce w Eternals #12.
* Machinacje Infinites zostały przedstawione już po wydaniu tej serii w serii Avengers Infinity.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Avengers Forever #10

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.